Autor Wątek: Odżywianie i jakość tego, co jemy  (Przeczytany 154932 razy)

Hnaff

  • Gość
[#]   « 2014-08-02, 19:03:26 »
Jabłka ,już pomijając aspekty ekonomiczne :),to jedzenie praniczne ,czyli nieobciazajace a wytwarzajace energię,ma poza tym w przeciwieństwie do cytrysow prawdopodobnie sporo pierwiastka jang (makrobiotyka),no i było takie ludowe ,chyba żydowskie przysłowie ,kto jabłko dziennie zjada, tego choroba omija,czy cos takiego .

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-02, 18:38:28 »
Wogóle spotykam coraz częściej ludzi odrealnionych kompletnie, mają wielkie mniemanie o sobie, a nie umieją realnie ocenić jakości tego co naprawdę dają innym. To tak na marginesie. Przykre to. Ale co ciekawe większości udaje się długo jechać na opinii lub na marce jaką sami sobie wystawiają. Trochę trwa zanim inni przejrzą na oczy.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-02, 18:07:52 »
ja jakoś mam coraz gorsze zdanie o polskich firmach produkujących żywność, po prostu coraz częściej spotykam się z przypadkami, że cena rośnie, a równoczesnie jakość spada i jest to naprawdę przykre. Kila ostatnich przykładów, które rzuciły mi się w oczy: Lody Zielona Budka, nię jadłam dawno, ale wiem, że niezłe były, ostatnio kupiłam litr tych lodów dodatkowo zachęcona nalepką z napisem "Nowa ulepszona receptutura" oczywiście w cenie sporo  droższej niż zwykle. Byłam totalnie zniesmaczona lody okazały się wodniste, bez smaku, głównie słodkie, więcej nie kupię. DRugi przykład to mój ulubiony przez wiele lat pieprz ziołowy firmy Prymat, rewelacyjny smak, ostatnio cena poszłą dwukrotnie w górę i zmienił się smak, no cóż również więcej nie kupię. Ja takie działąnia tłumaczę chciwością ludzi, chcą szybko duże zyski małym nakładem, a tak się nie da po prostu. Z tego między innymi chociażby względu ostatnio coraz częściej myślę o wyprowadzki z Polski.

I z tego względu wróżę wielu firmom upadek, będą sobie sami winni, a narzekają, że to wina gospodarki itp.
« Ostatnia zmiana: 2014-08-02, 18:11:58 wysłana przez Karina »

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-08-02, 17:47:27 »
ciekawie w temacie odżywiania
http://annaatras.com/artykuly/art/88#start

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-08-02, 17:27:46 »

Wcinanie jabłek w celu ratowania sadowników to kiepski pomysł. Pieniądze wydane na jabłka nie zostaną wydane na... cokolwiek innego , na przykład skarpety, film w kinie itp co spowoduje spadek dochodów i  miejsc pracy w tych sektorach. Czyli zawsze coś za coś.
Ja widze też, że w tym roku na porzeczkę były ceny w rodzaju 40 groszy za kilo, a jeszcze plantatorzy muszą sporo zapłacić tym co rwą porzeczkę. Praktycznie nic nie zarobili w tym roku i nikt nawet o nich nie wspomni.
« Ostatnia zmiana: 2014-08-02, 17:31:06 wysłana przez Mariusz »

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-08-02, 16:39:27 »
A szczególnie teraz gdy trzeba ratowac polskich sadowników. Tylko że te jabłka są z pestycydami.

Hnaff

  • Gość
[#]   « 2014-08-02, 16:28:59 »
ja  gorąco polecam- i mam nadzieję ,że nikomu nie zaszkodzi  ( w przeciwieństwie do bananów, pszenicy, chleba razowego , mleka)  -jedzenie jabłek.
naprawdę warto , najlepiej więcej niż jedno dziennie, szczególnie jest to ważne do najbliższej jesieni


Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-08-02, 09:41:22 »
Edyta
No właśnie... Powolne jedzenie, z tym mam problem. Teraz planuję się zrestartować i zrobić sobie 2 tygodniową dietę Ewy Dąbrowskiej, taką ala głodówkę na warzywach i niesłodkich owocach, a potem dalej weganizm, ale trochę bardziej w surową stronę + kasze zamiast chleba.

tutaj link do filmiku o świadomym jedzeniu Mindful Eating
https://www.youtube.com/watch?v=3vGaPQnVKwI

stosowałam dietę Dąbrowskiej , wytrzymałam 2 tygodnie , na początku nawet nie odczuwałam głodu za bardzo, jednak po 2 tygodniach stawałam się coraz słabsza, bez energii choć spokojniejsza. Tak samo było na Raw Till 4 czyli dieta wegańska od godziny 16.00 na surowo a po 16.00 gotowane. 
Stosowałam też dietę makrobiotyczną opierającą się na zbożach i kaszach i na niej bardzo utyłam, czułam się źle i miałam zaparcia - to chyba najgorsza z diet dla mojego organizmu.

