Autor Wątek: Wartości świata Zachodu  (Przeczytany 4930 razy)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-02, 23:12:25 »
Wartości zachodu.
Cytat z  ActOne
Cytuj
W filozofii i naukach społecznych, mówi się o upadku na Zachodzie mitu-nadrzednego, tj. celu dookoła którego organizuje się cała kultura i cywilizacja. W średniowieczu mit ten opierał się o wartości chrześcijańskie, w oświeceniu i dalej do powiedzmy 2 połowy XX wieku o postęp. Dziś brak jest nadrzędnego celu w jakim zmierza Zachód (a może jednak nie?). Niektórzy mówią, że tym celem jest materializm, jednak wydaje się to dużym uproszczeniem. Warto przytoczyć badania Ingleharta zgodnie z którymi to właśnie na Zachodzie, w bogatych krajach, następuje rozwój wartości postmaterialistycznych, a osłabienie wartości materialistycznych.

Czyli zarzut braku wartości w Zachodniej cywilizacji możnaby powiązać z brakiem obecnie centralnej, najwyżej usytuowanej hierarchicznie wartości, która byłaby powszechnie uznawana. Ewentualnie, że uznawane wartości są niewartościowe, tj. niezwiązane z duchowoscią, metafizyką czy etyką.

Jednak raczej jest tak, że każdy ceni co chce, o ile ma dość wewnętrznej determinacji by przełamać zachowania konformistyczne otrzymywane z wychowaniem. Ze wszystkich cywilizacji Zachód oferuje najwięcej możliwości i najmniej ograniczeń.

Historycznie, skupienie na tym co "na zewnątrz" w historii Zachodu ma uzasadnienie, ponieważ pomogło odrzucić religijne dogmaty i w tym sensie odegrało pozytywną rolę. Tylko, że z dość ograniczoną duchowoscią religijną została odrzucona duchowość jako taka. Z drugiej strony nikt nikomu niczego nie zabrania.
 

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-11-02, 17:52:53 »
http://wiadomosci.onet.pl/religia/zaskakujacy-krok-franciszka-watykan-pyta-wiernych-o-antykoncepcje-i-rozwody/pvd56

Zaskakujący krok Franciszka. Watykan pyta wiernych o antykoncepcje i rozwody . Papież ma zwołać synod, który będzie radził nad tymi tematami.

jarekcichy

  • Gość
[#]   « 2013-07-08, 17:35:10 »
Mysle ze w dobie obecnej "wspolczesny kolonializm", jesli tak to mozna nazwac odgrywa sie glownie na plaszczyznie ekonomicznej. Wyrazem tego moze byc np. udzielanie pozyczek w zamian za wprowadzanie okreslonych praw, wykop firm, akcji firm, bankow, wprowadzanie swoich produktow czy uslug na miejscowe rynki (wypierajac rdzenne) czy tez szpiegostwo przemyslowe i kontrola patentow.

ActOne

  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-08, 12:15:50 »
Cytat: Daniel
To chyba jakies slownikowe i akademickie podejcie (tudziez
historyczne, bo o jakim kolonializmie dzisiaj mowa?...), bo
zasadniczo raczej Zachod jest dosc tolerancyjny i otwarty na
inne kultury, z moich obserwacji to raczej problem w drugą
stronę...

Historyczne. I też mocno uproszczone. Epoka kolonialna to najbardziej wyrazisty przykład zachodocentryzmu. Minęła, ale jej konsekwencje nadal są widoczne. Duża część mapy politycznej to granice wyznaczone arbitralnie  przez zachodnich przywódców czy "powołane" narody, które do dziś nie istnieją. Za nimi idą zależności polityczne i ekonomiczne, które nakładają się na te istniejące w przeszłości. Jest to jedna z przyczyn np. arabskiej wiosny.

