przy okazji dyskusji w innym wątku o objawieniach trochę o źródle objawienia Islamu , w tym ciekawostka którą wytłuściłem :
"Jeżeli chodzi o naturę tych objawień, to z punktu widzenia islamu ważne jest, że widzeniom towarzyszyły objawienia słuchowe, jedyne jakim przyznaje się boskie pochodzenie (6). Oznacza to nic innego jak realną komunikację pomiędzy aniołem a Prorokiem, w której Mahomet słyszy swoimi fizycznymi uszami głos przekazujący mu treść objawienia. To objawienie zostaje utrwalone w pamięci Proroka; przychodzi ono etapami, aby dobrze zapamiętał wszystko i niczego nie przeinaczył. Przy czym należy zaznaczyć, że muzułmanie rozróżniają objawienie właściwe (tanzil), którym jest sam Koran, od natchnienia (wahj, ilham), którego Bóg udzielał wszystkim prorokom, także Mahometowi, w celu zgodnego z Bożą wolą postępowania, kierowania ludem i organizowania kultu (7). Tak więc w odróżnieniu od chrześcijańskiego pojęcia natchnienia biblijnego, muzułmanie nie dopuszczają jakichkolwiek śladów obecności w Koranie pierwiastka ludzkiego.
Różni krytycy islamu i samego Mahometa widzieli źródło jego przeżyć albo w szatańskiej mistyfikacji - tak średniowieczni chrześcijanie - albo w chorobliwych urojeniach lub oszustwie - jak próbowali to oceniać racjonaliści. Faktem jest, że
wobec deklarowanego przez Mahometa autorytetu Koranu jako niezmiennego Słowa Boga, wykreślenie przez niego części wersu 20 z sury LIII, który zawierał pochwałę kultu dwóch arabskich bogiń-aniołów, rzuca cień na jego autentyczność (
. Chociaż sam Mahomet tłumaczy ten zapis zwiedzeniem go przez szatana, a historycy dopatrują się w jego usunięciu zabiegu zabezpieczającego ścisły monoteizm przed groźbą "anielskiego pośrednictwa" (9), to fakt ten jest argumentem przemawiający za religioznawczą koncepcją istnienia procesu powstawania księgi i wpływu na jej treść przemyśleń i doświadczeń Proroka.
Niemniej
wg samego Koranu i tradycji muzułmańskiej, wszystkie słowa zapisane przez Mahometa brzmiały dokładnie tak, jak je usłyszał od archanioła Gabriela i odzwierciedlały treść "Praksięgi", zwanej także "Księgą-Matką" (Umm al-Kitab), która znajduje się u Boga, a z której pochodziły wszystkie objawienia proroków przed Mahometem, oraz jego samego (10). Przyniesione przez anioła objawienia były początkowy tylko zapamiętywane przez Proroka, choć tradycja wspomina także o przypadkach ich bieżącego zapisywania, ale nie przez samego Mahometa, który prawdopodobnie pozostał niepiśmienny, tylko przez sekretarza Zajda Ibn Sabita. Był on obecny przynajmniej w trakcie jednej wizyty anioła, choć nic nie widział i nie słyszał, tylko pisał jego słowa pod dyktando Mahometa, który był jedynym odbiorcą i depozytariuszem objawienia (11)."
http://www.magazyn.ekumenizm.pl/content/article/20041021130200948.htm