Kiedy gotowy/gotowa byłabyś uznać siebie za finansowo (materialnie) bogatą osobę?
Myślę, że ten punkt w którym można się uznać za taką osobę jest dość rozmyty, bo to nie jest tak, że z dnia na dzień człowiek z biednego zamienia się w bogatego, ale raczej tak, że uczciwie pracując nad prosperitą - staje się coraz bogatszy.
Mnie żeby poczuć się bogatym wystarczyłaby pewność, że zawsze wystarczy mi na podstawowe potrzeby oraz te, które są dla mnie ważne - na luźne zachcianki już nie musi starczyć, bo taką zachcianką to może być nawet chęć posiadania własnej wyspy

Myślę też, że od momentu kiedy na luzie starczy na wszystkie podstawowe potrzeby - zaczyna się punkt gdzie można zacząć się czuć bogatym (wcześniej to by było oszukiwanie się - nie starczy mi na chleb, ale czuje się bogaty?) i wraz ze wzrostem możliwości finansowych, można się czuć coraz bogatszym.
W powszechnej świadomości bycie bogatym oznacza posiadanie kupy kasy, super bryki, wypasionego domu, itd. Dla mnie bycie bogatym materialnie, oznacza zaspokajanie prawdziwych i istotnych potrzeb najważniejszej dla mnie osoby na świecie, czyli mnie samego
