Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 414449 razy)

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-07-25, 13:36:50 »
Witek
Ale to są dusze z rodziny np danej osoby ,istoty z orszaku astralnego ,czy jakieś odrębne dusze ,czy takie ,wobec których sie zobowiązaliśmy.Wiem ,że ta kobieta jest mocno zapaloną katoliczką i miała mnóstwo duchów koło siebie?

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-07-25, 13:28:54 »
Coś takiego może się zdarzyć jedynie, gdy taka osoba ma poczucie zobowiązania wobec danej grupy dusz i pozwala jej na ingerencję w jej karmę (czyli ma intencje by to "zgrupowanie" decydowało zamiast niej). Do czasu aż nie będzie poczucia zobowiązania i nadrzędną stanie się samodzielność w kwestii decyzji i oceny co do tego co doświadczać.

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-07-25, 13:15:52 »
Wczoraj dowiedziałam się od znajomego,że jeśli ktoś tworzy związek i ingeruje zbytnio w duszę np partnerki ,to jest coś takiego jak zrzeszenie dusz ,które mogą podjąć decyzję i wezwać taką osobę spowrotem do nieba ,gdyż np partnerka też przyszła czegoś doświadczyć tu na ziemi ,a jeśli jej się nie pozwala i ingeruje ,to może nastąpić odejście takiej osoby ze świata ,w celu nauczenia go ponownie pewnych rzeczy i działań.Mój znajomy odcinał wpływy swojej żony od siebie ,które były toksyczne  u Ani Atras ,Ania mu podpowiedziała cos takiego .Ciekawe.

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-07-25, 13:00:03 »
Dziękuję wszystkim za wsparcie ,przyda się.
Wczoraj byłam nad morzem cały dzień i jakoś dzisiaj jest lekko,wiele zrozumiałam i wiele sobie wyjaśniłam.

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-25, 10:40:14 »
Monika, zatem powodzenia i dużo światła!

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-07-25, 10:15:02 »
Również wspieram :) i trzymam kciuki za najlepsze rozwiązanie.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-25, 09:21:55 »
Moniko,
Wspieram Cię w tym czasie oczyszczania Twojego związku :* Wierzę, że z Twoją swiadomością wszystko zakończy się jak najlepiej, zgodnie z Najwyższym Dobrem Twoim i innych :)

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-07-25, 01:19:49 »
Grażyna Anna
Jestem też na etapie zakańczania swojego obecnego związku i przez jakiś czas nie zajmuję się na razie żadną osobą ,ponieważ na tyle jestem świadoma tego co się dzieje ,że postanawiam to zrobić kompetentnie wobec siebie:)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-07-25, 00:52:31 »
Grażyna Anna
Nie nie robiłam nic ,bez zezwolenia nie podejmuję się niczego.Tylko pomodliłam się i miło o Tobie myślałam:)

Dziękuję za miłe myśli :) i za informację :) Chciałam mieć pewność czy potencjalną Twoją pomoc nie biorę za próbę majstrowania mi przy umyśle przez inną osobę (mam kandydata).

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-07-25, 00:22:47 »
Grażyna Anna
Nie nie robiłam nic ,bez zezwolenia nie podejmuję się niczego.Tylko pomodliłam się i miło o Tobie myślałam:)

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-07-24, 13:06:22 »
Felicite
 Dzięki że to napisałaś.
Zostałam nauczona że mam robić to co inni mi każą, być miła, grzeczna, posłuszna i też tak postępuję.

Przypomniałaś mi że na pierwszym miejscu powinnam stawiać swoje dobro i bronić siebie, bez względu na wszystko, chociaż innym się to nie będzie podobać.
Że mam postępować w zgodzie ze sobą, opiekować się sobą i chronić siebie.

To cieszę się, że jednak to napisałam :) Bo w sumie zastanawiałam się, czy o tym w ogóle pisać, bo czułam, że wiele do naszej dyskusji z Ptahem to nie wniesie. A jednak miało tak się stać :)

Polecam taki sposób działania, bo widzę, jakie jest to wyzwalające :)
Gdy przekonasz samą siebie, że jesteś w stanie zawsze się obronić, że jesteś dla siebie najważniejsza, że Twoje uczucia dla Ciebie najbardziej się liczą, wtedy poczujesz się ze sobą bezpiecznie, zawsze i wszędzie. A wtedy nie trzeba będzie już reagować na zaczepki, czy nawet na ataki (pomijam jakieś ekstremalne sytuacje).
Wtedy człowiek przestaje być "sterowany z zewnątrz", czyli nadmiernie wrażliwy na otoczenie, nadmiernie reagujący na sygnały dochodzące z otoczenia (zamiast na te, których źródło jest w nim samym). Czyli staje się po prostu coraz bardziej wolny :)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-07-24, 11:09:07 »
Monika :) Czy robiłaś wczoraj coś z moją czakrą korony?

Bo popołudniu, coś się z nią działo i chcę ustalić co... :)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-07-24, 09:35:08 »
Po wczorajszej modlitwie sporo odpuściło.
Mam nadzieję, że uszczelniłam dostęp do korony i udało mi się te połączenia powypalać.
Trafiłam na trop poczucia winy i chęci zadość uczynienia za jakieś tam czyny i o to jak zwykle się te osoby zaczepiały.

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-07-24, 09:16:29 »
Karina
 Nie chodziło mi o nieuleczalną chorobę ,ale o taką ,przez którą można umrzeć  jeśli się z nią nic nie zrobi ,napisałam ,ze on nie chciał nic z nią zrobić.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-07-24, 08:48:32 »
Też nieraz się przekonałem, że milczenie w połączeniu z porzadnym czuciem siebie działa cuda na prowokatorow. To moja najskuteczniejsza ochrona przeciwko takim.