kobiety prosiły JKM na jakimś spotkaniu w fabryce w latach 90-tych ,żeby sprawił ,aby ich mężowie zarabiali tyle, aby one same nie musiały pracować.
Karina
jeżeli nawet był na utrzymaniu to nie brał cudzego czyli społecznego. A udowadnia czynem co to głosi, bo dorobił się majątku. Ale zgadzam się ,że pewnie miał w tym czy innych życiach mało sytuacji, w której miał być pokorny czy biedny i zależny od innych.
Ale zauważmy ,że u ludzi sukcesu źle rozumiana pokora nigdy nie jest ich mocną stroną !