Autor Wątek: Dzieci, narodziny ... itp  (Przeczytany 8015 razy)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-19, 17:18:30 »
 

  Jedną z najtrudniejszych rzeczy :
 

     ZAUFAĆ BOGU I POWIERZAĆ MU WSZYSTKO   :)

   
   Innego wyjścia nie widzę.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-09-19, 11:43:59 »
No i co ma taki czlowiek poczac wtedy?

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-19, 00:15:08 »
Zed1,
Cytuj
A swiadomosc ciezkiego wcielenia/wyboru takowego?
,
Właśnie TO chciałam napisać !
Być może dusza wybrała sobie ambitnie ;) pakiet baaardzo trudnych spraw do przerobienia.
Na raz !
I już rodząc się - wymiękła:)
Bo najzwyczajnie w świecie się przestraszyła.

Znam osobę, która tak podchodziła 3 razy !
Raz pożyła ok miesiąca.
Potem około pól roku.
W końcu, za trzecim podejściem,  urodziła się.
Ale gdy jej mama była jeszcze z nią w ciąży to dźwignęła ciężkie, mokre pranie. I dostała przepuchliny - w połowie ciąży !
Efekt ? Lekarz powiedział kobiecie, że albo usunie ciążę, żeby ratować siebie.
Albo urodzi dziecko - ryzykując życiem.
Zaryzykowała.
I tak, do końca ciąży, między matką a dzieckiem, była taka niby walka, niby ustępowanie,  na zasadzie "nie, no to już lepiej ja zejdę a ty sobie żyj". Taka przepychanka, chwilami również bezwzględna, jak walka o byt.
Przeniosło sie to potem na życie w realu.

I tak urodziło sie dziecko trochę jakby z innego świata.
Marzące. Żyjące w swoim świecie. Dość wyalienowane.

Wkrótce ujawniła sie ciężka karma. Dużo lekcji do przerobienia.
Takich, które czasami ludzie rozkładają na kilka wcieleń.
Nie wszystkie wynikały ze złych przeszłych uczynków tego aniołka.
Niektóre z chęci naprawy świata :))
Inne to z pakietu pt "catholic guilt", etc.
Inne z musu konfrontacji z istotami, które ten aniołek - byc może - sam kiedyś stworzył.
Tak że wracając do pytania dlaczego czasami poród bywa trudny ?
Przedstawiłam jedną z możliwości.
Znaną mi.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-18, 06:06:25 »
a co myślicie o takim życiu:

dziecko zostaje porwane i więzione, i odnajduje się dopiero po kilkunastu latach. Takich przypadków porwań jest mnóstwo.
Dlaczego tak brutalnie te dusze dokonują zmiany swojego życia. Po co to im?

Przychodzi mi do głowy, że może to być np karma z rodzicami biologicznymi... Chęć dokopania im za wszelką cenę. Nawet własnym kosztem.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-09-17, 22:56:12 »
a co myślicie o takim życiu:

dziecko zostaje porwane i więzione, i odnajduje się dopiero po kilkunastu latach. Takich przypadków porwań jest mnóstwo.
Dlaczego tak brutalnie te dusze dokonują zmiany swojego życia. Po co to im?

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-09-17, 22:48:51 »
powodów trudności w czasie porodu może być wiele, każdy przypadek jest inny, ale takie główne to np.:
nieakceptowanie materii, niechęć do wcielania się, chęć ucieczki ze świata fizycznego jako pseudostrategia oświeceniowa :),
albo też jakieś wzorce skopiowane z poprzednich wcieleń, może też od matki, jej oczekiwania, walka z dzieckiem, albo nieczyste intencje względem matki itd.

A swiadomosc ciezkiego wcielenia/wyboru takowego?

Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-09-17, 22:26:03 »
A wiecie, jakie sa powody karmiczne trudnego porodu czyli wersji nr 1, skad bierze sie u takiego dziecka niechec lub negacja zycia, jakies opieranie sie?

powodów trudności w czasie porodu może być wiele, każdy przypadek jest inny, ale takie główne to np.:
nieakceptowanie materii, niechęć do wcielania się, chęć ucieczki ze świata fizycznego jako pseudostrategia oświeceniowa :),
albo też jakieś wzorce skopiowane z poprzednich wcieleń, może też od matki, jej oczekiwania, walka z dzieckiem, albo nieczyste intencje względem matki itd.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-09-17, 21:03:07 »
A wiecie, jakie sa powody karmiczne trudnego porodu czyli wersji nr 1, skad bierze sie u takiego dziecka niechec lub negacja zycia, jakies opieranie sie?

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-17, 11:39:09 »
  Znam jeszcze wersję poród z oporami ( bo np wody odeszły - a nie był jeszcze ten czas ), stad przyśpieszany, ponaglany .
Ciężka sprawa - żal dziecka :(

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-09-17, 11:28:11 »
bardzo fajne, coś sobie uświadomiłam
dziękuję

Moje obserwacje co do porodów i późniejszego życia:

Ciężki poród z oporami i niechęcią do narodzin - stawianie oporu życiu, walka z nim, mogą pojawić się problemy zdrowotne, które trzeba przezwyciężać;

poród łatwy, bez komplikacji, ale np. nieobecność matki po porodzie (z różnych względów - dziecko trafia do inkubatora lub matka trafia na inny odział) - potem kurczowe trzymanie sie znanych miejsc i ludzi, lęk przed opuszczeniem, lęk przed wyrzuceniem z grupy, ogromna potrzeba akceptacji

poród przyspieszony - tak jak w artykule, dziecko nie lubi pośpieszania, wolno się budzi, wolno zabiera do różnych rzeczy, potrzebuje czasu na rozbujanie się, lubi gdy samo może decydować.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-09-17, 10:01:40 »
Moje obserwacje co do porodów i późniejszego życia:

Ciężki poród z oporami i niechęcią do narodzin - stawianie oporu życiu, walka z nim, mogą pojawić się problemy zdrowotne, które trzeba przezwyciężać;

poród łatwy, bez komplikacji, ale np. nieobecność matki po porodzie (z różnych względów - dziecko trafia do inkubatora lub matka trafia na inny odział) - potem kurczowe trzymanie sie znanych miejsc i ludzi, lęk przed opuszczeniem, lęk przed wyrzuceniem z grupy, ogromna potrzeba akceptacji

poród przyspieszony - tak jak w artykule, dziecko nie lubi pośpieszania, wolno się budzi, wolno zabiera do różnych rzeczy, potrzebuje czasu na rozbujanie się, lubi gdy samo może decydować.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-16, 16:13:56 »
hehe jak ja dobrze znam tą synchroniczność :) nie ma przypadków.

Pozdrawiam

Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-09-16, 13:54:38 »
Doktor-X
Co za ciekawa synchroniczność :), bo właśnie 30 min temu ogłosiłem zabiegi m.in. na uzdrawianie okresu prenatalnego ;)
a Ty odświeżasz wypowiedź sprzed 1,5 roku ;)

aha, nie napisałem wtedy jeszcze jednej rzeczy....
spotkałem się też z tym, że dziecko jeszcze przed okresem prenatalnym, a już po decyzji o inkarnacji i po wyborze konkretnych rodziców,
również może łapać od rodziców określone obciążenia, lub poprzez tę "obserwację z góry" wzmacniać u siebie podobne obciążenia jakie mają też przyszli rodzice

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-16, 13:34:14 »
Dzięki Tom za podzielenie się. Teraz zauważyłem jak to co opisałeś mogło na mnie wpłynąć. Twój post wszakże z przed roku ale i tak dzięki za niego :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-09-16, 09:41:37 »
bardzo dobry artykuł na temat wzorców okołoporodowych oraz ich skutków w poźniejszym życiu.

http://kobieta.onet.pl/dziecko/ciaza-i-porod/rosnie-liczba-cesarskich-ciec-co-to-oznacza-dla-dziecka/27e5e