Drogie ludziki,
czytam i czytam, i stwierdzam, że w tym waszym "oświecaniu" prawdziwego Oświecenia niewiele. Widzę raczej rozpaczliwe próby dopasowania się do wymogów obecnego świata, nakarmienia swojego wiecznie nienasyconego ego i znalezienia sposobu, żeby było mi miło i przyjemnie, najlepiej jak najniższym kosztem - a jak już to osiągnę to będzie znaczyło, że się oświeciłem. Cóż, wolna wola...
Obawiam się tylko, żeście się trochę rozminęli z tym, czym jest Miłość, czystość Intencji i Świadomość - zresztą widać to w tematach dyskusji i wzajemnej agresji użytkowników forum. Mnie to nie odpowiada, szukam czegoś prawdziwego, wypływającego z serca, a nie ego, czy umysłu.
Więc żegnam się z Wami życząc każdemu odkrycia najlepszej z dróg

)