Autor Wątek: Islam  (Przeczytany 194218 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-08-12, 21:19:05 »
kopergamin
Jako że nie jesteś ksenofobem, to może mi odpowiesz na pytanie.
W Afryce cały czas jest bieda i wojny. CZy ten problem można rozwiązać przez przyjmowanie tych wszystkich potrzebujących pomocy do Europy? I jak długo bedzie trwała taka pomoc im? Ilu afrykańczyków zmieści się w Europie? Jaki widzisz tego koniec? Jak będzie wyglądała sytuacja w Europie przy takim przepływie ludnośći z Afryki do niej przez kolejne lata? Jaka jest granica i czy w ogóle jest? A przede wszystkim dlaczego Europejczycy mają ponosić odpowiedzialnośc za to co dzieje się w Afryce?

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-08-12, 20:23:16 »
Ksenofob ? Tak zdaję sobie z tego sprawę i jestem z tego dumny :)

Mam nadzieję, że poczułeś się lepiej :)

Wychowywałem się na podwórku międzynarodowym. W łeb dostał jedynie dzieciak Polak który mi nasrał na dywan. Inni zachowywali się na podwórku i w domu  jak cywilizowani ludzie.
Widać coś się zmieniło w ich mentalności albo u mnie na podwórku miałem szczęście mieć samych normalnych.

"a jakie znaczenie ma fakt, że ci gwałciciele byli akurat muzułmanami?" ..chyba jedynie takie, że według ich wiary można gwałcić kobiety innej wiary, wzięte w niewole lub obnoszące się niemoralnie czyli bez worka na ciele oraz praktycznie wszystkie inne w tym własne żony ?

kopergamin

  • Gość
[#]   « 2015-08-12, 20:12:00 »
a jakie znaczenie ma fakt, że ci gwałciciele byli akurat muzułmanami?

oras: czy macie świadomość własnej ksenofobii?

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-08-12, 16:33:43 »
Tak Inga, to prawda.
Gorzej, że Ci ci tak chcą ich w Polsce i Europie nadal mimi takich drastycznych przykładów są za nimi.
Wczoraj o tym pisała liderka "nowej lewicy" Barbara Nowacka na fejsie.
Mnie najbardziej wkurza jak tacy wypisują, że trzeba im pomagać bo przecież Polacy też mieli wojnę i powinni zrozumieć cierpiących.
A ja pamiętam, że mnie w szkole uczono, że Polacy nie uciekali z kraju tylko walczyli o swoją wolność.


jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-08-06, 22:18:07 »
Ojtam, ojtam, pewnie się przejęzyczył, mam wrażenie ze ta strona czasami puszcza takie pierdółki jak np: https://radtrap.wordpress.com/2015/07/08/michelle-obama-to-mezczyzna-anatomiczne-dowody/

(tak, wiem że to nie ta sama strona, ale poziom podobny)

Btw, co Obame opętuje? I zaczęło się przed czy po tym jak został prezydentem? Może można gdzieś takiego prezydenckiego syfa załapać? ;-) ;-P

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-08-02, 06:26:09 »
Obama przyznał publicznie, że to USA szkoli żołnierzy Państwa Islamskiego
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/obama-przyznal-publicznie-ze-usa-szkoli-zolnierzy-panstwa-islamskiego

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-29, 21:59:05 »

"Ucieczka z Berlina, czyli Niemiec uchodźcą we własnym kraju"


Nadszedł ten czas. Opuszczam Berlin. Bo czuję się tu jak obcy, bo czuję się stale zagrożony, bo mówię po niemiecku i z wieloma osobami w moim otoczeniu nie mogę się w tym języku porozumieć – pisze w swoim felietonie Thomas Böhm.

Czuję się jak Indianin, który jest wyganiany przez pokojowych przybyszów, którzy okazali się być zdobywcami i teraz musi szukać schronienia w rezerwacie.

Gdy przeprowadziłem się z Hamburga do Berlina w 1975, było to inne miasto. Byli już Turkowie. Jako sąsiedzi i koledzy z pracy. W pełni zintegrowani i mówiący płynnie po niemiecku. Nigdzie żadnych chust na głowach, muzułmanie modlili się, jeśli w ogóle, to w domach, meczety nie wyróżniały się jeszcze na tle panoramy miasta. Córki Turków były „otwarte na świat” i „tolerancyjne”, chętnie spotykały się też z Niemcami (umiłowane multi-kulti) co bez prezerwatyw kończyło się wspaniałym misz-maszem.

Potem upadł mur berliński i wszystko się zmieniło. Coraz więcej lewicy i zielonych w polityce na szczeblu miejskim i regionalnym, a za tymi zmianami we władzy zmieniało się też życie codzienne w Berlinie. „Multi-kulti” było magicznym słowem, które wkrótce okazało się klątwą naszych czasów.

