Autor Wątek: Gospodarka i ekonomia różnych krajów  (Przeczytany 92278 razy)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-15, 20:03:49 »
dlatego generalnie punktem wyjścia może być tylko ISTNIEJĄCY RYNEK i moje aktualne możliwości na nim, a nie wyobrażenia jakie ktoś miał o swojej przyszłości np gdy zaczynał studia/ studiował, które teraz chce zrealizować, bo mu sie należy, bo włożył w to energię , to świat ma się pod to zmienić !
i w tym celu można jedynie pracować nad odkryciem rynku dla mnie tudziez moich możliwości na nim, o ktorych jeszcze nie wiem

Ladnie to wyglada jak sie mowi i ma sie zapewniony byt :). Niestety, ale uwazam, ze dosc malo wiesz o zyciu i jeszcze nie doswiadczyles sytuacji typu ,,byc albo nie byc" w sensie zdobycia pieniedzy na przyklad ale akurat to mnie nie dziwi, bo Wy, mlodzi (specjalnie uzywam slowa Wy aby oddzielic Wasze pokolenie od mojej osoby, z ktorym w ogole sie nie identyfikuje i identyfikowac nie chce) wlasciwie wszystko macie podane na tacy. Nazywa sie to Matrixem, stad macie poczucie takiego komfortu w dzialaniu (dopoki spicie i spelniacie ukryte rzadania tych, co ow Matrix projektowali). Moge sie zalozyc, ze gdybys znalazl sie na moim miejscu jakies pietnascie lat temu, kiedy to nie mialem praktycznie zadnych perspektyw ani mozliwosci, nie wiem czy napisalbys to, co napisales powyzej, bo brzmi to jak - sorry za wyrazenie - wypociny domoroslego filozofa lub rozpiesczonego synka mamusi niz dojrzalego faceta, ktory wie, z czym sie zycie je.

Sorry Winetou ale musialem ostro pojechac, bo po prostu jak ktos mi klepie takie banialuki to mam mu ochote przywalic, zeby sie obudzil i stanal nogami na ziemi.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-15, 19:49:06 »
Sory za bezpośredniość, ale nie sądzisz że Cię te cechy troche dotyczą ? :P

Ferdek też pewnie by bez oporów wziął "prace" gdzie pieniądz leci mu z nieba a on sam jest podziwiany ;)

a nie akceptuje tego , że na ten moment ma możliwości jakie ma

poza tym wiele osob stoi przed tym problemem- chcieli by robic co innego, nawet pracowali na co innego, a jest do wzięcia to co jest

Nie. Bo nie spedzam calego dnia przez TV :).

A co do pracy...widzisz, ten system zostal tak skonstruowany przez pewnych ludzi, aby zmusic wiekszosc do brania tego, co jest zamiast dac ludziom wolny wybor. I jesli komus sie to nie podoba, ma prawo na to narzekac bo jest to niczym innym jak manipulacja i zniewalaniem czlowieka i robieniem z niego niewolnika. Twoje ultra-kapitalistyczne idee sa wiec o dupe potluc :).

PS

Ciekawe, czy Ferdek zyjac w UK czy USA tez by narzekal na kazda prace...nie sadze :).

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 14:48:55 »
poza tym wiele osob stoi przed tym problemem- chcieli by robic co innego, nawet pracowali na co innego, a jest do wzięcia to co jest

dlatego generalnie punktem wyjścia może być tylko ISTNIEJĄCY RYNEK i moje aktualne możliwości na nim, a nie wyobrażenia jakie ktoś miał o swojej przyszłości np gdy zaczynał studia/ studiował, które teraz chce zrealizować, bo mu sie należy, bo włożył w to energię , to świat ma się pod to zmienić !
i w tym celu można jedynie pracować nad odkryciem rynku dla mnie tudziez moich możliwości na nim, o ktorych jeszcze nie wiem

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 14:05:05 »
pokazuje niemal idealnie nasze typowo polskie obciazenia typu niechec do pracy (nad soba rowniez), roszczeniowa postawe, takie jakby zawieszenie w prozni itp. Ta postac wrecz uosabia takiego zamknietego w sobie, niechetnego do podjecia jakichkolwiek dzialan w kierunku zmiany

Sory za bezpośredniość, ale nie sądzisz że Cię te cechy troche dotyczą ? :P

Ferdek też pewnie by bez oporów wziął "prace" gdzie pieniądz leci mu z nieba a on sam jest podziwiany ;)

a nie akceptuje tego , że na ten moment ma możliwości jakie ma

poza tym wiele osob stoi przed tym problemem- chcieli by robic co innego, nawet pracowali na co innego, a jest do wzięcia to co jest


pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 13:00:21 »
tymczasem w Polsacie

