Autor Wątek: Karma AGRESORA i OFIARY  (Przeczytany 33435 razy)

lena87

  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-09-14, 22:50:02 »
a gdzie i u kogo mozna sprawdzic ?

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-14, 20:44:54 »
To ogromny postęp zrobiłas,  brawo : )
U mnie te 9 % karmy ofiary to chyba częsc skladoqa mojej ogólnej karmy z męzczyznami,  a nie częsc całościowej karmy. Zatem to dosc duzo,  jesli się bierze pod uwagę same związki z facetami.
Ale wszystko jest do zrobienia :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-09-14, 20:32:21 »
Ja kiedyś miałam 60 czy 70 % karmy ofiary, tak że te 9 to nie może byc dużo

Sprawdziłam.
Gdy zaczynałam regresing to miałam 75% karmy ofiary, 20 % woli zycia i 55% samoocenę.
Potem karma ofiary spadła mi do 20 %, bo rozdzieliłam się z tą osobą znęcającą się nade mną.

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-13, 21:17:38 »
A z czego pomagamy w przypadku robienia sesji węzłów czy regresingu gdy celem są oczywiście pieniądze czyli gdy chcemy pomóc sobie?

Samo zarabianie pieniędzy nic jeszcze nie mówi. Ważne są intencje, jakie za tym stoją.

Jeżeli intencje służą urzeczywistnianiu (manifestowaniu na zewnątrz) dostatku, który mamy zintegrowany w sobie, wtedy nie ma skutków karmicznych. Takie działanie jest akarmą.

Jeżeli intencje służą do zdobywania substytutu dostatku, bo czujemy brak w sobie tego, wtedy nasze działania nigdy nie zrealizują w pełni tych intencji, bo zawsze gdzieś głębiej będzie istniało to poczucie braku, które będziemy zasypywać substytutami (iluzjami) dostatku. Będziemy mieli w pewnym momencie poczucie, że nie ma w nas tego braku i mamy coś, ale... nadejdzie dzień, że to, co zdobyliśmy zacznie odchodzić od nas, uciekać, znikać. Wtedy będzie pokazywany jak w lustrze ten brak, który gdzieś tam dalej w nas jest, ale którego przestaliśmy widzieć.

Więc - według mnie - z samych działań nie można wywnioskować, czy są OK, czy nie. Dopiero z intencji, które do nich prowadzą. Czy intencją jest przeniesienie prawdy w nas, kompletności w nas, jakiegoś zintegrowanego rzeczywistego aspektu nas na zewnątrz, czy intencją jest zdobycie czegoś z zewnątrz nas, żeby załatać jakiś iluzoryczny brak w nas.

Według mnie poziom rzeczywisty nas to kompletność, a nie brak czegoś. Brak czegoś wynika z odrzucania jakichś części tej kompletności, ja to nazywam aspektami siebie prawdziwego, i wtedy wchodzi się w błędne widzenie, że jest jakiś brak w nas. I zaczynamy działać z poziomu tego braku, żeby go usunąć. Jednak nasze działania bazują na błędnym przekonaniu - jest w nas brak czegoś. Więc każde takie działanie bazujące na tym, tak naprawdę wzmacnia wiarę w to. Oczywiście przestaniemy to czuć w sobie, ten brak, będziemy czuć coś, co zdobyliśmy, ale to działa na zasadzie wypierania i przywiązywania się do czegoś, co chcemy widzieć, mieć itd.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-13, 20:28:16 »
Dziękuję : )
Czuję,  ze WJ mnie prowadzi i że sobie poradzę : )

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-09-13, 20:22:56 »
To jesteś na dobrej drodze :)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-13, 20:13:26 »
Inga
Sporo juz rozebralam. Nie wszystko tu opisuje. Dużo już wiem,  wiem chociaz na początek,  w ktora strone mam isc

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-09-13, 20:10:11 »
Indra
Jeżeli chcesz przerobić wzorce ofiary i kata odnośnie związków, to te moje pytania są bardzo ważne.
« Ostatnia zmiana: 2013-09-13, 20:12:53 wysłana przez Inga »

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-09-13, 20:07:23 »
Z karmy to pomagamy, żeby coś zyskać, zdobyć, mieć z tej sytuacji pomagania. Wypełnić jakąś dziurę, brak w nas. Bierzemy coś z zewnątrz do wewnątrz.

Z akarmy pomagamy, bo pomagamy. Dajemy bez oczekiwania czegoś, bez nastawienia, żeby coś z tej sytuacji mieć, zdobyć itd. Samo się pomaga. Dajemy coś z wewnątrz na zewnątrz. Samo się daje tak naprawdę. Miłość daje.

A z czego pomagamy w przypadku robienia sesji węzłów czy regresingu gdy celem są oczywiście pieniądze czyli gdy chcemy pomóc sobie?

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-13, 19:56:48 »
Inga
No i bardzo dobrze to widzisz moim zdaniem : ) sama sobie odpowiedziałaś : )

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-13, 19:54:59 »

Ja widzę że to działa tak.
Gdy się ma czyste intencje to podświadomie wybiera sie osobę oraz sposób pomocy przynoszący dobry rezultat.
Rezultat jest dobry wtedy gdy następuje wzrost wibracji.

piękne :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-09-13, 19:52:53 »
Indra
A jak daje się jałmużnę komuś kto nie potrafi na siebie zarobić to co?
Ty też dawałaś komuś jałmużnę. Czy to było robione z czystymi intencjami i czy takie pomaganie przyniosło dobry rezultat?
Co się dzieje gdy pomaga sie kalece niezdolnej do samodzielnego życia z nieczystymi intencjami? Czy wtedy też uniemożliwia się jej szukanie środków do życia?
Z tego Leszkowego przykładu wynika że nalezy zlikwidować wszelką humanitarną pomoc, bo ci ludzie w następnym wcieleniu będą się ustawiać po gotowe.

Ja widzę że to działa tak.
Gdy się ma czyste intencje to podświadomie wybiera sie osobę oraz sposób pomocy przynoszący dobry rezultat.
Rezultat jest dobry wtedy gdy następuje wzrost wibracji.

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-13, 19:21:53 »
Kochasz, bo to Twój styl :P I dobrze, miłość do siebie jest ważna :P

:D

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-13, 19:18:32 »
Inga
W jednym artykuke Leszka był przykład maharadzy,  ktory dawał jalmuznę żebrakom,  gdyż chciał zgromadzić sobie zasługę karmiczną. W efekcie żebracy tylko utknęli w swym losie,  nie zrobili nic,  aby poprawić jakosc życia,  bo to odebrałoby im mozliwosc korzystania z darmowych datków. Przychodziło ich coraz więcej,  w dodatku zlorzeczyli swemu władcy. A efekt karmiczny dla maharazdzy był taki,  że w kolejnych życiach ustawiała się do niego kolejka pijawek pożyczających pieniądze na wieczne oddanie.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-09-13, 19:13:41 »
Indra
A możesz dać jakiś przykład aby to móc zrozumieć?

Matka mojego ojca padła na kolana i wybłagała życie dla niego u Niemca który włąśnie mierzył do niego z pistoletu. Ojciec przeżył i narobił wiele złego. Czy lepiej byłoby gdyby mu nie pomogła ? Nie wiadomo.
On nie czuł do niej żadnej wdzięczności i wyrażał sie o niej z pogardą.