Autor Wątek: Dzieci, narodziny ... itp  (Przeczytany 7991 razy)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2015-02-07, 22:04:02 »
Mi sie pomysl takiej szkoly bardzo podoba)) Żałuje jedynie, że nie ma takiej w Toruniu.
Sama chciałabym do takiej chodzić, bedąc dzieckiem.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-07, 12:55:29 »
Fantastyczna inicjatywa !
Odważna kobieta.

Cytuj
Magda Saja – współzałożycielka szkoły Kalejdoskop w Gdańsku, z wykształcenia filolożka, członkini EUDEC (European Democratic Education Community) i społeczności działającej na rzecz polskich szkół demokratycznych.
 
Podobna szkołę - w Szczecinie - opisuje Monika Szwaja w jednej ze swoich książek.

Odważna bo potem takie szkoły mają mnóstwo "wizytacji" i innych tego typu działań dywersyjnych.

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-06, 10:44:15 »
Laka, podoba mi się takie podejście;-) szkoda,że ja nie chodziłam do takiej szkoły:))))
pamiętam tylko:' muszka ciekawie piszesz, Twoje prace są bardzo pomysłowe ale 3 bo nie wstrzeliłaś się w klucz '
Ale z 2giej strony w szkole dobrze sobie radziłam i jestem wdzięczna za wiele chwil spędzonych w szkole:) Choć pamiętam też wiele pochwał od nauczycieli za moje prace i pomysły :) W szkole czułam się bardziej akceptowana niż w domu.
Jakbym miała kasę to otworzyłabym taką i posłała tam moje dziecko;)) ale z drugiej strony chyba boję się ,ze mój syn może sobie nie poradzić w tradycyjnej szkole, jest bardzo wrażliwym dzieckiem. Ale być może to tylko moje lęki i może jak je przetransformuje to może będzie mu dobrze szło;-) potrzeba mi więcej wiary w moje dziecko, albo więcej wiary w siebie to wtedy automatycznie będę bardziej wierzyć w to ,że moje dziecko sobie poradzi:)))))

Ale taki rodzaj szkoły daje dużo więcej przestrzeni, mniej kluczy i ustalonych reguł mi pasuje. Ja zawsze czułam,ze chce dać coś z głębi siebie a nie pisać to co ktoś miał na myśli:)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2015-02-05, 20:28:18 »

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-09-25, 21:13:52 »
Miałam dzisiaj na terapi wspomnienie z narodzin.
A doszło do niego dzięki temu że był tam remont i terapia przebiegała w hałasie. Leżałam, oddychałam  i nie mogłam się skupić na sobie. Czułam negatywny stosunek do oddychania jak do czegoś od czego jestem zależna i co mnie zniewala. To była moja głęboko ukryta nienawiśc do oddechu i do życia.
W pewnej chwili gardło mi się zacisnęło tak że nie mogłam oddychać. Poczułam że to ze strachu przed hałąsem. I tak zostałam przeniesiona do momentu narodzin, kiedy to powinnam wziąć pierwszy oddech. A nie mogłam bo panował tam taki hałas że ze strachu zacisnęła mi się tchawica. Ważyło się moje życie. Jeżeli nie odblokowałabym gardła to bym się udusiła. Jakimś cudem udało mi sie poluzować gardło i wziąć pierwszy oddech.
Obecnie leżałam i przeżywałam to ważne wydarzenie, tę ucieczkę przed swoją nienawiścią która chciała mnie zabić zaraz po urodzeniu.
Potem cofnęłam się do wczesnego okresu prenatalnego, gdy byłam w fazie rozwoju ryby i czułam że mam pyszczek ryby i skrzela. Już wtedy miałam w sobie taką nienawiśc do siebie która chciała mnie zabić.
I tak hałas na terapii zmobilizował mnie do przypomnienia sobie takiego ważnego wydarzenia.

Ladaco

  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-09-22, 12:20:55 »
Np. boi się kary za grzechy, wszystkiego w co wierzyła za życia, że jej teraz przewodnicy nie wezmą ze sobą do pojazdu, albo nawet nie wie co się stało, nie widzi wyjścia, nie zna drogi, jakoś w takim stanie jest. Etc. Ew. jeszcze przypieprza się do ludzi dla dobrej zabawy.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-09-22, 09:51:34 »
jak samolot sobie lata i kończy mu się paliwo, to musi wylądować :)
a jak dusza sobie lata po astralu i świecie mentalnym i kończy jej się zmagazynowana za życia ziemskiego energia, to musi się wcielić ;)
(no chyba, że wpadnie na "genialny pomysł" aby okradać z energii innych chodzących po ziemi)
a jak się nie wcielać? - to proste - wystarczy się oświecić ;)))

A po cholere taka dusza bladzi po astralu zamiast albo sie wcielic albo zostac poza planem ziemskim? Ja tu widze jakas sprzecznosc nie do pogodzenia troche.

