Felicite
Dzięki że to napisałaś.
Zostałam nauczona że mam robić to co inni mi każą, być miła, grzeczna, posłuszna i też tak postępuję.
Przypomniałaś mi że na pierwszym miejscu powinnam stawiać swoje dobro i bronić siebie, bez względu na wszystko, chociaż innym się to nie będzie podobać.
Że mam postępować w zgodzie ze sobą, opiekować się sobą i chronić siebie.
To cieszę się, że jednak to napisałam

Bo w sumie zastanawiałam się, czy o tym w ogóle pisać, bo czułam, że wiele do naszej dyskusji z Ptahem to nie wniesie. A jednak miało tak się stać

Polecam taki sposób działania, bo widzę, jakie jest to wyzwalające

Gdy przekonasz samą siebie, że jesteś w stanie zawsze się obronić, że jesteś dla siebie najważniejsza, że Twoje uczucia dla Ciebie najbardziej się liczą, wtedy poczujesz się ze sobą bezpiecznie, zawsze i wszędzie. A wtedy nie trzeba będzie już reagować na zaczepki, czy nawet na ataki (pomijam jakieś ekstremalne sytuacje).
Wtedy człowiek przestaje być "sterowany z zewnątrz", czyli nadmiernie wrażliwy na otoczenie, nadmiernie reagujący na sygnały dochodzące z otoczenia (zamiast na te, których źródło jest w nim samym). Czyli staje się po prostu coraz bardziej wolny