Ferdek Kiepski własnie sobie przypomniał jak budował piramidy. Stwierdził, że ręce do tej pory go bolą :-))

A potem go faraon (Paździoch) skazał na wieczne bezrobocie za coś:-)

Dla mnie postac Ferdka Kiepskiego, poza samym faktem, ze odtworca tej roli, pan Grabowski swietnie to robi na ekranie i w jakis tam sposob pokazuje jak z dystansu smiac sie z samego siebie i ze swoich ulomnosci, pokazuje niemal idealnie nasze typowo polskie obciazenia typu niechec do pracy (nad soba rowniez), roszczeniowa postawe, takie jakby zawieszenie w prozni itp. Ta postac wrecz uosabia takiego zamknietego w sobie, niechetnego do podjecia jakichkolwiek dzialan w kierunku zmiany zagubionego czlowieka, ktory pod tym wszystkim okazuje sie jednak byc mila i sympatyczna, obdarzona uczuciem osoba.

Moim zdaniem to dosc ciezkie do odreagowania chyba...

Daniel

  • Gość
[#]   « 2015-04-08, 08:33:17 »
Ciekawe rzeczy dzieja sie w Islandii, warto obserwowac ten kraj, dzieki rewolucyjnym reformom osiagneli wiecej niz inne rozwiniete kraje.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-04-07, 15:55:28 »
Płaca i wydajność.

Organizacje pracodawców co i raz potrafią wyrazić opinię, że pracownicy nie mogą dostawać wyższych płac, bo mają niską wydajność. Jak jednak wytłumaczyć, że ten sam pracownik wyjeżdżając do innego kraju pracuje trzykrotnie bardziej wydajnie ? Utartą frazę trzeba zmienić na – pracownicy nie mogą dostawać wyższych pensji, bo ich praca jest źle zorganizowana.

http://wykresygieldowe.bblog.pl/wpis,pulapka;niskich;plac,158519.html

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-04-03, 15:59:07 »
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Islandia-odbierze-bankom-wladze-nad-pieniadzem-7244367.html

Islandia zastanawia się nad odebraniem bankom komercyjnym ich największego przywileju – możliwości kreacji pieniądza. Przygotowany przez ekspertów raport proponuje alternatywy dla współczesnego systemu finansowego.

Na ponad 100 stronach raportu przygotowanego na zlecenie premiera Islandii zawarto miażdżącą krytykę istniejącego współcześnie systemu kreacji pieniądza. Trudno się dziwić – ostatecznie Islandczycy jak mało kto zostali przeczołgani przez ostatni i wciąż trwający kryzys finansowy, u źródła którego leży właśnie m.in. „pusty pieniądz”.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-04-02, 15:46:43 »
LICHWIE  MOWIMY  STANOWCZE  NIE

a  co

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-02, 13:05:34 »
Grzes,

ja tez dlugo nad tym rozmyslam juz i dochodze do przekonania, ze jesli ludzie/spoleczenstwa nadal beda konsolidowac sie w takiej formie, jaka istnieje obecnie (a wiec mowimy tu o epoce post-imperialnej, post-kolonialnej) to ciagle bedziemy musieli utrzymywac ogromna mase urzednikow (potezne panstwa i rozbudowane biurokracje tego wymagaja), a to daje duze pole do popisu osobom chcacym przywlaszczac sobie cudze dochody/przejmowac wladze. O wiele latwiej kontrolowac wydatki w administracjach/spolecznosciach mniejszych, gdzie wiecej obywateli uczestniczy bezposrednio rowniez w zyciu gospodarczo-politycznym. Dlatego ja osobiscie postuluje nad regionalizmami.

Nie uwazam rowniez, aby rezygnowanie z masywnych struktur ekonomicznych czy gospodarczych mialo utrudniac np. handel czy bogacenie sie. Wrecz przeciwnie. Utrudnienia mieliby przede wszystkim wielcy handlowcy i importerzy/eksporterzy, ktorzy de facto dzis stanowia tzw. oligarchie gospodarcza swiata i przejmuja ciagle mniejsze gospodarki/struktury ekonomiczne oraz wplywaja coraz bardziej na caloksztalt spoleczenstw i ich zycia (korporacjonizm). Mydlenie oczu ulatwieniami w stylu zniesienia embargo na granicach (co bardzo ozywiloby wplywy do skarbu danego terytorium poprzez wprowadzenie rozsadnych cel na przyklad i pozwoliloby rowniez zwiekszyc ochrone przed niechcianym zalewem towarow niewiadomego pochodzenia tudziez dobr, ktorych dany region nie chcialby importowac) jest tylko wymowka w celu latwiejszego kierowania calymi gospodarkami przez swiatowy bank/biurokracje (do czego dzis daza korporacje i stojacy za nimi ludzie).