Do Turków dołączyli Arabowie, w mojej dzielnicy Berlin-Neukölln zrobiło się gorzej. Pierwsze chusty zasłoniły ładnym kobietom twarze i pierwsze noże zaczęły błyszczeć groźnie w popołudniowym słońcu. Niedługo potem dzielnica zmieniła się nie do poznania, poczułem się jak obcy, nie mogłem już nawet pogadać, ponieważ w szkole uczyłem się z języków obcych tylko angielskiego.

Moi tureccy i arabscy sąsiedzi stawali się coraz głośniejsi, coraz bardziej aroganccy i coraz agresywniejsi. Islam przemienił Neukölln, imigranci szczelnie zasłonili zasłony, a ja zacząłem czuć, że sprawy nie idą w dobrym kierunku. Gdy na moich oczach zakonnica została wyzwana od niemieckich dziwek i opluta w imię Allaha, postanowiłem opuścić moją ulubioną okolicę. Przeniosłem się do wówczas spokojnej dzielnicy Wilmersdorf.

Pogawędka z tureckim sklepikarzem, wspólny obiad z rodziną druzyjską z Libanu. Pies dostawał resztki z kebaba na rogu. Wszystko układało się świetnie, dogadywaliśmy się po niemiecku, multi-kulti na małą skalę, łatwe do przełknięcia dla każdego.

Ale i tu wszystko potoczyło się znajomym torem. Obok warzywniaka i kebaba pojawiło się coraz więcej tureckich i arabskich sklepów. Tani fryzjer, kafejka internetowa, kiosk z gazetami, całodobowa restauracja, skup złota i na dodatek różne rosyjskie pralnie pieniędzy. Potem pojawili się ludzie w chustach, handel narkotykami na stacjach metra i na parkingach, aż w końcu polała się pierwsza ludzka krew i zmieszała się w rynsztoku z krwią rytualnie zarżniętych zwierząt dla sklepów halal.

Multi-kulti na większą skalę, już bardziej niestrawne. Ta dzielnica, jeszcze przed dwudziestu laty uznawana za dobrą zmieniła się, wielu starych, zasiedziałych mieszkańców rozważało przeprowadzkę, ale to nie takie proste biorąc pod uwagę wysokość czynszów w Berlinie.

Znowu udaję się na tułaczkę, sam jestem w pewnym sensie uchodźcą poszukującym bezpiecznego i lepszego życia. Tym razem wybieram małe miasto. Tam jeszcze jest mało Turków, Arabów i tak zwanych uchodźców. Obok siebie grają na podwórku szkolnym niemieckie, wietnamskie, francuskie, brazylijskie dzieci. Multi-kulti w najlepszej postaci.

Zobaczymy na jak długo.

( Thomas Böhm – niemiecki pisarz, felietonista, krytyk literacki i dziennikarz, redaktor naczelny Journalistenwatch.com ndie.pl)

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-17, 22:22:31 »
Lynd Seagull

Może  inaczej :  to że  istnieje jakieś  prawo np. art.14 nie  jest  gwarancją ,

że  prawa  te    NlE  SĄ  NARUSZANE


Cytuj
Artykuł 14

Wszyscy obywatele są równi wobec prawa, niedopuszczalna jest jakakolwiek

dyskryminacja w dziedzinie politycznej, ekonomicznej i stosunków społecznych,

z powodu rasy, wyznania, płci, pozycji społecznej ani pochodzenia rodzinnego.


Artykuł 20

"Wszystkim gwarantuje się wolność wyznania."



To  prawda ,że  moi  znajomi  nie  otrzymali  japońskiego  obywatelstwa

ani  nawet  nie słyszeli  aby  chociaż  jeden  ich  ziomek ( muzułmanin )

je  otrzymał .


Jeżeli  art. 20  mówi o tym ,że  wszystkim  ( nie  ma  w  nim  mowy  czy 
                     
 chodzi  w  nim  tylko  o  obywateli  czy  też  o  wszystkich

    mieszkańców )     gwarantuje  się  wolność  wyznania   to  jak  jest   ono



przestrzegane       w  takich  sytuacjach : jak  zabieranie egzemplarzy

Koranu  osobom  które  otrzymały   zgodę  na  pobyt  i  umożliwianie

praktyk  religijnych  tylko  w  pomieszczeniach  zamkniętych.


Jest  to  oczywiste ,że  każde  państwo  ma  prawo  zgadzać  się

na  przyjmowanie  kogo  chce  i  ilu  chce , i  nikomu  nic  do  tego.

A nakazy , narzucanie , obojętnie  jakich  władz , jakiemukolwiek

państwu  jakie  osoby i w  jakiej ilości  ma  obowiązek  przyjąć

są  dla  mnie  zbrodniczym  kretynizmem .

