RPT zakłada że człowiek zatracił tą pierwotną umiejętność uwalniania "napięcia" z traumatycznych sytuacji z przeszłości i gromadzimy te traumy i napiecia.
zatem, idąc dalej tą sarnią analogią, człowiek zamiast "puscić" wydarzenie z przeszłości cały czas je trzyma i przez przyzmat tej traumy działa w życiu, cały czas jest "napiety" mimo, że nie ma zagrożenia.
w czasie sesji RPT nazywasz problem "z teraz" i dociekasz jaka jest jego pierwotna przyczyna, czyli szukasz pierwszego wydarzenia kiedy symptomy takie same jakie masz obecnie w tej sytuacji "z teraz" się pojawiły. Na końcu dociekania do sedna znajduje się właśnie taki pierwotny instykt. I dopiero wtedy następuje uznawanie. Uznajesz właśnie instynkt i że wtedy, w tamtej sytuacji on zapewnił Ci bezpieczeństwo. Bo wtedy tak było. Chodzi o to, aby uznać, że tak było i teraz mogę żyć bez temtej traumy...
Cztery podstawowe wyróżnione przez twórców metody instynkty to: ucieczka / walka / chowanie się / zamarcie w bezruchu.
Są też inne instytnkty, równie ważne.
Metoda pozwala na "rozłączenie sklejek" róznego typu. Stosuje się w niej m.in. cofnięcie do najwcześniejszego wydarzenia, dociekanie do wtórnych korzyści, można uzdrawiać traumy prenatalne - jako cały osobny proces albo w kiedy najwcześniejsze wydarzenie jest z tego okresu, traumy z poprzednich wcieleń też miałam okazję (ku swojemu zaskoczeniu) uwolnić w pracy z inną sosbą.
Metoda jest łatwa i mozna z niapracować samodzielnie po kilku sesjach, ale jak mocno coś się dzieje PŚ ucieka od sedna sprawy więc moim zdaniem w takich sytuacjach pracować z kimś co widzi sprawę z zewnatrz. Ale to chyba wiekszosci metod dotyczy.
No i jak w innych metodach na koniec następuje integracja :-)
Polecam, ja jestem fanką RPT :-) (na chwile obecną - co mocno podkreślam - bo parę lat temu byłam fankąEFT, potem WHH... przychodzą nowe skuteczniejsze metody...)