Daniel
a skąd czy od kogo w takim razie wiesz o tych ich zdolnościach i umiejętnościach?
Jeden z szamanów to Australijczyk, który mieszka pół życia wśród Aborygenów, został wtajemniczony i przeszkolony, i trochę o tym napisał.
Druga osoba, to córka jednego z Aborygenów z którym pracowałem. Na początku sporo opowiadał na ten temat, potem przestał.
Z obojgiem próbowałem się spotkać, ale się nie udało - mimo, że przez 6 tygodni mieszkaliśmy razem w b. małym miasteczku.
Raz, że oni traktują osoby o podobnych umiejętnościach potencjalnie jako konkurencje (czarnomagiczną) - tego typu walki między aborygenami się zdarzały.
Dwa, że nie dzielą się wiedzą z byle kim - jak się później dowiedziałem, wybierają wyselekcjonowane, zaufane osoby aby przekazać wiedzę.
Problem taki, że aborygeński szaman woli umrzeć samotnie niż przekazać ją osobie nieodpowiedniej (w jego mniemaniu), więc wiedza ta powoli wymiera.