Dla mnie to temat trudny, jestem w nim zaplątany po uszy, bo nie wiem, jak postępować. Mam synka, Kubę, 5-latka. I szarpie mną 100 rozterek, kiedy znaleźć czas na RD, oraz miata mną, że jak zajmuję się RD, to nie zajmuję się nim, więc wychodzi poczucie winy. No i wywala mi, że ja tu zajmuję się tak "uduchowionymi sprawami", a tu muszę pobawić się w "przyziemne" gry czy zabawy i zorganizować zabawę synkowi. Na tą chwilę to zamotałem się w takiej sytuacji.