Perska - też tak kiedyś miałam, że najlepiej technicznie rysowało mi się, jak szarpały mną np.: "głębokie" emocje

Przy dołach też, ale tych mniejszych.
Prosta sprawa - jest to karmiczne podłączenie pś do astralu "artystycznego" tzn. artysta cierpiący, powalony, nacpany, pijany itp - miał byc najbardziej płodny

Jak to puściłam, to przez pewien czas w ogóle nie wiedziałam, jak tworzyć (rysować, pisac itp).
Dopiero od jakiegoś czasu udąło mi się przestawić i teraz mogę pracować twórczo, i najlepiej obecnie kreuje mi się, jak mam dobry nastrój lub taki neutralny, tak ze mi nie wywala - odwrotnie niż kiedyś

Co do odkrywania talentów karmicznych - najczesciej na wierzch, w pierwszej kolejności, wychodza wg mnie te, w których w poprzednich wcieleniach nie czuliśmy się do końca spełnieni. Pś przywiązana jest do tych aspektów, w których nam sie nie udało - i to najczęsciej nas pchało w kierunku dziedzin, których nie opanowaliśmy w pełni, ale czujemy dalej chęć spełnienia w nich.
Za to jak w czymś osiagneliśmy mistrzostwo i spełnienie - to nie czujemy przymusu udzielania się w tych dziedzinach - i najczęściej talenty w pełni już rozwiniete dochodza do głosu, kiedy puścimy przymus działania w kierunku spełnienia w dziedzinach, w kórych tego spełnienia nie osiągnelismy wczesniej. Albo kiedy się w nich spełnimy.
Wg mnie utalentowane dzieci, kóre co jakiś czas się pojawiają, to moga być przypadki ośób, kóre osiągneły sporo w danej dziedzinie, nawet mistrzostwo, w poprzednich wcieleniach - ale nie czuły się jeszcze w nich spełnione.
Spełniony talent karmiczny pojawia się najczęsciej ot tak, po częsci jakby sam z siebie, kiedy znajdziemy się w sytuacji, kiedy jest nam potrzebny - nie ma jednak przymusu działania w nim, podporządkowania życia i marzeń, co nie oznacza, że działanie poprzez spełniony talent karmiczny, nie bedzie nam przynosić zadowolenia i satysfakcji, Bedzie, jak najbardziej lecz bez przymusu.