Ta Merkelowa to jest trochę jak Hitler narzuca wszystkim decyzje, które się nie podobają, ale nikt się specjalnie nie burzy, nie zdziwię się jak na koniec sobie strzeli w łeb, ale już będzie za późno i narobi szkód dla całej Europy. I będą to odkręcać latami.
Dziwię się, że wszyscy narzekają, ale potulnie jak baranki wypełniają wolę Merkel.