Na zachodniocentryzm jeszcze do niedawna składało się i często nadal składa nastawienie, że wszędzie najlepiej zaszczepić kapitalizm w wersji liberalnej i ew. demokrację parlamentarną (z tym trudniej), bez względu na specyfikę danego przypadku. Tutaj rola m.in. MFW i Banku Światowego (gdy idzie o kapitalizm), których pomoc i uznanie jest uzależnione od realizowania ustalonego przez nie planu. Skutki tego bywają różne i nie zawsze da się je jednoznacznie ocenić. Na pewno owe plany w niektórych przypadkach mogłyby być mniej naiwne (trudno np. oczekiwać, że wolny rynek sam z siebie zajmie się wszystkimi problemami, gdy brak wystarczającej liczby lokalnych podmiotów i co chyba ważniejsze: odpowiedniej mentalności "kapitalisty"). Może to zakończyć się boleśnie, chociaż patrząc długoterminowo - mieć sens. Sęk w tym, że mogłoby być mniej nieprzyjemnie gdyby nie przenosić  "na pałę" wszelkich rozwiązań z Zachodu. ;-)

Daniel

  • Gość
[#]   « 2013-07-08, 09:28:08 »
No proszę, a nawet ciekawa dyskusja się rozwinęła, bo pierwszych postach tylko zostało potwierdzone, że zasadniczo ludzie Zachodu rozumieją Wschód tak samo, jak Wschód rozumie Zachód – czyli bardzo, bardzo kiepsko.
 
Macie rację, poza wolnością, wiedza i technologia (to drugie wypływa z pierwszego), to zasadnicze wartości, jakie Zachód ma aktualnie do zaoferowania i z tych zdobyczy, niezależnie od patentów i innych zagrywek prawnych, korzysta cały świat.

Do tego zwykle dodaje wartości etyczne i moralne, jakie wyznaje dane społeczeństwo, w myśl (dość ogólnej zasady) że im stoją one wyżej, tym wyższy ogólno rozumiany dobrobyt w danym kraju. Wbrew pozorom, pomimo pozornej „duchowości”, standardy etyczne w Azji nie zawsze stoją na najwyższych poziomach.

Matek,
Jedna rzecz, dystrybucja pieniądza wcale się nie wymknęła spod kontroli, jest jak najbardziej kontrolowana, tylko że bardzo nieudolnie. I choć każdy fiat to zasadniczo waluta umowna i skazaną na nieuchronny upadek, nie dokońca też jest prawdą, że pieniądze nie mają pokrycia w dobrach materialnych – stąd też wielkie wysiłki USA aby militarnie kontrolować rejon Bliskiego Wschodu.

ActOne,
Fajne posty ale...

"Westernocentryzm (zachodocentryzm) czy też europocentryzm ogólnie mówiąc polega na poczuciu wyższości względem innych kultur i zgodnym z tym ich traktowaniu. Patrz np. Kolonializm"

To chyba jakies slownikowe i akademickie podejcie (tudziez historyczne, bo o jakim kolonializmie dzisiaj mowa?...), bo zasadniczo raczej Zachod jest dosc tolerancyjny i otwarty na inne kultury, z moich obserwacji to raczej problem w drugą stronę...

jarekcichy

  • Gość
[#]   « 2013-07-08, 01:38:10 »
matek,

" chodzi chyba o to, ze wartosc rzeczywista pieniadza jest obecnie zadna (to juz nie te czasy, kiedy kazdy banknot mial swoj odpowiednik w zlocie, albo przynajmniej ropie naftowej). Ot, cyferki plyna sobie z konta na konto. Obawiam sie ze bankom sprawa dawno wymknela sie spod kontroli:D "

Zaczynam rozumiec. Rzeczywiscie, mozna sie pogubic w dobie wirtualnych (elektronicznych) pieniedzy. System finansowy tez sie rozwija i zmienia wraz z rozwojem technologii i spoleczenstw. Mysle ze nadrzedna sprawa jest tu czystosc intencji, niezaleznie czy pieniadz jest cyferka w komputerze czy banknotem w reku.

ActOne

  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-08, 01:02:17 »
Cytat: ActOne
Generalnie Zachód może zaoferować dwie
wartościowe cechy: większą wolność od
lokalnych struktur kulturowych oraz
zdolność systemu do samoulepszania w
miarę pojawiania się kolejnych
problematycznych kwestii.
No może jeszcze technologię i wiedzę. Chociaż często Zachód działa tak żeby utrzymać w tych obszarach swoj monopol, np. poprzez kontrolę patentów.

matek

  • Gość
[#]   « 2013-07-08, 00:18:00 »
Jarku,

chodzi chyba o to, ze wartosc rzeczywista pieniadza jest obecnie zadna (to juz nie te czasy, kiedy kazdy banknot mial swoj odpowiednik w zlocie, albo przynajmniej ropie naftowej). Ot, cyferki plyna sobie z konta na konto. Obawiam sie ze bankom sprawa dawno wymknela sie spod kontroli:D


jarekcichy

  • Gość
[#]   « 2013-07-08, 00:03:11 »
Piotr,

Mnie chodzi bardziej o to, że wartość pieniądza kompletnie wymyka się spod kontroli.

