Lilliole
Mag faktycznie spostrzega sukces w sposób zniekształcony. Ja duży żal miałem, że już nie mogę korzystać z magii, z manipulacji, bo się rozwijam duchowo. A wiem, że ja z moim zdolnościami magicznymi, manipulacyjnymi bym raz, dwa osiągnął "sukces"(władze, bogactwo)

Szkoda tracić te wszystkie zdolności, które się przez wcielenia się wyćwiczyło... och,ach

Na szczęście w mojej pś, jest gdzieś zakodowany przekonanie, że mimo wszystko i tak osiągnę sukces

Na te wyobrażenia, że sukces osiąga się nieuczciwie, manipulacjami, pomogła mi afirmacja:
"Ja Bonkers już teraz z łatwością, szybko, skutecznie, uczciwie i bez manipulacji realizuje i osiągam, to co na prawdę chcę".