Autor Wątek: Co u mnie widać? Co mogę mieć do przerobienia?  (Przeczytany 49052 razy)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-09-02, 17:53:09 »
hydrozagadka jesteś taka fajna że trudno mi cokolwiek Ci powiedzieć z tematów do pracy ;))

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-09-02, 17:40:36 »
Dziękuję wszystkim :-) Pewne podpowiedzi są ciekawe. Zacznę od początku :)

Iustitia "nie wiem, jak wyglądaly u Ciebie relacje rodzinne, ale gdzieś tam w konstelacjach bylo sporawo płaczu /do tej pory masz ten płacz w oczach/ i Twojej bezsilności ze względu na podtext przecież to rodzina czyli jedyne sprawdzone dobro."
- To mi przypomniało, że faktycznie nie czułam się bezpiecznie, ani nie czułam pełnego oparcia w rodzinie - choć bardziej to były moje schizy niż coś realnego tzn. ja sama nie mówiłam rodzicom o pewnych rzeczach, np.: o sytuacji w szkole czy wśród rówieśników... bo bałam się, że będą mną pogardzać. I to mimo że realnie nie dawali takich podstaw. Czyli faktycznie mieścił tu się lęk przed przyznaniem się do słabości, ze sobie z czymś nie radze (tu: na niwie społeczno-równieśniczej). I to było głównie źródłem płaczu wtedy.
Możliwe, ze mimo iż bardzo dużo uzdrowiłam, to pewne rzeczy we mnie stamtąd tkwią. Głównie lek przed życiem-nie życiem - na uboczu, w samotności. To jest tez lęk karmiczny, który nadal powoduje u mnie czasem ataki żalu. Zatem "płacz" dobrze utrafiony.

" Ewidentnie wychodzi, że to jest ten hamulec-że dla Ciebie relacja to pozwolenie, żeby w końcu wyszedl z faceta ktoś przez kogo się placze i sytuacje, że ktoś musi być bezsilny."
- w tym przypadku myślę, ze kiedyś przynajmniej nie chodziło tylko o facetów, tylko ogólnie ludzi.  Może gdzieś jeszcze coś we mnie tkwi w tym temacie, choć wydawało mi się, ze uzdrowiłam to w większości.

Przychodzą zazwyczaj półrozwojowcy :) to nie jest tak, ze jest zupełna posucha, ale nie ma też realnego spełnienia, ani konkretnych podstaw do tego w tych relacjach.

"bezsilnośc nieuzdrowiona dalej sprawia, że im więcej w Tobie sily tym wiecej faceci nie wiedzą co mają zrobić jeśli nie chcą rezygnowac z wlasnej sily przy Tobie"

Iustitia, to jest ciekawa uwaga - tylko nie wiem, czy dobrze ją rozumiem. Masz na myśli, ze to, iż czasem jeszcze czuję się bezsilna, mimo że generalnie jestem dość samodzielna, sprawia że mężczyźni nie czują się przy mnie pewnie?

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-09-02, 17:00:25 »
Indra
Moje wrażenie:
Bardziej się koncentrować na tym, co masz pięknego w sobie, cieszyć się tym, odkrywać swoje zalety. Poznawać to co Cię interesuje i zaangażować się w to.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-09-02, 16:54:39 »
Clint
Co mi się nasuwa...
Jakieś obawy co do przyszłości, również z powodu tego co będziesz robił, jak Ci pójdzie. Obawy, żeby znów czegoś nie spieprzyć. W zasadzie jesteś pewny siebie, masz takie zaufanie do siebie, że jesteś pewny swego, ale te lęki, czy uda Ci sie to przeprowadzić, jak nie to znowu frustracja i wkurzenie.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-09-02, 16:43:56 »
Hydrozagadka
Co do relacji z mężczyznami to czuć bardzo silną niezależność, ale trochę zbyt wychyloną w postawę, że sama sobie wystarczam i się wszystkim zajmę więc nie potrzebuję, a to ma taki wyraz jakbyś nie wysyłała zamówienia. Takie komunikaty, że facet nie czuje przyciągania w sensie, że nie jesteś zainteresowana relacją.
No i odczucie, tak w skrócie, że jesteś miła i sympatyczna, ale na Twoich zasadach. Może to wywoływać obawy, że nie ma miejsca na współdziałanie, że trzeba Ci sie podporządkować.

