"- Cierpienie stało się uczuciem swojskim, za jego pomocą urządziliśmy sobie życie. To przyzwyczajenie jest tak silne, że mimo bólu, czujemy się z nim dobrze.
-Cierpienie dla niektórych jest jedyną możliwością intensywnego odczuwania siebie. I chociaż cierpienie i życie zdają się sobie przeczyć, jednak ten paradoks można często zaobserwować. Często po pożegnaniu się ze swoim cierpieniem człowiek odczuwa pustkę w życiu.
-Cierpienie jest nagradzane. Dopóki cierpimy, dopóty dostajemy miłość, życzliwość, uwagę i zainteresowanie otoczenia.
-Cierpienie daje cierpiącemu lepszą pozycję.Kto cierpi, czuje się często lepszy od innych. Z tego wynika często roszczenie, które jest niestosowne i nie może zostać zaspokojone. Stąd podstawowe przekonanie chronicznych ofiar: "Nikt mnie nie rozumie", "Wszyscy są przeciwko mnie".
-W chrześcijaństwie cierpienie ma wielką wartość. Męczeństwo jest dobrą przesłanką do stania się świętym. Zdrowie, szczęście, zadowolenie wzbudzają podświadomy strach, przed wykluczeniem ze wspólnoty wierzących."
wg Ilse Kutschera, Christine Schaeffler, "Nie wiem, co mi jest"