DarkAngelbubu
Ty w ogóle nie rozumiesz koncepcji neoliberalnej prawa. Wg niej:
1. Ofiara musi się zastanowic, czy atak jest pozorowany, czy rzeczywisty
2. Jak już się zastanowi, a jeszcze będzie żyć, musi się z kolei zastanowić, czy środki, jakie poweźmie do obrony przed atakiem rzeczywistym, są adekwatne do skali ataku.
3. Jeśli to jeszcze przeżyje, to musi użyć środków obrony jak najbardziej nieszkodliwych i bezpiecznych dla napastnika. Najlepiej pokojowych!

4. Jesli i to przeżyje, i tak czeka ją rozprawa sądowa, na której sąd ustali jej winę i ukarze za nieuzasadnione użycie siły / agresji/ przemocy przeciw napastnikowi!
Przemoc wobec napastników jest absolutnie zakazana prawie w całej UE! Dlatego np. fińska policja uczy kobiety, jak mają się bronić przed napastnikami. Wystarczy, ze wyciągną przed siebie ręce i napastnik powinien odstąpić! Nawet jeśli nie zna fińskiej kultury ulicznych sztuk walki
Sylvia
W Niemczech używanie gazu pieprzowego i paralizatora jest prawnie zabronione! Jesli by kobieta użyla ich w samoobronie, to automatycznie sąd uzna jej winę, nie napastnika! A opinia publiczna okrzyknęłaby ją faszystką!