Autor Wątek: Tworzenie związku, znalezienie właściwej osoby  (Przeczytany 148725 razy)

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-06, 20:06:30 »
Co do "wyłonienia się" z przestrzeni Boga to na podstawie bardzo głębokiego wspomnienia oraz wiedzy "tajemnej" wyłożonej przez Gurdżijewa w książce Uspieńskiego "Fragmenty nieznanego nauczania" mam swoją teorię. Ale to już zupełnie inna historia...
Możesz coś więcej napisać?

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-07-06, 19:39:41 »
Moje wspomnienia z sesji regresingowych mówią, że "wyłoniliśmy się" jako całość. Wskutek sprzecznych intencji następował podział. Jedna z moich "części" od razu się oświeciła. W sumie z mojej perspektywy wyglądało to, jakbym "stwarzał" z siebie niezależną istotę. Później dopiero zrozumiałem, że to był podział z powodu sprzecznych intencji. Myślę, że z perspektywy moich "połówek" wyglądało to tak samo. Im pewnie również wydawało się, że "stwarzają" inną istotę. Potem po zejściu w "niższe" warstwy (aniołkowo?, bardzo wysoki astral?) automatyczny podział nie był już możliwy ze względu na "cięższe" "ciało". Pamiętam jak cierpiałem z powodu nadal istniejących we mnie sprzecznych intencji. Ale była tam pewna dobra dusza, która dokonała podziału. Myślę, że niektórzy mogą pamiętać takie wydarzenie jako "rozdzielenie połówek". Potem to już potoczyło się samo. Ja schodziłem do coraz niższych światów, a moja połówka strachliwie podążała za mną. Oczywiście unikałem jej jak tylko mogłem, bo przecież nie po to się oddzieliłem od niej, żeby się oświecać, albo co... Gdy ją spotkałem również w tym życiu, pierwsze 25 lat było dla mnie gehenną. Wzorce ucieczki były bardzo silne, ale przyciąganie było jeszcze silniejsze. Po uwolnieniu się od wzorców "połówkowych" nasze bycie razem to już tylko czysta przyjemność. Dla niej zresztą tak było od zawsze.

Co do "wyłonienia się" z przestrzeni Boga to na podstawie bardzo głębokiego wspomnienia oraz wiedzy "tajemnej" wyłożonej przez Gurdżijewa w książce Uspieńskiego "Fragmenty nieznanego nauczania" mam swoją teorię. Ale to już zupełnie inna historia...

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-07-06, 19:17:49 »
Tola
Mogło tak być :)

Tola

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Anna Wolska-Maślanko, sesje BARS, regresing, uzdrawianie duchowe, anna.maslanko@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-07-06, 18:24:22 »
Clint

Ja pamiętam, że pierwotne połówki wyłoniły się z tej samej części (przestrzeni) energii Boga  :  )

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-07-05, 17:43:31 »
Cytuj
Jaka jest różnica pomiędzy "pierwotną połówką" a "idealną partnerką"?
Pierwotna połówka była pierwszą 100% harmonijną istotą z jaką się bawiłeś na samym początku swojego istnienia, a idealna partnerka to 100% harmonijna istota na tu i teraz. Mamy wolną wolę, swoją karmę, swoją indywidualność, itp. więc siłą rzeczy pierwotna połówka prędzej czy później musiała przestać być idealna, bo mało prawdopodobne jest żeby przez tysiące, miliony lat wybierała idealnie współgrającą drogę ze swoim partnerem. Nikt nie będzie idealnie do nas pasował przez wieczność, więc nie ma co się przywiązywać - zmiany są naturalną częścią naszego istnienia, a opieranie się zmianom to opieranie się Bogu w nas.

Cytuj
Więc nie jesteśmy my jako my "całością"?
Szczerze przyznam, że nie wiem skąd się brały pierwotne połówki. Nie mam pamięci rozdzielania się z kimś na pół. Przypominałem sobie co nieco kiedyś z momentu zyskiwania samoświadomości i nic tam takiego nie było. Są to jednak na tyle abstrakcyjne tematy że nie chciałem niczego przesądzać. Osobiście wydaje mi się, że w przypadku choćby aniołków to po prostu na początku, kiedy byliśmy tak blisko Boga i miłości to było bardzo łatwo o tak harmonijne istotki i jakoś tak naturalnie, samoistnie łączyliśmy się w pary, bo przenikanie się było bardzo przyjemne.

