Nagrywam od wczoraj za sugestią ukochanej różne filmiki ze sobą w roli głównej. Miałem pewne opory, ponieważ czułem się nieatrakcyjny patrząc na siebie na video - nie podobała mi się mimika, głos, itd. Nagrałem więc od wczoraj ok 20 filmików przeróżnych i z każdym kolejnym otwierałem się na siebie coraz bardziej i coraz lepiej odbierałem siebie. Ba, wręcz zaczęło mi się podobać to co widzę i zacząłem dostrzegać swoją atrakcyjność pod nowymi względami.
Stąd przyszedł też pomysł, aby założyć taki wątek i zachęcić Was do tej zabawy (bo to czysta zabawa jest), która naprawdę może przynieść duże zmiany w kwestiach wyrażania siebie. Możecie nakręcić coś śmiesznego, jakieś wyznanie czy inny upust tego co w Was siedzi. Nie musicie się tym dzielić z innymi, ale jeśli ktoś chce też popracować nad byciem odbieranym przez innych, to polecam.
Ja się przełamię i wrzucę 4 filmiki. Nad ostatnim się mocno zastanawiałem, szczególnie że zawiera on kilka takich żenujących fragmentów (kręciłem to z myślą o tym, że zobaczy to tylko moja dziewczyna

), ale ostatecznie uznałem, że co tam - a co się przede przejmował cudzymi ocenami. Generalnie ja jak to ja - robiłem sobie głównie jaja, kręcąc coś w rodzaju skeczy. Ostatni tylko filmik jest bardziej wejściem w dzieciństwo i konfrontacją z poprzednią pracą od strony dziecka, coś tam, dokładnie nie wiem, ale wyczaicie o co chodzi

CO WAŻNE - filmiki nagrywane były na pełnym spontanie - wymyślany był ogólnie temat, a potem się siadało i po prostu mówiło co przyszło do głowy. To ważne, bo otwiera na spontaniczne wyrażanie siebie, zamiast wyuczonych formułek. Dlatego te filmiki były nagrane na jedno podejście, nic nie było wycinane ani poprawiane.
No to jedziemy po kolei:
1) Kącik książki:
http://www.youtube.com/watch?v=mcmY31lsudU2) Kurs podrywu:
http://www.youtube.com/watch?v=Li1L-JhNbaI3) Rozmowy na temat Boga:
http://www.youtube.com/watch?v=6VRYC-iwNVg4) Życie korporacyjne oczami dziecka(proszę, udawajcie że fragmentów z myszką nie było

):
http://www.youtube.com/watch?v=durcEAFscec