Nie za bardzo rozumiem, ale nie podwazam Twojego pogladu.
Mnie niepokoja wszelkiego rodzaju machinacje na bazie pieniadza. Np. represyjny system podatkowy, wymyslanie coraz to nowych, czesto bzdurnych zarzadzen (np. na poziomie miejskim) i ich egzekwowanie poprzez wydawanie mandatow, spekulacje gieldowe wplywajace np na ceny ropy i za tym produktow, niesprawiadliwy rozdzial pieniedzy (np. osoby pracujace w systemie spolecznym, rzadowym, dla bogatych korporacji maja duze swiadczenia socjalne, przywileje i wyzsze emerytury od tych co robia to samo w systemie prywatnym), korupcja (zawyzanie cen przez firmy realizujace kontrakty miejskie co powoduje niepotrzebny wzrost podatkow).
Ludzie czesto nie zdaja sobie sprawy ze to powoduje skutki dla ogolu. W obecnym systemie spol-ekonomicznym wszystko jest ze soba powiazane i na koncu cene za korupcje czy niewlasciwe zarzadzanie funduszami ponosza wzyscy obywatele.
Zawsze jednak sa rozwiazania. Mozna przeciez oczyszczac swoje intencje w sprawach pieniedzy itd. i kreowac swoje zycie bogatszym i szczesliwszym.

ActOne

  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-07, 23:59:15 »
Marylka, rzeczywiście mogłem napisać niejasno. :) Chodzi o eksploatowanie środowiska bez zastanawiania się nad przyszłymi konsekwencjami. Przyroda jest tylko środkiem (ma wartość instrumentalną) dla realizacji potrzeb ludzi i to właściwie jej jedyna wartość jaką posiada.

Westernocentryzm (zachodocentryzm) czy też europocentryzm ogólnie mówiąc polega na poczuciu wyższości względem innych kultur i zgodnym z tym ich traktowaniu. Patrz np. kolonializm czy obecnie rozrzut miedzy polityką i praktykami Zachodu u siebie, a gdzie indziej. Najłatwiej rozrzut ten  można zauważyć gdy idzie o ekologię i warunki pracy. No ale też wszystko to ma negatywne i pozytywne strony, trzeba też uwzględnić kontekst kulturowy czy polityczny.

Generalnie Zachód może zaoferować dwie wartościowe cechy: większą wolność od lokalnych struktur kulturowych oraz zdolność systemu do samoulepszania w miarę pojawiania się kolejnych problematycznych kwestii.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-07, 21:51:02 »
Mnie chodzi bardziej o to, że wartość pieniądza kompletnie wymyka się spod kontroli.

jarekcichy

  • Gość
[#]   « 2013-07-07, 21:31:47 »
Pieniadz elektroniczny jest niebezpieczny dla tych co dzialaja pod wplywem impulsu i wydaja pieniadze/ korzystaja z kredytow bez wyobrazni i liczenia sie z konsekwencjami.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-07, 21:19:24 »
Cytuj
Uwazam ze posiadanie konta bankowego jest i wygodne i konieczne i dla tych co pracuja i dla tych co nie pracuja
Ja pracuję, a nie posiadam konta. Jako jedyna osoba z ponad 100-osobowej firmy odbieram wypłatę w gotówce.
Pieniądz elektroniczny to dobry wynalazek, ale jego obecne wykorzystanie budzi moje wątpliwości.

jarekcichy

  • Gość
[#]   « 2013-07-07, 21:10:36 »
Uwazam ze posiadanie konta bankowego jest i wygodne i konieczne i dla tych co pracuja i dla tych co nie pracuja. Ja np. otrzymuje wyplate przelewem na konto, swoje rachunki place czekiem lub wchodzac na moje konto przez internet. Pare lat temu bedac bez pracy urzad wplacal mi zapomoge na konto. Innej mozliwosci nie ma.  Jest taka tendencja by coraz wiecej operacji dokonywac poprzez przelewy, oplaty autoryzowane, automaty czy internet.

