Miałem ostatnio okazję wybrać się na dłuższą przejażdżkę w międzynarodowym towarzystwie, w trakcie której wywiązała się bardzo interesująca dyskusja.
Otóz, w opinii mojego znajomego Hindusa, świat Zachodni pozbawiony jest wartości (tak, wiem to takie ogólne stwierdzenie; nie chodzi jednak o jakiekolwiek specyficzne wartości, choć myślę, że zasadniczo odnosił to dość ogólnie do wartości moralnych i kulturowych). O dziwo, przyjaciółka z Kolumbii, która była razem z nami w aucie, również podzieliła to spojrzenie, choć wiem, że miała wcześniej okazję mieszkać zarówno w USA jak i Europie.
W gruncie rzeczy, zapomniałbym o tym dość szybko, gdyby nie fakt, że w trakcie wojażek po Azji również kilkukrotnie miałem okazję słyszeć podobne określenia. Dość często też pojawiały się one, może nie w tak bezpośrednich kontekstach, ale dość mocno zbliżonych, w rozmowach z ludźmi z pewnego azjatyckiego kraju nad Wisłą, z którego pochodzi moja dziewczyna. Jak widać, mniemanie o świecie Zachodu w wielu kulturach jest dość niskie.
A co Wy o tym sądzicie? Jak odpowiedzielibyście na takie stwierdzenia?