Lubię  Japonię  i  Japończyków , ich  dokonania  w dziedzinie 


kultury i  sztuki  a  najbardziej  to  u  nich ,że  uwielbiają   muzykę polskiego

Chopina.





 




Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-17, 21:27:37 »
WG,
Ale znów -- doświadczenia Twoich znajomych nie wpływają na to, że ten tekst to stek bzdur.
A  art. 14 - to  sam  wiesz  lepiej  ode  mnie ,że  prawo  prawem
a  życie  życiem .
Cytuj
Muzułmanin nigdy nie otrzyma w Japonii obywatelstwa. Japonia jest jedynym krajem, który nie przyznaje muzułmanom obywatelstwa. Bezwzględnie. Prawo jest prawem.
Więc które :P

Swoją drogą znalazłem chyba źródło tego tekstu, to ten łańcuszek:
http://www.truthorfiction.com/japan-muslim/
Biorąc pod uwagę że autor używa indyjskiej jednostki lakh, można się domyślić że tekst pierwotnie był skierowany przeciw Pakistanowi.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-17, 21:16:54 »
DarkAngelbubu

Po  prostu  napisałem  jak  było .

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-17, 21:05:17 »
Masz mocne argumenty z którymi trudno dyskutować :)

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-17, 19:48:16 »
DarkAngelbubu

Jeżeli  opwiadasz  o  tym  co  Ciebie  spotkało , to  ja  nie  widzę żadnego

powodu  aby  Tobie  nie  wierzyć .

Bo  niby  dlaczego  miałbym  z  góry  zakładać ,że  kłamiesz - przecież 

to  chore .

Z  tego  jacy  są  wobec  mnie  wnioskuję , że  mówią  prawdę .

Od  dłuższego  czasu podchodzę  do  każdego  z  całkowitym

zaufaniem  i  zawsze  jest  to  dla  mnie  korzystne i nigdy  na  tym

się  nie  zawiodłem.

Nie  rozumię  tego :
Cytuj
:D bo mogą ?

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-17, 19:38:30 »
Lynd Seagull

Dzięki  za  odpowiedź .

Gdybym  podczas  tych   wielu rozmów ( nie  była to tylko jedna  rozmowa )

o  róznorodnych  tematach , prowadzonych  przez  wiele  lat  nie  słyszał

o  tych  przygodach  z  Japonią , to  nie  wkleiłbym  tego  postu

z  14:29.

Co  do  moich  znajomych    są    to  ludzie  w  wieku  ok. 30-40 , urodzeni

w  Persji , Iraku , Syrii ,  Libii , Libanie ,   wysokiej  klasy  specjaliści ,

którzy  wykształcenie ( wyższe ) zdobyli w  BRD  i  bardzo  dobrze

 znający  swoje  ojczyste  języki  oraz  niemiecki , angielski  i francuski.

Nie  musieli  wyjeżdżać  z  BRD  za  pracą , ponieważ  byli  dobrze

ustawieni  zawodowo  i  finansowo , ale  chcieli  poznać  trochę

egzotycznego  swiata  i  uparli  się  na  Japonię .

W  sprawie  wiz : na  pewno  nie  ma  pytań  o  wyznanie  ale  trzeba 

napisać  imię  i nazwisko  a  urzędnicy  japońscy  są  na  tyle  inteligentni

aby  po  przeczytaniu  imienia  i nazwiska  domyśleć  się  jakiego

wyznania  może  być  osoba  starająca  się  o  wizę .


A  art. 14 - to  sam  wiesz  lepiej  ode  mnie ,że  prawo  prawem

a  życie  życiem .

Artykuł 20

"Wszystkim gwarantuje się wolność wyznania." -   o  tym  czy  jest  to 

przestrzegane  w  Japonii  dowiedziałem  się  od  moich  znajomych ,

którym  udało  się    mieszkać  przez  kilka  lat  w  Kraju Wiśni .

Może  podam  przykład  z  Polskiego  podwórka : mojego  dobrego 

znajomego - żyda, pewna starozakonna  gmina  wyznaniowa   nie

chciała  przyjąć  do  swojej  wspólnoty  argumentując  tym , że  nie

posiada  on  polskiego  obywatelstwa .

Nie  była  to  złość  na  Japonię  tylko  pewne  poczucie  zawodu 

wynikające  z  tego ,że  tak  pozytywnie  o  niej  myśleli  a  tak

niechętnie  zostali  przez  nia  potraktowani .

Pozdrawiam





DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-17, 18:52:39 »
"..Jeżeli  moi  muzułmańscy  znajomi  mówią  prawdę - co  do  tego  nie mam

żadnych  wątpliwości , bo  niby  dlaczego  mieliby  kłamać .."

:D bo mogą ?