A ogólnie, fajnie rozwinięta strona duchowa, materialna chyba słabiej.

A już Witek coś o tym napisał.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-09-02, 16:38:49 »
hydrozagadka
Najpierw jest jakiś hamulec, potem niedopuszczanie faceta do tych sfer, które podświadomie czujesz jako wyrazy twojej niezależności. Tak jakby pewna duma z własnego poczucia niezależności. Na pewno jest lęk przed skonfrontowaniem się z pewnymi rzeczami, stawiasz granicę którą czujesz jako niezależność ale gdybyś dopuściła faceta tak blisko siebie żeby przekroczył te granice, to byłby lęk przed własnymi mechanizmami uzależniania się (kontrola uczuć, żeby się nie zatracić w miłości i bliskości). Dlatego te emocje są zamknięte poprzez postawienie granicy i niedopuszczanie bliskiego faceta.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-09-02, 15:53:24 »
Ja kiedys tez dostalam rade, aby nie wariowac i starac sie pomagac wszystkim i zatracac sie bo nie wszyscy potrzebuja pomocy...choc na to wyglada.Nawet nieraz pytaja, ale nie chca i nie moga przyjac rady lub pomocy....
ostatnio dociera do mnie jakby fakt, ze jestem na pewne sprawy znieczulona.
Wczoraj zadzwonila do mnie mama i powiedziala, ze umarl nasz dobry znajomy z dziecinstwa, nagle po chorobie- zaplakana...a na mnie nie zrobilo to wrazenia. Powiedzialam "chcial umrzec- to umarl" zabrzmialo to dzwnie nawet dla mnie, ona nie takiej odpowiedzi sie spodziewala...ale ja stwierdzilam, ze nie umiem juz myslec jak kiedys myslalam  - podobnie do innych. Teraz wiem,
 ze cialo umarlo, bo dusza tak zaplanowala i koniec kropka. Przykre to dla rodziny,ale tak jest i dla mnie jest latwiej sie ustosunkowac i wiem, ze zrobilam krok do przodu, choc inni uwazaja mnie moze za bezduszna, pozbawiona uczuc...nie rusza mnie to.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-02, 12:01:19 »
Hydrozagadka

Jak spojrzałam chwilę na fotkę, to też pomyślałam o oczach i 3m oku, że coś jeszcze jest ciężkiego i mrocznego. Głęboko ukrytego przez Ciebie, także przed sobą. I dla Ciebie ciężkiego. Do czego trzeba by było dotrzeć i sobie też wybaczyć. Oraz wybaczyć innym od których potem, jako już skutki karmiczne doświadczałaś cierpienia.
Nie chciałam pisać, bo ja takie rzeczy w sobie odkryłam, więc jak poczułam coś podobnego u Ciebie, to pomyślałam, że wszędzie już to widzę ostatnio i może nad interpretuję. Ale chyba nie, po prostu rozpoznaję te energie, schematy karmiczne u  innych i zwracam uwagę:)

Mam też wrażenie jakbyś miała zduszone emocje, pewne odcięcie gardła od 3 oka. blokada. Taka energia, jakbyś to zablokowała, by nie widzieć, nie czuć i dać sobie radę, wytrzymać. Wyparcie siebie, znieczulenie, pewna nieprzytomność( trans?) na 3m oku by się znieczulić i móc żyć, działać.
Jeszcze blokada na sercu z tym związana, jakiś zranienie, uraz, zamknięcie. Jakbyś chciała zamknąć lub przyblokować sobie serce by je ochronić, by nie można było Cie znów zranić, pewne wycofanie energii serca. Jakby boisz się otworzysz, w oczekiwaniu n cios, atak, zranienie.
Coś jeszcze nad głową czuję, kojarzy mi się żal do Boga, rozczarowanie nim, że Ci nie pomógł, dopuścił do czegoś i bunt, złość na niego.
« Ostatnia zmiana: 2012-09-02, 12:11:12 wysłana przez Laka »

