Można dojśc do bardziej trafnych wniosków gdyby poszukać winnych kryzysu wśród ludzi których on dotyka, nastawionych na bezmyślną konsumpcję, z klapkami na oczach. Bo to się tyczy przeciez ludzi , którzy żyli na wysokiej stopie w Europie i USA , a nie tych co zbierali bawełnę w Afryce, oni dalej ją zbieraja (może teraz trochę wolniej;) i nie słyszeli o żadnym kryzysie.
Tak Witek własnie o tym mówię, część spoleczeństwa sięga po bogactwo i wpływa w ten sposób, na nieprzygotowaną resztę. Mówię tylko, że to nie jest ani 10, ani 1000 osób tylko więcej. Nikt nikogo nie zmusza do brania kredytow i każdego obywatela w USA do posiadania domu za 400tyss usd , na który widocznie nie jest gotowy.