„Ochrona mniejszości, w tym religijnych, nie powinna oznaczać, że większość będzie ograniczona w swobodzie wyboru w wyniku nieprzemyślanego zaniepokojenia” - wypowiedź niemieckiego polityka w sprawie narzucania islamskich obyczajów w Niemczech.
Tymczasem wszystko idzie w odwrotnym kierunku! W interesie uchodźców ogranicza się prawa Niemców w Niemczech i Europejczyków w Europie! To kierunek odwrotny, niż w Rosji, gdzie od imigrantów WYMAGA SIĘ POSZANOWANIA KULTURY KRAJU, DO KTÓREGO SIĘ UDAJĄ!
Wyobrażacie sobie, żeby w Polsce ktoś ostentacyjnie gadał przez komórkę w kościele? A może wyobrażacie sobie taką akcję w meczecie?
Ja widziałem, jak młode muzułmanki nie krępując się gadały przez komórki w Świątyni Grobu Pańskiego w Jerozolimie.
Nie jestem chrześcijaninem i moi rodzice też nie byli, ale nauczyli mnie szacunku dla miejsc kultu! Wchodząc do kościoła zdejmuję czapkę, wchodząc do meczetu, czy świątyni hinduistycznej, zdejmuję buty, a udając się pod Ścianę Płaczu włożyłem myckę. I wolę się nie zastanawiać, co by się stało, gdybym pogwałcił zasady obowiązujące w tych świątyniach. Tymczasem muzułmanie bezczeszczą świątynie chrześcijańskie, a rózne organizacje czuwające nad przestrzeganiem Praw Człowieka poklepują ich po ramionach, że niby dobrze czynią! I donoszą do prokuratur przeciw tym, którzy się temu przeciwstawiają!
Tak być nie może! TO nie jest równość!