Mam zajęcia z wykładowcą, po których idzie jakaś zmuła na 3oko i koronę. Ostatnio nie wiedziałem o co chodzi jak przez kilka kolejnych dni czułem zmęczenie fizycznie i energetycznie, jakbym miał czapkę założoną. Dziś zajęcia były znowu i o ile ostatnio tylko podejrzewałem przyczyny takiego stanu rzeczy, to teraz mam już pewność, że to ta osoba. To nie tylko moje odczucie, a raczej podzielane przez jeszcze kilka osób, może nawet wszystkich, nie wiem.
Znacie jakieś skuteczne sposoby żeby ochronić się w takiej sytuacji? Mentalna ochrona założona na szybkiego nie dała rady; zastanawiam się jak zapewnić sobie komfort w tej sytuacji.