Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 416078 razy)

Maciejka

  • Wiadomości: 240
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-09-02, 22:42:48 »
carolieen,
No właśnie, radosny, też mam takie wrażenie, a to nie mogła być prawda, przecież psychiatryki, to są miejsca zgrozy nawet w dzisiejszych czasach, a co dopiero gdzieś tam przed naszym obecnym urodzeniem. Albo byłyśmy tak nieświadome otaczającej rzeczywistości, albo może to był psychiatryk dla pacjentów z bardzo bogatych rodzin, gdzie mogłyśmy liczyć na jako takie traktowanie:) Mnie się romansowało z Aamirem zupełnie przyjemnie, chociaż pamiętam, że pilnowałam się, żeby swoje tiki, natręctwa i inne nerwicowe cuda, o których wiem w tym życiu tylko ze słyszenia, trzymać na wodzy, żeby się chłopak nie zniechęcił:P Czasem w ostatniej chwili je powstrzymywałam. Tak jakby nie byłam świadoma choroby i jednocześnie byłam jej świadoma. W tym życiu z braku przestępczych ciągot i braku choroby psychicznej, zamykałam się w domu sama na całe miesiące, czasem nie mając żadnego pretekstu, a czasem znajdowałam wyśmienity. Np. kiedy chorował pies i wymagał 24 godzinnej  opieki na dobę, to wróciłam do niego, a mieszkał z moimi rodzicami 500 km ode mnie, nie chodziłam oczywiście do pracy, nie wychodziłam poza podwórko (raz tylko wyszłam na 15 minut do sklepu i jak wróciłam, to spał z głową w misce na wodę, więc mi się odechciało wychodzenia zupełnie). I tak przez całe 9 ostatnich jego miesięcy życia, ciurkiem. Ludzie dookoła lamentowali nad moim losem i prorokowali moje rychłe ześwirowanie, a mnie nie było z powodu zamknięcia kompletnie nic. Jeżeli miałabym ześwirować, to tylko z powodu stanu psa, ale skoro i to przeżyłam (jakoś), znaczy, że mi psychiatryk w tym życiu niegroźny:)
« Ostatnia zmiana: 2012-09-02, 22:48:11 wysłana przez Maciejka »

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-02, 22:10:21 »
Maciejka,
Cytuj
Nie wiem czy razem, ale ja w psychiatryku byłam na pewno!:) Fajnie, że może moje towarzystwo stamtąd powoli się ujawnia:P

bój się, widzę potencjalny scenariusz jak to się może skończyć :P

w psychiatryku nie było tak źle, ja to pamiętam jako dość radosny czas ;)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-02, 21:50:07 »
bziuuuum,
też przytulam..
czasem są takie dni kiedy na raz wszystko wywala, na szczęście one mijają i jest lepiej :)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-02, 20:48:30 »
Dzisiaj dokopałam się do dużej samotności, bólu i poczucia niezrozumienia wśród ludzi. Wyszedł mi gniew na siebie, że sobie z nimi nie radzę. Udało mi się mocno pomodlić i spontanicznie wyszedł płacz z chęcią przebaczenia sobie, że siebie nienawidziłam :) Zalałam się łzami i to dość długo. Potem tak odpuściło, że zdecydowałam się na zakup lustrzanki, którą planowałam dopiero za rok ; ) Nie ma co kisić kasy, myśląc że kiedyś się uda. Gromadzenie marzeń, zamiast ich spełniania jest fatalne.

I mam nagle wenę na pisanie artykułu o związkach!

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-09-02, 20:46:02 »
Bziummm - przytulam. I wspieram, jak potrafię, dobra myślą i modlitwą, by Ci się uzdrowił temat bezsilności, odcięcia, kumulacji emocji i lęków, poczucie że Cię coś przerasta. Jesteś fajna, mądrą i ciepłą osobą i masz prawo zarówno do słabości, błędów i emocji - jak i do coraz lepszego samopoczucia, lepszego życia i czucia się w porządku.

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2012-09-02, 20:04:20 »
Mega silnie wywala mi dziś cała karma na raz ze spraw jakie znam z tego zycia a najbardziej bezsilnosc
to, że ludzie, którzy mnie moga zrozumieć nie zyja albo sa daleko
to, że jednak moj ojciec i matka choc czasem obojetni są osobami, na których dobru mi zalezy
a niedługo umrą i ja nie daje im odczuc, ze sa dla mnie wazni mimo, że najczesciej wydaje mi sie ze mam ich gdzies i nienawidze do szpiku kosci
jakie to beznadziejne
i lęk przed odpowiedzialnoscia wyszedł mi
i pragnienie smierci
uffff

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-09-02, 19:08:42 »
Kiedy mi zaczyna wywalać nieprzytomność to bardzo często wydaje mi się tego tak dużo, że nie do przejścia. No ale coś tam się rozświetla, każda afka jest jak zapałka zapalona w ciemnej jaskini i zostaje troche tego światła zanim zgaśnie

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-09-02, 18:52:02 »
Skoro ruszyłem ostatnio relacje partnerskie, to nie mogę nie dodać pracy nad przytomnością w intymnych sytuacjach. Setki wcieleń musiałem być chyba uwalony w intymnych relacjach. Dzisiaj dołożyłem afkę przytomności i jasności i przypomniałem sobie, jak z 5-6 lat temu na sylwestrze poznałem fajną anielicę, strasznie się schlałem, potem urwał mi się film, potem się ocknąłem leżąc na jej kolanach, ona mnie głaskała i mi tak było miło ale czułem że mi jest niedobrze a nie umiałem się odezwać ani ruszyć aż w końcu zwymiotowałem jej na stopy. I nie wiem czemu wciąż mnie to tak cieszy;)))))))) że pokładam się ze śmiechu jak to wspominam. Ale mi troche przykro było, bo mimo jej dobrych intencji nasza znajomość nie poszła dalej po tej próbie.
« Ostatnia zmiana: 2012-09-02, 18:54:16 wysłana przez Sebastian »

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-09-01, 15:23:57 »
To by już mnie męczyło bo ziarenka są strasznie małe, nawet te ziarenka ryżu. Ja wolę jak ziarenka się zlepiają, tak jak w sushi, i wtedy można zjeść wiele jednym hapsem bez spadania ich na talerz.

