Clint
To by te "kiedyś" oznaczało najbliższą przyszłość, też rozumiem

Pierwsza książka Leszka wpadła mi w ręce gdy miałem 15 lat, potem doszły jeszcze Murph'ego i inne. Miałem zatem wiedzę do kreacji. Kreowałem różne rzeczy ale akurat związek nie umiał się wykreować, coś wewnątrz mnie blokowało... Z jednej strony miałem wiarę i nadzieję, a z drugiej pojawiały się antagoniczne siły: brak wiary, kompleksy itp. Po nieudanych kreacjach podłamywałem się, że na mnie to nie działa, widocznie nie zasługuję na coś tak wspaniałego... Musiałem sobie zrobić przerwę, zanim znów przystępowałem do kreacji.
Pewnego dnia moja wścipskość znalazła na GG Leszka... W tamtych czasach nie było jeszcze forum, gdzie można by zapytać o coś autora ulubionych duchowych książek. A tu proszę, cud GG! No więc zapytałem o różne rzeczy i otrzymałem afirmację:
Moje życie jest piękne, ciekawe i atrakcyjne.
. Leszek powiedział mi, że w ciągu miesiąca coś się powinno zmienić w moim życiu... Z jednej strony bardzo się ucieszyłem i bardzo mnie to podbudowało do pracy z afirmacją a z drugiej pomyślałem: jakto, przez lata nie potrafiłem stworzyć związku a teraz coś się pojawi w ciągu miesiąca? Pracowałem jednak żarliwie z kolumną reakcji. Minął miesiąc i... Byłem w związku, który rozpoczął się też na GG

Fakt, że to jeszcze nie był TEN związek, ale jednak, cud się zdarzył.
Ja popełniłam ten błąd, że po pierwszym nieudanym związku, zamknęłam się na dobre parę lat na kolejny.
Ja po nieudanym związku byłem w takiej depresji, że pozostało mi albo samobójstwo albo regresing... Wybrałem to drugie

I znów stał się cud. Rany się zaleczyły i w ciągu roku wykreowałem ten właściwy związek. Serce mimo, że na początku krwawiło, pozostało otwarte, bo to marzenie ciągle we mnie tkwiło, było moją naturą i nawet gdyby znów miał mi ktoś wbić nóż w serce, zaryzykowałem, bo wolałem polec walcząc o nie, niż trwać w niespełnieniu.