Autor Wątek: Co u mnie widać? Co mogę mieć do przerobienia?  (Przeczytany 49294 razy)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-09-03, 13:59:47 »
hydrozagadka

Ja tez mam cos takiego jak Ty w interakcji z innymi kobietami,a uswiadomilam to sobie calkiem niedawno.Zdanie niektorych kobiet ma dla mnie ogromne znaczenie i wystarczy,ze taka kobieta mnie skrytykuje a czuje sie fatalnie.Z facetami tak nie mam ,wrecz przeciwnie.
Do tej pory przyciagalam do siebie 2 rodzaje kobiet-jedne ,ktore za wszelka cene chcialy sie ze mna przyjaznic,probowaly wkupic sie w moje laski traktujac mnie jako najlepsza przyjaciolke,terapeute,mame itp-co osobiscie mnie bardzo irytowalo i bardzo mnie meczyly takie kontakty,poniewaz czulam sie w nich,ze od kazdego mojego zdania,kazdej mojej opinii zalezy zycie tej drugiej kobiety-strasznie meczace znajomosci wbrew pozorom,z ktorych zrezygnowalam na dobre.
Natomiast drugi rodzaj znajomosci to byly kobiety,ktore za wszelka cene probowaly mi udowodnic swoja wyzszosc,tym ze jestem nikim w starciu z nimi a nie daj boze jak mi sie cos udalo lepiej niz im to czulam taki atak energetyczny na mnie,ze czasami chorowalam z tego powodu..
I o dziwo najbardziej zanizala sie moja samoocena wlasnie przez te drugie,ktore czasem mialam wrazenie,ze chca mnie wrecz wdeptac,zrownac z ziemia aby mnie nikt nie widzial..
Aha i zapomnialam napisac o jeszcze jednym rodzaju kobiet jakie pojawialy sie w moim zyciu..
Schemat podobny do pierwszego,czyli super przyjacioleczki,pragnace mojego wsparcia,rady ..a kiedy dostawaly juz to wsparcie ode mnie odwracaly sie ode mnie i jak przestaly juz byc szarymi myszkami to traktowaly mnie jako swojego najwiekszego wroga...
« Ostatnia zmiana: 2012-09-03, 14:07:13 wysłana przez Semira »

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-09-03, 13:03:11 »
Uświadomilam sobie też dlaczego peszę kobiety do tego stopnia, że objawiają to wrogością, szpileczkami i dziwnymi zachowaniami pod pozorem "wiem lepiej wiec mnie sluchaj"popuszczłam i jest luz

Ha! Ciekawe. uświadomiłam sobie teraz wyraźniej - że część kobiet moja pś traktuje jako rodzaj zagrożenia - ale nie w materii doboru partnera;) lecz mam wobec nich dużo silniejsze mechanizmy ukrywania się (a nawet ogłupiania), niż wobec mężczyzn. To samo zresztą jest i było, w przypadku mamy i taty. Tacie dużo łatwiej mogę powiedzieć pewne rzeczy, nie bojąc  się oceny czy reakcji, niż mamie, której oceny i reakcji się zwykle pś obawiam (nie zawsze słusznie).

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-09-03, 12:50:14 »
Ty masz wlasnie coś takiego z tym placzem w oczach-szukasz swoich a placz wynika z bezsilności bo malo ich zostało. Oczywiście ze wibracje podobne możesz znaleźć ale to jak dowiedzenie się, że bylo sie adoptowanym dzieckiem.

Iustitia - dzięki :) To jest bardzo trafne - teraz mocno mną trząchnęło. Fakt - ja się boje tego, że znów będę żyć sama, że znów nie spotkam tej "bliskiej duszy" w męskim ciele. Ba! Wyszło mi coś jeszcze - że będę musiała nadal częściowo się ukrywać (bo inni osobnicy, niż ta bliska dusza, mnie nie zrozumieją w pełni), zadowalać półśrodkami, nie osiągając spełnienia w bliskiej relacji. Przeraża mnie to, budzi bunt, panikę i rozpacz. Wręcz nie chcę już takiego życia! Odkryłam tez teraz w sobie bardzo głęboko umiejscowioną niewiarę w to, że ta spełniona bliska relacja jest dla mnie możliwa - że w ogóle taka osoba dla mnie istnieje. Już wcześniej się na coś takiego natykałam, ale w pewnym momencie zeszło. Widzę, ze albo nie do końca, albo coś się poodnawiało.

