Mariusz
Gram akurat od dwóch tygodni w trylogię Mass Efect. Obecnie w Mass Efect 3 miałem wczoraj do wyboru: "iść na łatwiznę i zabić generała przyjaznej frakcji co da mi szybki bonus" lub "zrobić dla niego zadanie które zajmie mi sporo czasu". Każda z tych decyzji daje w późniejszym czasie inne konsekwencje.
Oczywiście, że wszystko jest grą intencji i za 10000 lat albo więcej nikt nie będzie pamiętał o islamie, chrześcijaństwie czy w ogóle wyznawał jakąkolwiek religię.
Ale tu i teraz lubię mieć spokój. A niestety, jeśli się islam rozprzestrzeni na całą Europę to tego spokoju mogę za ileś tam lat nie zaznać. Wolę chuchać na zimne.