właśnie pisałem wyraźnie o jak ty to nazywasz "zadupiu" czyli z dala od cywilizacji, ktorej tak nienawidzisz
ale ty chcesz spijać śmietanke a jednoczesnie gardzisz tym spoleczenstwem, ktore ma ci jednoczesnie stwarzac warunki do zarabiania i płacić
pamiętaj, że aby zostac dobrym wladca trzeba dbać i szanować swoj lud wtedy on sam cie wyniesie na piedestal
Nigdzie nie napisalem, ze nienawidze cywilizacji. Wrecz przeciwnie, lubie ja. Natomiast nie lubie sposobow, w jaki sie ja wykorzystuje. To duza roznica.
Smietanki wcale spijac nie chce, jak i nie gardze spoleczenstwem, a punktuje jego - w moim odczuciu - negatywne aspekty. Spoleczenstwo ma nawzajem stawrzac sobie warunki do rozwoju, taka jest moja teoria i nic nie poradze, ze mam na tyle swiadomosci, zeby nie dostrzegac, jak to spoleczenstwo jest manipulowane i coraz bardziej oglupiale. To widzi juz dzis nawet dziecko.
Nie sadze rowniez, abym przejawial jakies narodowe cechy nad wyraz. Ferdek owe realia krytykuje wlasnie w sposob prostacki, ja podaje rzeczowe argumenty jednoczesnie starajac sie cos robic. A to, ze odrzucam oferty typu ,,nie pojde do kazdje pracy" to chyba oczywiste, skoro chce sie rozwijac w kierunku mnie interesujacym. Nie da sie ciagnac dwoch srok za ogon, jak glosi nasze polskie (i madre moim zdaniem) przyslowie. Trzeva sie skupic na jednej rzeczy i wytrwale dazyc do osiagniecia raz obranego celu.
Nalezy sie kazdemu, jesli dziala zgodnie z spolecznym programem wzajemnego szacunku i nie wchodzenia sobie w droge. Slowo ,,nalezy" pojmuje jako mozliwosci korzystania z warunkow, ktore nalezy stworzyc i ktore naleza sie kazdemu spoleczenstwu w ujeciu demokratycznym/wolnorynkowym, gdzie owe warunki daja - przynajmniej teoretycznie - szanse rownego startu. Ze zas tak nie jest w praktyce, szczegolnie w Polsce, widac jak na dloni.
Skoro nie wiesz, co sa pojecia ktore wymienilem, jak chcesz dalej prowadzic dyskusje, ktora de facto koncentruje sie w ujeciu o te programy gospodarczo-spoleczne? Chyba przyznasz mi racje, ze brak znajomosci pojec w danej dyskusji swiadczy na niekorzysc dyskutujacego o nich, nieprawdaz?
Co do tego, co napisales o socjalizmie masz stuprocentowa racje - kapitalizm w czystej postaci jest niczym innym jak socjalizm poniewaz oba te pojecia u zrodel swojego zalozenia maja de facto wspolna ceche - maja dawac rozne szanse. W praktyce zas dzialaja wrecz na odwrot - socjalizm to Wielki Brat, ktory jednoczesnie zapewnia minimum ale i rzada podporzakowania sie, kapitalizm zas nie rzada nic...ale wtedy konczysz pod mostem.