Autor Wątek: Ochrona energetyczna  (Przeczytany 1554 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-03-08, 08:12:28 »
Ta pani zachorowała n a układ trawienny którego ma krwawienie.
A jest osobą która się odżywia tradycyjnie i lubi dobrze zjeść.
Ze mną zrobiła szczegółowy wywiad na temat tego co ja jem w domu i oglądając to co jem w pracy sprawdzając czy czasami nie jestem wegetarianką. Musiałam się nieźle nagimnastykować aby uśpić jej  podejrzliwość i wykazać że aż tak bardzo nie odbiegam w odżywianiu od przeciętności. Ja mam poważne problemy trawienne z powodu których mam ścisłą diete i nie mogę jeść najbardziej popularnych produktów typu mięso czy nabiał. Ona po tym wywiadzie stwierdziła że nie jestem jakaś odmienna i się uspokoiła i już potem mi nie zaglądała do kanapek.
A teraz pewnie sama będzie musiała zrezygnować  z cieżko strawnej kuchni i sama stosować dietę.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-07, 23:57:30 »
Ja się modlę też i za te osoby, które odcinam. :)

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-07, 19:39:26 »
Ja bym tam modlitwy wstawienniczej nie zmawiał, skoro to wszystko jakieś niejasne intencje.
« Ostatnia zmiana: 2013-03-07, 19:45:47 wysłana przez Piotr »

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-07, 11:15:16 »
Act One, odpromiennik:)


Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-07, 11:14:07 »
Różne są reakcje na odcięcie,  ja spotkałam się nawet ze śmiercią 2 razy;/ zależy od intencji osoby i połączenia. Te z dobrymi intencjami w drugą stronę- uzdrowienie. Zawsze dobrze zrobić modlitwę wstawienniczą.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-03-07, 08:53:27 »
Nie wiem czy ona aż tak źle mi życzyła lub moja energia pełniła aż tak ważną dla niej rolę, bo się okazało że choroba jest poważna.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-03-07, 07:50:28 »
Jest dalszy ciąg historii z tą moją koleżanką z pracy, czarownicą.
Przyszła do mnie w poniedziałek, po niedzielnych węzłach i znów była nieprzyjemna. Po jej wyjściu poczułam to co poprzednio, czyli lęk że zdarzy się coś strasznego, że życie jest tak niebezpieczne, że ja jestem głupia i bezwartościowa. Ale tym razem te odczucia były znacznie słabsze i szybko się ich pozbyłam. Jej atak na mnie był tym razem mało skuteczny.
Na drugi dzień ona nie przyszła do pracy.
Okaząło się że się rozchorowała i poszła na zwolnienie i podobno to poważna choroba.Domyślam się ze to z mojego powodu.
Ale nie wiem co się stało, dlaczego aż tak mocno to przeżyła. Może ja jej odesłałam to co ona na mnie rzuciła? A może zrozumiała że straciła na zawsze taki kęsek jak ja?

ActOne

  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-04, 20:17:50 »
Mam zajęcia z wykładowcą, po których idzie jakaś zmuła na 3oko i koronę. Ostatnio nie wiedziałem o co chodzi jak przez kilka kolejnych dni czułem zmęczenie fizycznie i energetycznie, jakbym miał czapkę założoną. Dziś zajęcia były znowu i o ile ostatnio tylko podejrzewałem przyczyny takiego stanu rzeczy, to teraz mam już pewność, że to ta osoba. To nie tylko moje odczucie, a raczej podzielane przez jeszcze kilka osób, może nawet wszystkich, nie wiem.

Znacie jakieś skuteczne sposoby żeby ochronić się w takiej sytuacji? Mentalna ochrona założona na szybkiego nie dała rady; zastanawiam się jak zapewnić sobie komfort w tej sytuacji.