W Anglii istnieje np. wioska, w ktorej mieszkancy wymieniaja miedzy soba roznego rodzaju dobra i powstal w ten sposob samouzupelniajacy sie mechanizm samowystarczalnosci takiego osiedla/wioski. Gdyby chciec wprowadzic to w zycie ogolnospoleczne, uwazam ze przyniosloby to ogromne korzysci wielu ludziom, a w szczegolnosci szarym zjadaczom chleba - pojawilyby sie miejsca dla wielkiej rzeszy rzemieslnikow, wytworcow a zmniejszyla by sie rola i liczba urzednikow i posrednikow, ktorzy dzis stanowia powazne zagrozenie dla stabilnosci gospodarczej i ekonomicznej wielu panstw.
« Ostatnia zmiana: 2015-04-02, 13:08:35 wysłana przez pkrl5758 »

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-04-02, 12:39:57 »
Niech sobie każdy żyje jak chce, ale wiem, że Polacy mogą się bogacić spokojnie 4 razy szybciej.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-02, 12:25:13 »
Najzabawniejsze jest to, ze ludzie mogliby zaczac od tak uprawiac tzw. handel wymienny, pomijajac pieniadze i banki (co nie jest nawet naruszeniem zadnych przepisow, nie mowiac juz o przestepstwie) ale tego nie robia. Wiekszosc dobr, ktore nabywamy, idzie przez posrednikow, podobnie jak placone przez nas pieniadze. Oczywiscie towarow importowanych/eksportowanych nie daloby rady wymieniac na wielka skale, ale co innego przedmioty i dobra powszechnego uzytku: ubrania czy jedzenie chociazby.

Indywidualizacja osobista oraz trzymanie sie szeregu konstrukcji skupiajacych wieksze terytoria i dobra zawsze prowadzi do wynaturzenia i przejmowania wladzy przez jednostki chcace rzadzic i manipulowac innymi. Konsolidacja z jednoczesnym zanikiem struktur wielonarodowosciowych/wielogospodarczych skutecznie obnizyla by ten procent i najprawdopdobniej zachamowala korporacjonizm.
« Ostatnia zmiana: 2015-04-02, 12:38:44 wysłana przez pkrl5758 »

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-04-02, 12:23:22 »
Nie mogę więcej patrzeć na to złodziejstwo.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-04-02, 08:59:43 »
http://www.mapawydatkow.pl/

Tu jest mapa wydatków państwa. Widać, że różne ministerstwa pożerają po ok 500 milionów złotych rocznie. Penie to o wiele za dużo ale... nawet jeśli cała biurokracja kosztuje rocznie ok 20 mld to jej obcięcie o 75% dając oszczędności 15mld nie zakryje połowy dziury w budżecie.
A wjaki sposób” ktoś chce zaoszczędzić na reszcie wydatków? Da się to robić ale to wymaga zmiany świadomości. Np na refundaje lekarstw rząd wydaje rocznie 7 mld zł. Pewnie większość zwłaszcza emerytów uważa że to za mało. Tu potrzeba społecznego zrozumienia że te leki nie leczą żeby coś się zmieniło w tej polityce

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-04-02, 08:53:41 »
Ludzie pracują pół roku na Państwo i co? Wybudowali kawałek autostrady, położyli kawałek torów a gdzie reszta pieniędzy ?
TE PIENIĄDZE SĄ ROZKRADANE !!!

A Państwo pracuje na obywatela cały rok :-) Uczy w szkołach, chroni jako policjani i żołnierze i wymiar sprawiedliwości, leczy, wypłaca emerytury i jeszcze drogi utrzymuje i buduje i wiele innych rzeczy. Zgadzam się że dla człowieka duchowego część z tego(funkcje ochronne państwa) jest niepotrzebna bo uzyskiwana z poziomu medytacji. Ale 99% ludzi w tym kraju myśli tak jak myśli i to oni decydują o tym jak wygląda system