Tak w temacie twórczości wyszło mi, że ja nie mam ochoty na twórcze działania w materii, bo te wytwory są takie jakieś prymitywne, poprostu się coś robi niby ładnego. Dla mojej pś twórczość to materializacja przy pomocy energii, wszystko co z energią związane, uzdrawianie jest dla mnie bardziej twórcze i fascynujące niż zrobienie grafiki, czy obrazu.
(mówi to plastyk:|)
Jakby to co w materii robię było jakieś mniej wartościowe. płytkie. Nie wiem dlaczego. Przecież sztuka i plastyka to też moje talenty. A tu taki klops. Nie cenię takiej twórczości, z materialnego poziomu. Podoba mi się co robią inni, zachwycam się, ale do siebie nie mogę tego odnieść, z jakiegoś powodu moja pś uważa że to strata czasu i energii.