Dieta Dąbrowskiej jest bardzo dobra dla ludzi z zespołem metablicznym X  leczy praktycznie większość chorób. Jednak nie wiem dlaczego tak słabłam po 2 tygodniach na tych dietach, chyba to coś związane z moim organizmem. Mam grupę krwi 0 i ponoć dla tej grupy weganizm nie jest wskazany.

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-01, 21:09:34 »
Edyta
No właśnie... Powolne jedzenie, z tym mam problem. Teraz planuję się zrestartować i zrobić sobie 2 tygodniową dietę Ewy Dąbrowskiej, taką ala głodówkę na warzywach i niesłodkich owocach, a potem dalej weganizm, ale trochę bardziej w surową stronę + kasze zamiast chleba.

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-08-01, 09:17:05 »
Białe pieczywo zdrowsze od razowego?
https://www.youtube.com/watch?v=meECoNcEqEc&list=WL&index=10
coś w tym jest, na mnie pieczywo nawet bezglutenowe (np. chlebek gryczany) działa zapierająco i spowalniająco. Przyjmowałam "cudowny błonnik witlany" który na wszystkich w rodzinie działał super a u mnie powodował zaparcia i trudności tak samo jak chleby pełnoziarniste.
Z dotychczasowych obserwacji organizmu mogę powiedzieć że takie produkty jak chleb, kasze, mąki nawet bezglutenowe mogę przyjmować w niewielkiej ilości np. 1 mała lub połowa większej kromki chleba bezglutenowego, mała garść kaszy lub ryżu. Najwięcej mogę jeść warzyw oprócz kalafiora i kapusty ( kalafior i brokuły tylko trochę, kapustę tylko okazjonalnie bo raz że jej nie lubię a dwa że mam po niej zły nastrój) zielonych sałat i liściowych oraz natek mogę jeść ile chcę. Ziemniaka i korzeniowych tylko trochę. Owoców mogę jeść dość sporo oprócz bananów i winogron bo tych mało. Takie pokarmy jak sery czy mleko mogę tylko jako przyprawa czyli odrobinę, jaja mogę zjeść ok 4 na tydzień bo więcej mi się ich nie chce potem jeść, mięso i ryby mogę jeść i nie wywołują u mnie nic złego ale tylko w niewielkiej ilości zatopionej w warzywach ( nie korzeniowych). Fasoli, grochu i soi nie mogę prawie wcale jeść bo boli mnie po nich brzuch, chyba ze minimalnie zatopione w warzywach niekorzeniowych, wyjątek stanowi bób którego mogę zjeść nawet pół kilo.
Takie rzeczy jak kawa ( wszystkie rodzaje nawet bezkofeinowa), herbata, cukier nie mogę spożywać wcale bo źle się po nich czuję.
Tłuszcz mogę a najlepiej działa na mnie zwykły olej rzepakowy, masło mogę ale najlepiej klarowane, po smalcu boli mnie brzuch więc nie używam.

Najlepiej czuję się jak jem małe porcje ale częściej ( co 2,5 godz)  i jak je dokładnie po woli przeżuwam. Jak nie mam możliwości zjeść czegoś zdrowego to stosuje ten myk z powolnym jedzeniem i to działa ochronnie.
« Ostatnia zmiana: 2014-08-01, 09:19:12 wysłana przez Edyta »

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-31, 23:24:21 »

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-31, 08:53:57 »
Przetrawiłam wykład z wczoraj i naszła mnie jeszcze taka myśl, że może powodować niewłaściwą reakcję ludzi na totalnie złych dietach nie podyktowanych jakimś wewnętrznym wyczuciem tylko powiedzmy tradycją i reklamami. I taka przykładowa osoba może pozostać z uspokajającą myślą, "no widać mój organizm tego potrzebuje" ;) A czasem JEST potrzebna dieta, chociażby po to, żeby coś zmienić, wyrwać się z marazmu, przełamać negatywne wzorce.

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-30, 20:35:44 »
Atlanta
Pokroić i na karmelki ;)

Grażyna Anna
Rzeczywiście ciekawy wywiad i generalnie się z nią zgadzam, chociaż w jednym momencie odniosłam wrażenie, że próbuje wrzucić kamyczek do wegetariańskiego ogródka, mówiąc że negatywny stosunek do innych rodzajów jedzenia (sekundę wcześniej mówiła o tłuszczach zwierzęcych i mięsie) nie pozwala w pełni skorzystać z owoców i warzyw, co jest bzdurą. Albo tak niezręcznie zabrzmiało. Ale już się nie czepiam, bo reszta wywiadu ciekawa.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-30, 16:58:43 »

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-29, 23:28:18 »
https://www.youtube.com/watch?v=xBqGWjqw2Jw
Alieksiej Wojewoda - złoty medalista z Soczi - witarianin, zimą weganin, jego wygląd i wyniki są niezłą reklamą takiego sposobu odżywiania.