To jest jedna z nowych wartosci ktora sie wyksztalcila i rozwija na Zachodzie (i nie tylko). Postep technologiczny jest niesamowity i coraz bardziej wszechobecny i wplywajacy na codzienne zycie ludzi, aktywnosc i ich relacje. Z jednej strony mamy tu duze korzysci a z drugiej strony uzywanie wszelkiego rodzaju gadzetow, telefonow czy komputerow powoduje wtorny efekt odzdzielenia, rzadszych bezposrednich kontaktow i coraz gorsza umiejetnosc komunikacji i wymiany z innymi. No, ale wolnosc kreacji duza i nie ma tu ograniczen i widac efekty tego w kazdej dziedzinie zycia. To co wlasnie zauwazylem mieszkajac w Kanadzie od 26-ciu lat to ciagla potrzeba zmiany, wymyslania czegos nowego. Najczesciej sie to dzieje w celu zarobienie czy zwiekszenia zyskow.

Wiara w moc i potege umyslu. Umysl dominuje. Oddzielenie i traktowanie kazdej z czesci z osobna. Oddanie sfery ciala i zdrowia lekarzom, dietetykom. Rozwoj umyslu, zachlannosc na informacje. Tutaj niebezpieczne dla wszystkich dzialania rzadow i korporacji by "zdobyc" umysly ludzi, by wplywac na to co mysla i w co wierza. Spychanie uczuc, sfery duchowej dalej od siebie.

Otwartosc na nowe idee, inne kultury. Szczegolnie lubie te sfere mieszkajac w Montrealu - bogate zycie kulturalne, kulinarne, roznorodnosc etniczna miasta.

W skali globalnej spoleczenstwa Stanow i Kanady sa dosc mlodymi, w porownaniu ze spoleczenstwami np. krajow skandynawskich. Stad tez roznice w tym jak te spoleczenstwa sie przejawiaja i funkcjonuja. W Ameryce pogon za pieniadzem, nakrecanie konsumpcji, konkurencja, wydajnosc, walka o kontrole, wplywy sa dominujace i rzeczywiscie zauwazalne.

Silne wzorce budowania swojej wartosci na bazie ego; kim jestem, jaki mam zawod, co i ile mam, co w zyciu robie. Dominacja wartosci materialnych ale i wlasciwie nieograniczone mozliwosci posiadania dobr i korzystania z wszelkiego rodzaju uslug. Ciekawe; na banknotach USA pisze "In God We Trust" "W Boga wierzymy"

Niespelnienie masowo "karmione" przez przejadanie sie, cukier, uzywki i korzystanie z technologii.

Coraz silniejsze i niebezpieczne tendencje do kontrolowania ludzi przez np.; lekarstwa (leczenie a nie uzdrawianie czy zapobieganie), pieniadz ( podatki i kredyty- pieniadz wirtualny, system ubezpieczen obowiazkowy i nieobowiazkowy), kontrola umyslu (narzucanie przekonan).
Nowa tendencja; zastraszanie grozba terroryzmu i w imie tego tworzenie nowych praw i szpiegowanie ludzi.

W ostatecznosci kazda osoba zyje na miare swojej swiadomosci , otwartosci i intencji. W swiecie zachodnim sa ogromne mozliwosci zycia w spelnieniu, harmoniii, dostatku w sferze materii i ducha.

« Ostatnia zmiana: 2013-07-07, 21:13:41 wysłana przez jarekcichy »

marcin

  • Gość
[#]   « 2013-07-07, 14:44:21 »
Konto jest wygodne, ale spróbuj nie mieć konta:), będą patrzeć na ciebie jak na dziwaka i zacofańca.
To samo z lekami, ja nie używam wcale i w zasadzie jest ok, nikt mi się nie wtrąca,
Ale mam tez córkę, której też nie podaję leków, zwłaszcza przy infekcjach. Jak chcę L4 to muszę iść do lekarza i albo nie przyznawać się, że nie podam leków, albo wysłuchiwać straszenia - co to może się stać - jak nie podam.
Jak nie chcę szczepień to tez muszę pisać oświadczenia. Najlepiej co roku.

Ale co z tego ? Będą patrzeć jak na dziwaka, bo jak ktoś dorosły gdzies pracował legalnie to konto musi mieć. Choćby z tego względu że pracodawca w dzień wypłaty nie będzie ze soba nosil kilkadziesiat lub kilkaset tysiecy zlotych w kieszeni. A jak ktoś ma firme to tym bardziej. Albo z tego względu zeby nie placic za przelew w placowce banku.