Ladaco

  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-09-22, 02:29:38 »


a jak się nie wcielać? - to proste - wystarczy się oświecić ;)))

a potem z oświecenia będzie się mieć energię, której nie będzie brakowało?

Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-09-21, 23:37:55 »
to po co taka dusza się wciela, skoro nie chce? jak się z tego wykręcić? wystarczy świadoma decyzja?

jak samolot sobie lata i kończy mu się paliwo, to musi wylądować :)
a jak dusza sobie lata po astralu i świecie mentalnym i kończy jej się zmagazynowana za życia ziemskiego energia, to musi się wcielić ;)
(no chyba, że wpadnie na "genialny pomysł" aby okradać z energii innych chodzących po ziemi)
a jak się nie wcielać? - to proste - wystarczy się oświecić ;)))

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-21, 23:14:43 »
:)))

Gladdentarth

  • Gość
[#]   « 2014-09-21, 22:51:46 »
"W szkole musiałem  odpowiedzieć na pytanie nauczyciela kiedy urodził się Czyngis Chan.
Odpowiedziałem, iż lepiej by było ,aby w ogóle się nie narodził"
Osho

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-21, 21:51:29 »
 Każda istota na ziemi urodziła się. Jakoś przyszła na ten świat.
Źli też. Demony, strzygi. Stalin i ten, powielany po wielokroć, Hitler.
Cóż, czy w związku z tym istotnie zawsze ciąża jest stanem błogosławionym ?

Czy nie lepiej, zeby niektóre istoty się nie urodziły ?

Pytanie z gatunku retorycznych, wiem :)

Czasami po prostu nie pojmuję tych przyczyn wszystkich.
Wszystko - teoretycznie- ma sens, ale.
Nie zawsze korzystnym jest, żeby...

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-09-20, 20:58:37 »
niechęć do wcielania się, chęć ucieczki ze świata fizycznego

to po co taka dusza się wciela, skoro nie chce? jak się z tego wykręcić? wystarczy świadoma decyzja?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-20, 10:20:39 »
 wątek dziecięcy miesza się tu z dodatkowymi duszami, kwestią płci duszy i humorem (łosławem) :

"Rodzice Hani ze Słupska nie mogli dojść do porozumienia, jak ma się nazywać córka. Ojciec wybrał imię Sławomira, mama - Hanna. Zarejestrować dziecko poszła babcia. Jednak w wyniku urzędniczej pomyłki dziewczyna przez 18 lat w dokumentach figurowała jako chłopak - Sławomir Hanna. - Żeby to uporządkować, musiałam napisać podanie o ustalenie kolejności imion i korekcję płci - wspomina.

Siedmioletni Jędrek w dokumentach figuruje jako Michał, bo tak zarejestrował go tata. W domu i przedszkolu wszyscy mówili na niego Jędrek, babcia ze strony taty - Michał. - Gdy syn poszedł do szkoły, pani zapytała, czy chce, by mówiono do niego Jędrek czy Andrzej. I syn stwierdził, że chce być Andrzejem - opowiada Małgorzata Stąsiek, mama chłopca. W efekcie dziecko używa trzech imion. Rodzina woła na niego Jędrek, dzieci w szkole Andrzej albo Michał.

Lidia Przestrzelska brała ślub cywilny w Krakowie. Dopiero wtedy okazało się, że tuż po urodzeniu jej imię w metryce zostało zapisane przez dwa "y" - Lydya, choć w dowodzie osobistym była już Lidią. - USC odmówił mi udzielenia ślubu, obawiając się, że Lydya i Lidia to dwie inne osoby - opowiada. Jej brat Miłosław miał często przekręcane imię na Mirosław, nawet w urzędach. Kiedy poszedł wyjaśnić sprawę, sylabizował głośno: - Ja mam na imię Miłosław, a nie Mirosław. Mi-ło-sław. Ło-sław. Ło-sław! - podkreślał, by urzędnik dobrze zrozumiał.

Jakież było jego zdziwienie, gdy otrzymał dokument z imieniem Łosław. Dopiero przy trzeciej próbie zapisano imię prawidłowo."
http://wyborcza.pl/1,75478,16661752,Moj_Jedrek_ma_na_imie_Michal__Polacy_zmieniaja_imiona_.html