Autor Wątek: Nienawiść do siebie  (Przeczytany 6105 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-08-20, 07:24:53 »
Davvidia
Dzieki za wsparcie.
Ja wprawdzie patrzyłam w swoją przyszłość i widziałam że jest jasna, ale to co się dzieje wokół mnie zmierza do upadku, w pracy, w mieście. Wiem też że ja się w to wplatam i jakoś się z tym łączę, a fizycznie od tego zależę.

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-19, 22:34:56 »
Ja też tak uważam ale trudno mi w to uwierzyć i do końca zrozumieć. Bo jeżeli wszystko co mnie spotyka jest odbiciem tego co we mnie to tak samo powinnam mieć wpływ na wszystko co mnie spotyka. A ja nie mam żadnego wpływu na to co dzieję się z firmą i na to że mogę się znaleśc na bruku bez środków do życia. Nie mogę w żaden sposób wpłynąć na swoją sytuację kóra ściśle zależy od sytuacji w firmie. Natomiast widzę że mogę mieć wpływ na drobiazgi, takie jak zgubienie z potem odnalezienie rośliny. Czyli mogę miec wpływ tylko na to co zależy wyłącznie ode mnie.

Inga, jak dla mnie jesteś niesamowicie świadoma siebie, uwielbiam to, że się nie oszukujesz. Tą szczerością ze sobą poszerzasz świadomość, pokazuje Ci sie więcej i więcej. Przenikasz nie tylko to co u Ciebie trafnie, ale na zewnątrz też. Tym samym zmieniasz swoje pole i to jest wpływ jaki masz na siebie i na swoją przyszłość. Jeżeli kiedyś zmienisz swoje pole jeszcze bardziej, to w naturalny sposób firma z tego "wypadnie" a w to miejsce wejdzie coś bliższego Tobie. I nie bój sie tego co sie dzieje, bo ja widze, że masz niesamowity potencjał.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-19, 15:10:47 »
Davvidia
Cytuj
Wszystko pochodzi od nas :) Wiesz jak sie rozglądam dookoła siebie, to nie ma niczego co by nie było lustrem tego co we mnie. Co wewnątrz to na zewnątrz i tak jest, tylko czasami ta energie jest tak głęboka i subtelna, ze trudno to rozpoznać od razu.

Świetnie powiedziane. Też się z tym spotykam. Czasem w konkretnych sprawach trudno w to uwierzyć, że to tak działa. Widać, jak coś u siebie zmienimy, zmienia się w tej sprawie i na zewnątrz.
Kiedyś za drobne pomyłki bardzo się krytykowałem (tego nauczył mnie ojciec). Kiedy zaakceptowałem, że to nic strasznego pomylić się, automatycznie ludzie zaczęli zachowywać się identycznie. Ostatnie zdziwiłem się jak nie wiem, kiedy w czymś się pomyliłem i pani z wielka przyjemnością i miłością powiedziała mi, co mam poprawić :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-08-19, 10:44:49 »
Wszystko pochodzi od nas :) Wiesz jak sie rozglądam dookoła siebie, to nie ma niczego co by nie było lustrem tego co we mnie. Co wewnątrz to na zewnątrz i tak jest, tylko czasami ta energie jest tak głęboka i subtelna, ze trudno to rozpoznać od razu.

Ja też tak uważam ale trudno mi w to uwierzyć i do końca zrozumieć. Bo jeżeli wszystko co mnie spotyka jest odbiciem tego co we mnie to tak samo powinnam mieć wpływ na wszystko co mnie spotyka. A ja nie mam żadnego wpływu na to co dzieję się z firmą i na to że mogę się znaleśc na bruku bez środków do życia. Nie mogę w żaden sposób wpłynąć na swoją sytuację kóra ściśle zależy od sytuacji w firmie. Natomiast widzę że mogę mieć wpływ na drobiazgi, takie jak zgubienie z potem odnalezienie rośliny. Czyli mogę miec wpływ tylko na to co zależy wyłącznie ode mnie.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-08-19, 10:38:17 »
Drugi powód kary to był taki że niedokładnie zabezpieczyłam tę rośłinę przez wypadnięciem czyli że źle wykonałam pracę- byle jak-  i musiałam się za to ukarać po to aby na przyszłość pamiętać i robić już dobrze.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-08-19, 10:33:09 »
U mnie to było tak.
W czasie gdy zgubiłam tę roślinę byłam w transie lęku i nienawiści do siebie w związku ze zwolnieniami u mnie w pracy. Gdy zobaczyłam że zgubiłam tę roślinę cała nieprzytomność mi zeszła a ja poczułam się dużo lepiej. Wróciłam do siebie. Potem dużo myślałam o tej karze, lęku i nienawiści do siebie i widocznie wtedy ta energia kary rozpuściła się i znikła a ja uznałam że niepotrzebnie się ukarałam.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-19, 10:21:59 »
Wszystko pochodzi od nas :) Wiesz jak sie rozglądam dookoła siebie, to nie ma niczego co by nie było lustrem tego co we mnie. Co wewnątrz to na zewnątrz i tak jest, tylko czasami ta energie jest tak głęboka i subtelna, ze trudno to rozpoznać od razu. Nie wiem czy próbowałaś pisać czasami to co w sobie słyszysz, bo tu najlepiej widać zaskoczenie, jak w pewnym momencie przy skupieniu na tym, zaczynają z ciebie wychodzić myśli jakich pozornie nie słyszysz .. :)

Jasne:) Dobrze piszesz. I dobry pomysł z tym pisaniem.

