Autor Wątek: Gospodarka i ekonomia różnych krajów  (Przeczytany 92127 razy)

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-26, 18:05:34 »
Nie wiem, ale ta sytuacja mnie nie dotyczy więc się na tym nie zastanawiam. Staram się skupiać na tym co jest zamiast na tym co mogłoby być.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-26, 17:53:22 »
Rozumiem, ale np. czy jesli w danym kraju wybucha wojna to czy wtedy ciagle mozna byc szczesliwym?

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-26, 17:45:42 »
Co będzie to będzie, przyszłość pokaże. My możemy jedynie żyć w tym co jest teraz i zewnętrzne okoliczności nie muszą decydować o tym czy ktoś będzie szczęśliwy czy nie. Co za różnica jaki jest ustrój w kraju, prawda jest taka, że każdy sam odpowiada za swój rozwój a obwinianie kraju za to, że jest się nieszczęśliwym jest ucieczką od odpowiedzialności za to jak wygląda życie.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-26, 09:50:08 »
A wedlug mnie nigdy to sie nie stanie. Dlaczego? Bo zbyt dobrze znam historie i zawsze postep cywilizacyjny konczyl sie kleska z uwagi na niekontrolowane wzmocnienie Ego niektorych jednostek. Byc moze ludzie nie potrafia w wiekszosci opanowac instynktu odzwierzecego nakazujacego im walczyc i zagarniac dla siebie. Byc moze za ilesset lat ludzie beda myslec troche inaczej ale poki co uwazam, ze czeka nas po pierwsze drastyczne zredukowanie liczebnosci populacji (to juz zaczyna sie dziac-od klesk glodu po liczne wojny plus coraz wieksza grozna kolejnej wojny globalnej), wyniszczenie srodowiska i wyczerpanie naturalnych surowcow (bedzie trzeba cos z tym zrobic bo nie da rady utrzymac sie bez zwiazku z Natura), zmiana form zarzadzania i rzadzenia (tutaj przewiduje mocne konflikty na tle spoleczenstwo/rzady czego dowodem sa juz corzz wieksze napiecie w wielu krajach, nawet tych zachodnich).

Moim zdaniem wiekszosc ludzi nigdy nie wejdzie na wyzszy stopien swiadomosci poniewaz po pierwsze nie bedzie jej dane przez warunki bytowe (wielkszosc osob na swiecie jest traktowana i zyje na poziomie ubostwa/niewolnictwa), po drugie z obserwacji wlasnych zauwazylem ze wiekszosc osob majac jakis tam dobrobyt poprzestaje na cieszeniu sie rzeczami typowo przyziemnymi takimi jak zadowalajaca praca, cieszenie sie rozwojem swoich pasji niz np. zastanawianiem sie nad sensem swiata itp. Mysle tez, ze to zalezy od jakiejs dojrzalosci (i nie mowie tutaj w ogole o sobie).

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-26, 06:36:50 »
To co pisałem to tak bardziej przyszłościowo. W skali całej planety rzeczywiście niewiele jest takich osób, ale jednak jest ich coraz więcej i ta liczba będzie rosła wraz z upływem czasu.

Ale to takie wybieganie w przyszłość z mojej strony. Najważniejsze jest to co jest tu i teraz i warto szukać jakichś rozwiązań dla obecnej sytuacji. Co można by było robić, by ludziom żyło się lepiej? Rewolucja nie zawsze jest dobrą opcją, czasem stopniowe zmiany nastepujące stopniowo wraz z upływem czasu są korzystniejsze od zmian nagłych i gwałtownych, bo przebiegają w sposób bardziej zrównoważony.
W zmianach gwałtownych coś musi zostać zniszczone, by mogło powstać coś nowego i może wyniknąć z tego pewna 'nierównowaga'. W stopniowych zmianach etapami następuje 'roztapianie się' tego co stare i dzięki temu powstaje miejsce dla 'nowego' - przebiega to w odpowiednim tempie (wolnym).

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-25, 23:37:16 »
Zgoda, tylko ze jakos nie widze w wiekszosci ludzi tego poki co.

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-25, 22:35:13 »
Wydaje mi się, że kluczowym czynnikiem globalnych pozytywnych zmian w ludzkiej świadomości może być stopniowe odkrywanie i pogłębianie poczucia wspólnoty z innymi, które to poczucie musi opierać się na doświadczanej miłości. By nastąpiły globalne zmiany na świecie, muszą następować przemiany wewnętrzne ludzi. Moim zdaniem trwałe i głębokie zmiany na świecie są wynikiem rozwoju wewnętrznego człowieka, więc to na tym rozwoju wewnętrznym  warto się skupić a nie na zewnętrznych okolicznościach.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-25, 21:42:20 »
No mnie tez srednio ale nie da sie ukryc, ze jesli przygladac sie globalnemu rozwojowi swiadomosci oraz podejmowac jakies dyskusje na temat ewentualnego przyszlego rozwoju ludzkosci, to poki co trudno mowic o czyms pozytywnym w tym temacie kiedy wystepuja zjawiska oddzialywujace negatywnie na skale globalna.

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-25, 21:39:31 »
Nie mam pojęcia co z NWO i korporacjonizmem.
Wiem tylko, że takie tematy mnie nie interesują. :)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-25, 21:28:47 »
A co z NWO i korporacjonizmem?

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-25, 21:26:41 »
Dokladnie. A przewidujesz moze, kiedy to moze nastapic?

Nic nie przewiduje, bo nie potrafię. :)
Ale patrząc na progres jaki ludzkość zrobiła przez ostatnie 100lat, i biorąc pod uwagę to że rozwój cały czas przyspiesza to przez następne 100lat mogą zajść ogromne zmiany. W każdym razie wszystko zmierza we właściwym kierunku i we właściwym tempie według mnie.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-25, 20:35:09 »
Cytuj
Chodzi o to że ty mozesz mieć co chcesz i być kim chcesz

Wjednym wcieleniu bedac dajmy na to na takim poziomie swiadomosci, jak my chocby tutaj na forum? Troche malo w to wierze :).

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-25, 20:31:49 »
Chodzi o to że ty mozesz mieć co chcesz i być kim chcesz, a na to, że ktoś sobie nie radzi teoretycznie nie możesz nic poradzić, poza pomocą tej osobie jeżeli sobie tego życzy. Do wszystkiego trzeba dojść samemu, żaden system polityczny tego nie zmieni. Człowiek jest istotą duchową i jestem pewny na 100%, że za 500 może 1000 lat ludzie wyewoluują na tyle, żeby o nic się nie martwić.  Bardzo sprawdz się kalendarz z zaznaczonymi erami ewolucji człowieka, chyba majów. W przyszłości takich ludzi jak Jezus czy Budda  będzie się spotykać na ulicy mam nadzieję.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-25, 20:28:57 »
Dokladnie. A przewidujesz moze, kiedy to moze nastapic?

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-25, 20:20:24 »
Czyzby czlowiek byl jakos obciazony genetycznie ze nie moze sie wspiac globalnie na wyzszy stopien swiadomosci choc tycke?

By nastąpiła globalna zmiana świadomości ludzi musi najpierw zaistnieć zmiana świadomości wystarczająco dużej ilości pojedynczych osób.