A z drugiej strony już wielokrotnie miałam odczucie, na poziomie energetycznym że jednak istnieje, ze jest, czułam wyraźnie te energie i przepływ między nami. Strach nadal też jednak jest...

Zaraz się tym zajmę ;) No i pewnie c.d. pracy nad ufnością :)

Cytuj
Reasumując Asia dzięki:)* dużą ulgę czuję po tym uzdrowieniu

:* na zdrowie, cieszę się , ze moje dywagacje i pytania pomogły tez Tobie :)
« Ostatnia zmiana: 2012-09-03, 12:54:00 wysłana przez hydrozagadka »

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-09-03, 12:18:30 »
Hydrozagadka
przemedytowalam:) wiem dlaczego mnie ruszalo-to rozdzielenie na męskie, kobiece jest  klasyczne dla spoleczeństw gdzie były sfery czyli plebs nie bratał się z arystokracją bo wlaśnie rola kobiety plebejskiej a arystokratki byla odmienna. Ty masz wlasnie coś takiego z tym placzem w oczach-szukasz swoich a placz wynika z bezsilności bo malo ich zostało. Oczywiście ze wibracje podobne możesz znaleźć ale to jak dowiedzenie się, że bylo sie adoptowanym dzieckiem. Absolutnie wszyscy zaczynają od szukania korzeni. A mnie to ruszylo, bo uświadomiłam sobie, że z mojej i najbliższych galęzi nie ma nikogo chętnego na rozwoj kto bylby sprzecznej plci. Kobiety fajnie chcą do przodu, ale faceci nie. Uświadomilam sobie też dlaczego peszę kobiety do tego stopnia, że objawiają to wrogością, szpileczkami i dziwnymi zachowaniami pod pozorem "wiem lepiej wiec mnie sluchaj"popuszczłam i jest luz
Reasumując Asia dzięki:)* dużą ulgę czuję po tym uzdrowieniu

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-09-02, 23:05:55 »
Chyba wiem o co chodzi-o pochodzenie, dlatego to rozczlonkowanie na panowie w jedną stronę,a panie w przeciwną. Pomedytuj z jakim pochodzeniem facet do Ciebie pasuje i jak osoby z Twoim pochodzeniem mogą sie realizowąć w szczęśliwych relacjach, a przede wszystkim jak Wy sie przyciągacie, czyli kolokwialnie na co lecicie.

Errr ;) Ale co masz na myśli pisząc "dlatego to rozczlonkowanie na panowie w jedną stronę,a panie w przeciwną"?

" Pomedytuj z jakim pochodzeniem facet do Ciebie pasuje i jak osoby z Twoim pochodzeniem mogą sie realizowąć w szczęśliwych relacjach, a przede wszystkim jak Wy sie przyciągacie, czyli kolokwialnie na co lecicie." - myślę, ze na to co już wypisałam ;-) Przynajmniej ja na to lecę. Lubię tez męskie cechy fizyczne u mężczyzn - jak zarost, wzrost czy szerokie ramiona. Jeśli chodzi o pochodzenie - to myślę, ze zbliżone lub takie jak moje - mocno odczuwam harmonię energetyczną i serc, i to też jest ważne.