Może w ten sposób nadajesz każdemu ziarenku jakiejś szczególnej mocy a potem odczuwasz ją w całości kiedy spływa Ci przez palce? Taka zabawa w odczuwanie Twoich energii albo coś

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-09-01, 15:19:10 »
Seba

Ale przesypujac ten piasek oddzielasz ziarenko od ziarenka?Bo u mnie cala zabawa wlasnie polega aby kazde ziarenko bylo dotkniete przeze mnie i oddzielone na kupke gdzie sa juz dotkniete ziarenka,a pozniej jak wszystkie juz sa dotkniete to mieszam i przepuszam przez palce:))

Ostatnio robie tez cos  takiego kazde dotkniete ziarenko to jedna afirmacja,jedno powtorzenie na glos KOCHAM CIE SEMIRKO:))
« Ostatnia zmiana: 2012-09-01, 15:24:15 wysłana przez Semira »

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-09-01, 15:18:26 »
Dotarło do mnie też przekonanie w podświadomości, że przyznanie się przed drugą osobą że czuję się tak dobrze tylko z powodu jej obecności, jest czymś szalonym i nienormalnym ;/ i że wtedy na pewno zostanę odrzucony. Dlatego tak męczę się w harmonijnych relacjach.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-09-01, 15:16:06 »
Semira to troche jak z przesypywaniem piasku. Myślę że jest coś w tym naturalnego. Jak byłem w tym roku nad morzem, położyłem się na plaży i przesypywałem piasek przez palce i w ogóle cały się nim zasypałem, to takie miłe :)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-09-01, 15:13:29 »
Skad sie moze brac takie troche dziwne zamilowanie do oddzielania i przesypywania z jednej strony na druga np ziaren ryzu,kaszy lub czegos tam innego?:)Ja czasem nawet kilo ryzu potrafie oddzielic jedno ziarenko od drugiego i przesypywac z jednej kupki na druga:)bardzo sie relaksuje wtedy i wyciszam:)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-09-01, 15:12:34 »
Pojechałem do knajpki na śniadanie, jadąc opukiwałem temat. Wyszło ze mnie straszne rozedrganie, najwidoczniej kiedyś moim szaleństwem zaszkodziłem innym. Ale jednocześnie poczułem że otwieram sie na coś bardzo naturalnego. Do knajpki przyszli rosjanie i próbowali dogadać się z kelnerką i pomogłem im w komunikacji a potem nawiązała się rozmowa z Ruskiem, i tak jakoś naturalniej się przejawiałem, to takie fajne, naturalne. Dochodzę do wniosku że:

Szaleństwo = energie 2 czakry puszczone w ruch, przy zablokowaniu innej czakry, co powoduje anomalia

Pozytywne szaleństwo - energie 2 czakry puszczone w ruch, na trzeźwo i przytomnie i z miłością do innych. I to chcę rozwijać. Ba, ja to mam w sobie od zawsze, choć z jakimiś karmicznymi naleciałościami z dziwnych miejsc.

Ale później byłem w supermarkecie na zakupach i doszło do mnie że jednak dobrze że tak wszyscy nie szaleją. Odszedłem od wózka w regały i straciłem go z oczu na 2 minuty. Kiedy wróciłem to na początku nie wiedziałem gdzie go zostawiłem i nie umiałem go znaleźć. Przestraszyłem się że ktoś mi go mógł zabrać ;)) Na szczęście się znalazł a ja pomyślałem że to dobrze że ludzie nie szaleją i nie zabierają sobie wózków z zakupami, np. z powodu że w jakimś wózku jest to co ja bym chciał sobie kupić :)) Albo nie wyciągają sobie nawzajem towaru z wózków, bo im się tak podoba. To byłoby przez chwilę nawet zabawne, ale na dłuższą metę męczące i szkodliwe.

Konkluzja: Jest jakiś boski porządek, którego przestrzeganie sprawia że można szaleć bez obaw :) Tylko trzeba o nim pamiętać.


BlackRose ja uwielbiam chodzić do fryzjerki. Wszystkie fryzjerki na jakie trafiam mają coś kojącego w dotyku kiedy mnie głaszczą :) Jest gadka oczywiście, ale ja wolę sobie pozwolić odpadnąć, zamknąć oczy i odczuwać głaskanie :) wtedy ona też mniej mówi. I płacę tylko 15 zł włączając w to spory napiwek, a jestem wygłaskany ładnie i wychodzę jak po niewiadomo jak fajnym masażu głowy. Szkoda że taka przyjemność to tylko raz na kilka miesięcy.
« Ostatnia zmiana: 2012-09-01, 15:17:01 wysłana przez Sebastian »

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-01, 13:39:38 »
Sebastian,

dobrze pobyć czasem takim czubkiem ;))) to pomaga. Tak poszaleć sobie i odblokować energię.

Ja byłam u fryzjera i aż mi wywalało.  Fryzjerka ze zbyt dużą otwartością, peszyła mnie :))) opowiadając o wszystkim w swoim zyciu, łącznie z sąsiadami, oraz tym co jada na śniadanie. Zero ciszy i przerwy w mówieniu. Nie jestem do tego przyzwyczajona.