Aniołki które wikłały się w karmę, w większości prędzej czy później się rozchodziły i oczywiście jak to przewrażliwione i emocjonalne UA miały w zwyczaju - musiały narobić dramatu, krzyków i lamentów z powodu utraty tej swojej "pierwszej, prawdziwej i jedynej miłości". Jako, że często po tysiące lat nie potrafią odchorować tego wszystkiego - powstały piękne historię o jedności pierwotnych połówek, o konieczności ponownego pojednania jako warunku koniecznym jedności z Bogiem, itp. Po prostu do dzisiaj kombinują szykując sobie powodów do trzymania się starego, czegoś co przeterminowało się nawet tysiące lat temu.

Woda w rzece płynie cały czas do przodu, a niektórzy by chcieli zatrzymać a nawet cofnąć jej bieg, zamiast pozwolić sobie płynąć z prądem.

Danny7

  • Wiadomości: 158
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-05, 15:48:06 »
Jaka jest różnica pomiędzy "pierwotną połówką" a "idealną partnerką"? Myślałem, że to jedno i to samo. Więc nie jesteśmy my jako my "całością"?

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-07-05, 14:06:24 »

wicher7

  • Wiadomości: 62
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-05, 09:06:28 »
Dzieki Clint-to jest tworczy efekt,tego tworczego fermentu w tej sprawie jaki mial miejsce na cudzie.Szkoda,ze niektore wątki z forum nie ocalały i nie znalazly swego miejsca tutaj.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-07-04, 20:28:11 »
Cytuj
Clint-ale Ty spotkales pierwotną połowke czy Idealna Partnerke na to wcielenie?
Idealną partnerkę. Moja pierwotna połówka prawdopodobnie nawet nie schodziła w materię i oświeciła się pewnie dawno temu. Była o tyle mądrzejsza że od razu wybrała Boga, zamiast mnie i pewnie się nawet nie zatraciła tak jak ja :D Z powodu traum jakie przeżyłem w wyniku takiego biegu wydarzeń miałem mocno samotniczą karmę i praktycznie w ogóle nie tworzyłem związków partnerskich - i to do tego stopnia że nawet jeszcze w tym życiu dla mojej pś pojęcie związku było abstrakcyjnym konceptem, czymś czego do końca nie rozumiała! :D Może to był jeden z powodów dla których jak już w końcu się otwarłem na związek to nie na byle jaki, ale już taki 100% harmonijny. A już na pewno dzięki temu nie miałem tendencji do ganiania za starymi partnerkami karmicznymi, bo ich zwyczajnie nie było :D Z czystą kartą wystarczyło tylko puścić obciążenia odpychające związki i poszło z górki, żadnych tabunów karmicznych partnerek, ufff :)

Co do artykułu - autorka pisze z poziomu dość ograniczonej świadomości tematu i zarówno teorie, jak i wnioski z nich płynące są w wielu punktach błędne, naciągane bądź oparte na mylących uogólnieniach. Ja bym artykułu nie polecał komuś, kto nie czuję się pewnie w temacie, bo mógłby sobie sporo namieszać np. oczekując że pewne rzeczy muszą się wydarzyć w jego relacji mimo że wcale nie musiałyby.
« Ostatnia zmiana: 2016-07-04, 20:30:20 wysłana przez Clint »

wicher7

  • Wiadomości: 62
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-04, 19:21:36 »
ja nie napisalem nigdzie ze lepsze.ktos tu pisal o odczuciach w relacji,ktore moglyby wskazywac na klopoty polowkowe.
"U mnie posypało się dawno temu. Od pieciu lat oddzielnie,  od trzech w stanie wojny,  ale ostatnio coś się zmienia - tak bardzo, że kilka dni temu przez byłego męża pozostającego w wieloletnim związku z nową partnerką zostałam przedstawiona jako ŻONA! Zaistniałe między nami przyciąganie, synchronizację, telepatię i zgodność trudno mi nawet opisać. Kiedyś powiedziałabym "magia" - teraz nie wiem, jak to określić.  Niestety wciąż czuję ogromne pokłady żalu i złości ze strony mojego byłego męża i jest mi przykro... Mam nadzieję, że modlitwa z Ho'oponopono pomoże nam obojgu wyczyścić te niewypowiedziane pretensje. I akurat dla mnie nie ma znaczenia, jak ta sytuacja dalej się będzie rozwijać - oby tylko zgodnie z Najwyższym Dobrem."Wrzucilem,zeby pomoc,cos zasugerowac.Dziewczyna od artykuły niedawno wystąpila z tym własnie materialem w programie porozmawiajmy tv.poza tym liczylem na Twoj-leszku komentarz i własnie  o to mi chodzilo.O tej indywidualizacji .Clint-ale Ty spotkales pierwotną połowke czy Idealna Partnerke na to wcielenie?.Wnioski tej dziewczyny,jak postepowac sa pozytywne.pokrywaja sie  z radami jak postepowac w relacji toksycznej milosci .                                                                                           

