Autor Wątek: 21 grudnia 2012  (Przeczytany 2930 razy)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-08-23, 18:39:38 »
Ja uwazam,ze kataklizmy zawsze byly,sa i beda -ale juz coraz mniej .Teraz cokolwiek by sie nie wydarzylo,nawet niewielkie trzesienie ziemi jakie mialo ostatnio miejsce w Milano to juz jest podciagane pod koniec swiata.Mysle ,ze coraz mniej ludzi juz sie na to nabiera.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-08-23, 18:32:39 »
Jeśli coś się będzie działo, to właśnie na poziomie energetycznym i świadomości.
Strasznych kataklizmów raczej nie będzie i masowego wymierania też nie :)
Ale fakt faktem w przyrodzie się dzieje i to całkiem sporo - tylu trzęsień ziemi i wybuchów wulkanów to chyba dawna nie zanotowano.

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-08-23, 17:53:54 »
Prawda jest taka,ze bedzie kolejna duza zmiana energetyczna ziemi i Ci co sie rozwijaja duchowo dostane jeszcze wiecej wsparcia od wszechswiata-Ci co nie beda miec jeszcze gorzej.Data oczywiscie wykorzystywana jest do celow marketingowych bo sprzedaja sie swietnie ksiazki na ten temat,rozne publikacje,nawet badania juz slynne pod piramida Cheopsa.Wiadomo,ze najwiecej mozna zarobic na straszeniu ludzi.

Ja zyje juz troche na tej ziemi i za mojej kadencji bylo juz chyba....z 10 koncow swiata:))Ale oczywiscie ten jest tym prawdziwym:)))

Ktoz nie pamieta slynnej pluskwy milenijnej w 2000roku:)
« Ostatnia zmiana: 2012-08-23, 17:57:45 wysłana przez Semira »

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-08-23, 17:39:59 »
21.12.2012 to data która fajnie wygląda (dobrze się dzięki temu sprzedaje), bo prawie same jedynki i dwójki:)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-08-23, 17:34:43 »
Moje zdanie jest takie,ze nic sie nie wydarzy 21.12 2012 bo jasnowidz przepowiedzial mi co bede robic w 2013:)))))))))))

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-08-23, 17:32:23 »
To rozwojowe forum i nie chcę siać fermentu i historii z kosmosu, ale ciągle to za mną chodzi. Wciąż zaprzeczam temu, bo wydaje mi się to skrajnie niemożliwe do zaistnienia, ale boję się przepowiedniowych 3 dni ciemności. Ich się nie boję, ale boję się że w tym czasie będę sam bez bliskiej mi osoby / osób.

Napływa tyle światła ostatnio na naszą planetę i czuję że te zmiany przyspieszają, więc coś na pewno się będzie działo ale nie mam pojęcia co i jak.

Czy ktoś ma jakieś zdanie na ten temat które jest w stanie poprzeć argumentem?
« Ostatnia zmiana: 2012-08-23, 17:34:04 wysłana przez Sebastian »