lukaszlm
Te filmiki nie miały być dobre same w sobie, bo jakby tak było to bym przygotował scenariusz, ćwiczył go i nagrywał aż do bycia zadowolonym, a ja tylko usiadłem, rzuciłem na szybko wymyślony na spontanie temat i od razu nagrywałem paplając pierwsze lepsze, co mi przyszło do głowy.
Celem było zobaczenie co mogę z siebie wyciągnąć i jak wygląda wykonanie tego, jeśli mam spontanicznie coś wyrazić czy pokazać, a nie przygotowanie skeczu

Chciałem zobaczyć jaki jestem, kiedy zostaje rzucony na głęboką wodę i po prostu mam coś zrobić od tak, bez czasu na myślenie. Więc to w ogóle nie miało na celu trafiać w czyjekolwiek poczucie humoru czy zapewniać dobrą rozrywkę na poziomie czy cokolwiek z tych rzeczy.
Więc ocenianie tylko treści filmików jest z lekka bez sensu i świadczy raczej o niezapoznaniu się z tym, o czym w ogóle ten temat jest (jakieś dosranie od tak, dla dosrania?). Bo wiesz - jakbyś jeszcze napisał coś o mnie, że stękam nieznośnie, że widzisz moje problemy z mówieniem i mam prymitywne poczucie humoru to spoko. No, ale czepianie się że filmy kręcone bez myślenia i pomysłów wcześniejszych są bez pomysłu jest śmieszne

Bo tyle to ja sam wiem.
A wracając bardziej do tematu. Zacząłem nagrywać filmiki bardziej na serio - w których staram się wyrazić swoje uczucia czy po prostu zachowywać się naturalnie. Na razie nie mam nic z czym mógłbym się podzielić, bo to zbyt osobiste rzeczy są, ale efekty są bardzo fajne. Mimo początkowych stresów i oporów przed nagrywaniem tego, zacząłem się otwierać coraz bardziej, a także co ciekawsze - rozmawiając z ludźmi jestem coraz bardziej świadomy tego jak brzmię i jak wyglądam w trakcie mówienia, śmiania się, itd co jest dość ciekawe. Ogólnie jest przyjemnie