Ale możliwe, ze nie zrozumiałam w pełni tego, co chciałaś przekazać i np.; powinnam pójść już dzisiaj spać ;)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-09-02, 22:59:49 »
Iustitia, ok :)

"Jesteś ugruntowaną kobietą na szybko ze zdjęcia-swobodnie się wyrażasz, nie masz problemów z jasna komunikacją, sex to dla Ciebie radość, masz w sobie ocean spokoju i jasności, nie masz uprzedzeń, wzorce przerobiłaś, masz w sobie delikatność, ale i siłę i umiesz swobodnie się przejawiać, zdrowotnie chyba brakuje jednego elementu, albo jakiejś końcówki ale musiałabym się wglębić, wiesz gdzie jesteś i w jakim momencie swego życia, ufasz Górze..."

Jeśli te rzeczy świadczą o ugruntowanej kobiecości, to w ok. 90% tak jest. :)

"no wlaśnie tylko dlaczego Ty w całej Doskonalości /na tym swiecie/ nie widzisz Siebie jako Doskonalości /istniejącej i żyjącej wlasnie teraz/"

Dobre pytanie. I trafne. Przemedytuję je sobie :)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-09-02, 22:57:05 »
Chyba wiem o co chodzi-o pochodzenie, dlatego to rozczlonkowanie na mpanowie w jedną stronę,a panie w przeciwną. Pomedytuj z jakim pochodzeniem facet do Ciebie pasuje i jak osoby z Twoim pochodzeniem mogą sie realizowąć w szczęśliwych relacjach, a przede wszystkim jak Wy sie przyciągacie, czyli kolokwialnie na co lecicie.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-09-02, 22:51:39 »
Asia
wiesz co ja to sobie przemedytuję-wiem że cos chodzi o męsko-damskie postrzeganie, tylko nie wiem jak. Próbowałam sztampą archetypową a to nie to. A przemedytuję bo aż mnie zastanawia dlaczego wiem, a nie wiem skąd.
Jesteś ugruntowaną kobietą na szybko ze zdjęcia-swobodnie się wyrażasz, nie masz problemów z jasna komunikacją, sex to dla Ciebie radość, masz w sobie ocean spokoju i jasności, nie masz uprzedzeń, wzorce przerobiłaś, masz w sobie delikatność, ale i siłę i umiesz swobodnie się przejawiać, zdrowotnie chyba brakuje jednego elementu, albo jakiejś końcówki ale musiałabym się wglębić, wiesz gdzie jesteś i w jakim momencie swego życia, ufasz Górze...no wlaśnie tylko dlaczego Ty w całej Doskonalości /na tym swiecie/ nie widzisz Siebie jako Doskonalości /istniejącej i żyjącej wlasnie teraz/

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-09-02, 22:43:37 »
Moją uwagę przyciągał jeszcze dziwnie lewy bark, ale tu nie wiem dlaczego.

A wiesz - w lewym barku od paru dni czułam spięcie. Dziś po kajakach mi przeszło.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-09-02, 22:39:36 »
Iustitia:)

"wypisz sobie typowe męskie cechy, wypisz też te ktore uznasz za stricte kobiece i wypisz na 3 kartce wlasne z którymi czujesz się pewnie. A teraz zaznacz te wlasne kolorowym markerem na obu kartkach /męskiej i kobiecej/."

Zrobiłam to. No i zobaczyłam pewną ważną korelację - uznaję różnice fizyczne np.; większą silę fizyczną mężczyzn, większą łatwość utrzymywania ciepłoty ciała ;), zarost itp - za to w psychice, umysłowości, charakterze u kobiet i mężczyzn są dla mnie ważne praktycznie te same cechy. Prawie nie widzę różnic pod tym względem w zdrowej kobiecie i zdrowym mężczyźnie (o zdrowych samoocenach i zdrowym podejściu do ludzi, życia) - cenię na równi u kobiet i mężczyzn ciepło, stabilność emocjonalną, otwartość, czułość, odpowiedzialność, wiedzę, co się chce, umiejętność mówienia o tym, w ogóle umiejętność rozmowy, harmonię w działaniu i wypowiedziach,  duchowość, mądrość itp.

I może dlatego kompleksy w tej materii mam głównie na poziomie fizycznym.