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-02, 11:14:50 »
Hydrozagadka,

pozwól się sobą czasem zaopiekować! :)

Clint

  • Moderator
  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-02, 11:09:18 »
Mam podobne wrażenia jak BR. Zdaje mi się, że masz potrzebę udowadniania facetom, że możesz być od nich niezależna w taki sposób, że pojawia się trzymanie ich na dystans, żeby przypadkiem w tej wspólnej więzi nie pojawiły się jakiekolwiek elementy współuzależnienia. To zabija bliskość. Mam też wrażenie, że z tego powodu przyciągasz różnych niefajnych facetów, którzy wykorzystują te wzorce pod swoje chore potrzeby, ale ciężko mi powiedzieć jakie konkretnie - coś mi się przebija że jacyś próbujący Tobie również coś udowadniać oraz tacy, którzy chcą się poczuć skrzywdzeni i odrzuceni przez Twoją postawę. To drugie może wynikać u Ciebie z jakiejś chęci odpłacenia facetom za krzywdy z przeszłości i pokazania im jak to jest. No i może być taki wzorzec, że skoro Ty sama sobie radzisz to facet też musi, z czym on może czuć się źle w związku, bo to dla niego pewien brak przestrzeni dla jego błędów i słabości.

Może mi tu coś wywalać, więc potraktuj ten post z dystansem :)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-02, 10:49:20 »
Hydrozagadka,

a czy Ty nie masz czasami tendecji do lekkiej dominacji w bliskich relacjach? Takiego przymusu, że sama wszystko najlepiej zorganizujesz, zrobisz, bo inaczej upadnie i nie będzie miało sensu? Tak mi się kojarzy, że z jakiegoś lęku i bronienia się przed odrzuceniem możesz być czasami niedostępna i uciekać w organizowanie, planowanie, bycie silną kobietą?

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-09-02, 10:20:30 »
Hydrozagadka spróbuję
nie wiem, jak wyglądaly u Ciebie relacje rodzinne, ale gdzieś tam w konstelacjach bylo sporawo płaczu /do tej pory masz ten płacz w oczach/ i Twojej bezsilności ze względu na podtext przecież to rodzina czyli jedyne sprawdzone dobro. Ewidentnie wychodzi, że to jest ten hamulec-że dla Ciebie relacja to pozwolenie, żeby w końcu wyszedl z faceta ktoś przez kogo się placze i sytuacje, że ktoś musi być bezsilny. Dlatego nierozwojowcy nie przychodzą, bo oczekujesz na swiatlego, a rozwojowcy też nie przychodzą, bo chcą się rozwijać w szacunku a nie zaspakajać Twoje oczekiwanie na łzy. A bezsilnośc nieuzdrowiona dalej sprawia, że im więcej w Tobie sily tym wiecej faceci nie wiedzą co mają zrobić jeśli nie chcą rezygnowac z wlasnej sily przy Tobie

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-09-02, 10:00:33 »
kochani:) a zerkniecie na mnie? Głównie na to, co może mnie jeszcze blokować w stworzeniu spełnionej, bliskiej relacji - ale jak coś innego Wam przyjdzie, to też fajnie :)

http://img802.imageshack.us/img802/9477/20120703360.jpg

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-09-01, 23:38:54 »
Monika
a propos rad-dawno temu dostalam najlepszą-rady od ludzi są czasem od ludzi z innego poziomu. Dlatego nie proszę o rady chyba, że Olgę i Leszka-ale to inna bajka:). Choć zdarzyło mi się przyjąć od Ciebie radę po której otrzeżwialam w temacie czego chcę ja sama. Przeczytałam i zrozumialam, że nie chcę życ życiem wedle pisanego przez innych scenariusza. Odkrywcze to było:)

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-09-01, 23:27:18 »
Iustitia
Moja odpowiedź była na pewne twoje pytanie .Wiesz nie każdy widzi jabłko tak samo .
Ostatnio dostałam od Ani Atras fajną radę ,nie pomagać wszystkim ,nie wychylać się .
Nie każdy jest gotowy na przyjęcie pewnych informacji,nie każdy chce e przyjąć .I tu zwracam sobie wolność od pewnych sytuacji...