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-19, 10:08:48 »
Davvidia,
czy ta energia o której piszesz pochodzi od nas, od naszych emocji?

Wszystko pochodzi od nas :) Wiesz jak sie rozglądam dookoła siebie, to nie ma niczego co by nie było lustrem tego co we mnie. Co wewnątrz to na zewnątrz i tak jest, tylko czasami ta energie jest tak głęboka i subtelna, ze trudno to rozpoznać od razu. Nie wiem czy próbowałaś pisać czasami to co w sobie słyszysz, bo tu najlepiej widać zaskoczenie, jak w pewnym momencie przy skupieniu na tym, zaczynają z ciebie wychodzić myśli jakich pozornie nie słyszysz .. :)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-19, 10:01:01 »
Davvidia,
czy ta energia o której piszesz pochodzi od nas, od naszych emocji?

Zastanawiam się jeszcze nad tą energią w kontekście aparatu fotograficznego co mi się zepsuł na kilka godzin. Na wczasach chciałam fotografować zalew w Krasnobrodzie. I nie mogłam. Przy włączeniu aparatu obiektyw wysuwał sie na chwilę i z powrotem wsuwał się. Za jakaś godzinę w tym miejscu co chciałam sfotografować utopił się chłopak. I gdyby aparat mi się nie zepsuł pewnie byłby na zdjęciu.
Po kilku godzinach jak już odjechały karetki, odjechała policja, zabrali ciało - aparat się naprawił.
« Ostatnia zmiana: 2013-08-19, 10:14:35 wysłana przez Lilliole »

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-19, 09:57:09 »
Wczoraj pojechałam na rowerowy spacer i znalazłam całe stadko tych roślinek którą rzekomo zgubiłam.
Po powrocie ze spaceru odnalazłam w reklamówce tą zgubioną roślinę. A przecież wcześniej przeszukiwałam tę reklamówkę.

Inga, wcześniej pisałaś, że zgubiłaś ją za karę... A w świetle tego, że ją znalazłaś nadal uznajesz to za karę? Czy np. tylko strach przed karą?
Ciekawi mnie, bo ja tez w życiu miałam trochę takich sytuacji, kiedy coś się stało. Np. aparat fotograficzny mi się zepsuł. Uznałam to za karę. Stwierdziłam, że ok. Niech tak będzie. A potem wszystko wracało do normy i okazywało się , że aparat jest ok.

Nie zauważyłam twojego wpisu Davvidia. Ciekawe jest to co piszesz z ta energią. To by się pokrywało z tym co czuję.
« Ostatnia zmiana: 2013-08-19, 09:59:34 wysłana przez Lilliole »

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-19, 09:54:39 »
Gdzieś czytałam, chyba u Leszka, że każdy wzorzec aby się mógł ujawnić, to musi być pobudzony, zainicjowany w tym wcieleniu. Dlatego też aby się uzdrowić wystarczy przepracować wzorce z obecnego wcielenia i nie jest konieczna pamięć poprzednich wcieleń.
Z tego względu też nie da się przerabiać karmy z ludźmi których  w tym wcieleniu nie widzieliśmy, a mamy z nimi karmę.

Wczoraj pojechałam na rowerowy spacer i znalazłam całe stadko tych roślinek którą rzekomo zgubiłam.
Po powrocie ze spaceru odnalazłam w reklamówce tą zgubioną roślinę. A przecież wcześniej przeszukiwałam tę reklamówkę.

Widocznie puściłaś w sobie tą energie co "przykrywała" te roślinki. Ja tak miałam z niby niedziałającą lodówką, gdzie moja bratowa wlazła w jej energie i stwierdziła ze lodówka działa ... Zrobiłam "mapy Martinusa" ;) wyszło to co tam wstrzymywało energie i lodówka zaczeła działać .. 

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-08-19, 08:05:58 »
Gdzieś czytałam, chyba u Leszka, że każdy wzorzec aby się mógł ujawnić, to musi być pobudzony, zainicjowany w tym wcieleniu. Dlatego też aby się uzdrowić wystarczy przepracować wzorce z obecnego wcielenia i nie jest konieczna pamięć poprzednich wcieleń.
Z tego względu też nie da się przerabiać karmy z ludźmi których  w tym wcieleniu nie widzieliśmy, a mamy z nimi karmę.

Wczoraj pojechałam na rowerowy spacer i znalazłam całe stadko tych roślinek którą rzekomo zgubiłam.
Po powrocie ze spaceru odnalazłam w reklamówce tą zgubioną roślinę. A przecież wcześniej przeszukiwałam tę reklamówkę.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-18, 00:10:13 »
Mateusz - teraz rozumiem o co tobie chodziło ;)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-18, 00:03:59 »
Marylka
Co do tego nie mam wątpliwości, tylko wziąłem pod uwagę wypowiedź Ingi w kontekscie mojej wypowiedzi:

Cytuj
Ja miałem dobre dzieciństwo i relację z ojcem. Jednak miałem podniszczoną i przeciążoną psychikę a przyczyn tego nie miałem co szukać w obecnym dzieciństwie.

dodam: bo rodzice mnie w tym życiu nie krzywdzili i nie mam co zbytnio do uzdrawiania.

A Inga:
Cytuj
To jest nieprawdopodobne, bo każdy wzorzec musi być aktywowany w tym wcieleniu aby się mógł ujawnić


Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-17, 23:47:31 »
Myślę, ze Indze chodziło o to że aby zaistniał/był ujawniony wzorzec,   powinien być aktywowany.
Nieważne czy akurat w TYM wcieleniu :)