"Jestes ugruntowana kobietą wiec spokojnie te kobiece przejawiasz"

No właśnie chyba niekoniecznie jestem ugruntowaną kobietą. Szczerze mówiąc to nie wiem, czym - prócz fizyczności i wynikających z cech fizycznych paru psychicznych różnic - różnią się do siebie kobiety i mężczyźni, i jakie cechy są "kobiece", a jakie "męskie". Na pewno nie są nimi dla mnie cechy przypisywane płciom stereotypowo.

"czy facet przejawiający te, ktore masz w sobie dalej będzie facetem o jakiego Ci chodzi."

Wydaje mi się, ze tak, biorąc pod uwagę te, co wypisałam powyżej.

"Bo jeśli się nie mylę masz specyficzne pojmowanie stricte męskich i stricte kobiecych wzorców i pojmowanie określonych wzorcow jako przynależnych tylko jednej stronie w relacji."
- No własnie nie.
Jeśli już, to zauważam podział na linii - cechy upierdliwe (stereotypowo przypisywane tej i tej płci - ale obecne u ludzi bez względu na płeć), jak np.; mimozowatość, granie na emocjach, czarnowidztwo, brak doceniania, granie ról itp.; a cechy pożądane - jak te które wymieniłam już wcześniej.

 "zgodnie z tym jeśli Ty przejawiasz siłę na 100% analogicznie facet powinien być bezsilny jeśli wyrażasz się zwięźle facet będzie z gaunku nie wiem czy chcę wodę czy wolę teraz sok."

Przyznam, ze tego nie rozumiem. ;)

"Wzorce wzorcami, ale faceci lubią przejawiac silę a nie mogąc jej przejawiać przy Tobie decydują sie z sympatii do Ciebie chociażby na półrozwoj i zdziwieni, ze Ty nie doceniasz, bo jeśli Ty na calość w RD, a on na pół to przecież już tyle zrobil a czego Ty chcesz od niego i czemuś nie zadowolona?"

Akurat jak ich poznaję, to już zajmują się po części rozwojem lub wiedza o co chodzi; mogę ich zachęcać do np.: zajęcia się bardziej lub rozwiązania jakiś problemów konkretnymi metodami - ale nie zmuszam ich do tego, ani się nie nabzdyczam, bo nie poszli np.: na regresing. To jest ich wybór. Jedynie mogą mnie po jakimś czasie zacząć irytować, jak nic nie robią ze swoimi problemami, nie rozwiązują ich, ani nie chcą konkretnej pomocy, tylko o nich gadają, nimi się zasłaniają czy znajdują w nich wymówkę np.: dla braku zdecydowania.
Bardziej mi zależy, by mężczyzna wiedział czego chce, działał w zgodzie z tym co mówi, a nie że jedno mówi - drugie robi, przesyłając wtedy sprzeczne sygnały; Jak najbardziej może popełniać błędy - miło tez kiedy potrafi się przyznać, ze coś zrobił źle, a nie tylko iść w zaparte, ze on to zawsze jest w porządku, a winni są wszyscy dookoła, łącznie ze mną;); By nie kojarzył tej umiejętności z ustępowaniem, tylko mądrością; żeby nie grał twardziela, nie był zamknięty ani nastawiony non-stop na nie  - tylko potrafił szczerze porozmawiać - zarówno o tym co lubi, czego potrzebuje, jakie ma marzenia - jak i o tym czego się boi, nie lubi, czy ma złe skojarzenia. By nie tylko dawał się poznawać, ale i chciał poznawać. By czułość czy życzliwość nie kojarzyła mu się z czymś niemęskim.

I te cechy naprawdę doceniam.

Cóż. Nie wydaje mi się by to były jakieś nadmierne czy sprzeczne wymagania.
« Ostatnia zmiana: 2012-09-02, 22:49:07 wysłana przez hydrozagadka »

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-09-02, 22:05:20 »
Przychodzą zazwyczaj półrozwojowcy :) to nie jest tak, ze jest zupełna posucha, ale nie ma też realnego spełnienia, ani konkretnych podstaw do tego w tych relacjach.