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-04, 14:41:29 »
To po co takie coś reklamować i to jeszcze z sugestią,ze lepsze? :)

wicher7

  • Wiadomości: 62
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-04, 13:01:09 »
To jest dorobek wiedzy regresingowej,o ktorej ta dziewczyna nie ma pojecia.wyciaga wnioski na podstawie swojej historii.nie ma wiedzy o pochodzeniu duszy,inicjacjach w polowke,inicjacjach pierwotnych polowek itd.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-07-02, 18:41:37 »
Cytuj
Art. oparty o NIEZROZUMIENIE.
Nie wykluczam,że mogą być takie przypadki, ale to raczej opisy sytuacji INDYWIDUALNYCH, a nie ogólne!
Dokładnie, jak przeczytałem ten artykuł w zeszłym tygodniu to się za głowę łapałem w kilku miejscach (artykułu, nie głowy :D) - ktoś tu najwyraźniej doświadczył bądź był świadkiem niezłych jazd i uznał je za powszechnie występujący standard. A to przecież każdy ma własną karmę, własne intencje i motywacje.

Spotkanie dwóch idealnych połówek sprawia że doświadczają one rezonansu miłości i to jest bardzo potężne uczucie. Jeśli połówki pozwolą sobie być razem, siłą rzeczy ten rezonans i jego efektu stają się codziennym doświadczeniem, a to ciągnie za sobą duże konsekwencje. Przede wszystkim wibracje dostrajają się do miłości, a wszystko stoi w sprzeczności z miłością - jest z dużą siłą wypłukiwane. Jak ktoś ma ciężką karmę i dużo obciążeń to nie jest to proces ani łatwy, ani przyjemny, więc reakcje też są różne - jedni uciekają, inni wpadają w zakłopotanie nie wiedząc czemu czują jednocześnie tak cudowne i tak okropne rzeczy w związku, a jeszcze inni pozwalają sobie to przepracować. Bzdurą jest twierdzenie, że zawsze jedna osoba będzie uciekać, a druga gonić. Równie prawdopodobne jest że oboje uciekną, albo oboje będą gonić :)


Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-02, 18:13:52 »
Art. oparty o NIEZROZUMIENIE.
Nie wykluczam,że mogą być takie przypadki, ale to raczej opisy sytuacji INDYWIDUALNYCH, a nie ogólne!

Fakt, że na CUD panowała euforia wynikająca z niezrozumienia, ale... pasująca do marzeń i pragnień. Zapewne dlatego uwadze uszły tak ważne art., w których wyjaśniałem, co i dlaczego nas spotyka, a także, jak to przepracować:

Zanim spotkacie idealną "połówkę"
http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/132
 
A gdy się już spotkacie...
http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/133

Harmonia - klucz do szczęścia w związku
http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/265

Brakuje jeszcze omówienia największego destruktora związków pierwotnych połówek.
Chodzi o praktyki INDYWIDUALIZOWANIA SIĘ, by być ODMIENNYM od Boga i pierwotnej "połówki". Jeśli ktoś to robił, to tak zaburzył harmonię między pierwotnymi połówkami, że bez głębokiego naprawienia karmy, bez usunięcia przekodowań energetycznych, astralnych i mentalnych, nie ma szans na uzyskanie długotrwałej harmonii w związku z pierwotna połówką. Owszem, w przebłyskach tę pierwotną harmonię moze odczuwać, ale na co dzień będą działały mechanizmy dysharmonii wprowadzane przez wiele wcieleń, zgodnie z pierwotną intencją RÓŻNIENIA się.

Uwolnienie się od indywidualizacji i jej skutków warte jest każdej ceny i każdej pracy. Nie warte cierpień, które towarzyszą dysharmonii :)

wicher7

  • Wiadomości: 62
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-06-27, 09:43:19 »
W szczególnych przypadkach moze zdarzyć sie to co w artykule ponizej.Na forum cudownegopotralu dawno temu był bum i pomieszanie w tym temacie.pozniej przyszlo otrzezwienie i wnioski.wnioski takie jak w tym artykule.Przy czym mowa byla tylko o anielskich pierwotnych połowkach i ich jazdach karmicznych.Przyszla wtedy konkluzja,ze jest IP-idealny partner,-ka na to wcielenie i rzadko bywa,ze to sie pokrywa z pierwotną połowką.Tak czy siak musi byc gotowosc dwojga.http://akademiaducha.pl/blizniacze-dusze-co-robic-kiedy-gonisz-a-kiedy-uciekasz/