"bezsilnośc nieuzdrowiona dalej sprawia, że im więcej w Tobie sily tym wiecej faceci nie wiedzą co mają zrobić jeśli nie chcą rezygnowac z wlasnej sily przy Tobie"

Iustitia, to jest ciekawa uwaga - tylko nie wiem, czy dobrze ją rozumiem. Masz na myśli, ze to, iż czasem jeszcze czuję się bezsilna, mimo że generalnie jestem dość samodzielna, sprawia że mężczyźni nie czują się przy mnie pewnie?
Hydrozagadka
na sprinta i w biegu obrazowo spróbuję rozwinąć:)
wypisz sobie typowe męskie cechy, wypisz też te ktore uznasz za stricte kobiece i wypisz na 3 kartce wlasne z którymi czujesz się pewnie. A teraz zaznacz te wlasne kolorowym markerem na obu kartkach /męskiej i kobiecej/. Jestes ugruntowana kobietą wiec spokojnie te kobiece przejawiasz, ale czy facet przejawiający te, ktore masz w sobie dalej będzie facetem o jakiego Ci chodzi. Bo jeśli się nie mylę masz specyficzne pojmowanie stricte męskich i stricte kobiecych wzorców i pojmowanie określonych wzorcow jako przynależnych tylko jednej stronie w relacji. Takie dopełnienie w relacji o ile będzie po wyrownaniu 100% w cechach kobiety ze 100% w cechach facetem. Mamiące, ale...zgodnie z tym jeśli Ty przejawiasz siłę na 100% analogicznie facet powinien być bezsilny jeśli wyrażasz się zwięźle facet będzie z gaunku nie wiem czy chcę wodę czy wolę teraz sok. Wzorce wzorcami, ale faceci lubią przejawiac silę a nie mogąc jej przejawiać przy Tobie decydują sie z sympatii do Ciebie chociażby na półrozwoj i zdziwieni, ze Ty nie doceniasz, bo jeśli Ty na calość w RD, a on na pół to przecież już tyle zrobil a czego Ty chcesz od niego i czemuś nie zadowolona?

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-02, 21:18:09 »
Asia

Sprostowałam bo zaskoczyłam, ze chyba tak to zrozumiałaś:) Zastanawiam sie dlaczego nie widziałam u Ciebie tej wiekszej blokady o ktorej piszesz, a rzucała mi się w oczy od razu ta mniejsza. Mhhh...o co chodzi...

Moją uwagę przyciągał jeszcze dziwnie lewy bark, ale tu nie wiem dlaczego.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-09-02, 20:39:38 »
:) dlatego właśnie staram się wszelkie te uwagi rozważać zarówno ze strony świadomej, jak i reakcji podświadomych.

Clint

  • Moderator
  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-02, 20:35:54 »
Nie wiem jak inni, ale ja wiem, że Ty świadomie takich rzeczy nie robisz i nie chcesz przejawiać - no, ale niestety podświadome programy kreują swoje. Myślę, że większość tutejszych rad tyczy się właśnie tych podświadomych syfków, których najchętniej byś się z miejsca pozbyła, no ale niestety siedzą sobie w głowie.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-09-02, 20:29:49 »
Clint - widzę ze umknęła mi ważna Twoja uwaga - "No i może być taki wzorzec, że skoro Ty sama sobie radzisz to facet też musi, z czym on może czuć się źle w związku, bo to dla niego pewien brak przestrzeni dla jego błędów i słabości."

Fakt, mam to w pewnym stopniu. Bo chociaż świadomie przyznaję mężczyźnie prawo do słabości, a nawet to cenię, że potrafi być szczery i nie ukrywa tego przede mną - to podświadomie czasem jeszcze łapię się na pewnej pogardzie i irytacji, szczególnie kiedy za dużo w moim odczuciu tych słabości i rozmemłania, a za mało działania czy pozytywnego nastawienia ;).

Będę uważniejsza pod tym kątem i postaram się uzdrowić ten temat w pełni - czyli m.in. o co chodzi z tą podświadomą reakcją i ją puścić.