Autor Wątek: Pytania różne  (Przeczytany 12752 razy)

Ewaruda

  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
  • Ewa Stysiak
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-02-06, 19:40:48 »
Witam
Mam ogromną prośbę.
Szukam dla Siebie noclegu w Warszawie w 10 i 11 lutego -będę na warsztatach Huny.
Może mogła bym się u kogoś zatrzymać, lub możecie mi polecić jakieś tańsze noclegi , lub kwatery prywatne.
szukałam w internecie, ale wszystko jest od 60 zł w góre i to w salach wieloosobowych.
kontakt  e-maila  Limeryk2@op.pl
kom. 602435746



Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-01-25, 21:25:40 »
To, że się kogoś kocha nie znaczy, że trzeba z tym kimś być, a nawet tworzyć związek. Można kochać wiele osób a związki tworzyć tylko z tymi, z którymi będzie cudownie.
Jak się już zauroczysz w jakiejś o innych preferencjach życiowych, to już musztarda po obiedzie ;)
Choć miłość może czasem zmienić preferencje na najlepsze dla dwóch stron. Miłość zmienia ludzi :)
Najlepiej jest jednak przyciągnąć najwłaściwszą partnerkę, żeby potem się nie zastanawiać i nie kombinować.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-01-25, 21:10:25 »
Zastanawiam sie nad miłoscią partnerską.
Kiedyś przeczytałem w jakieś książce takie pytanie: kogo warto (po)kochać, a kogo nie warto?
Wydawało mi się to niewłaściwe, gdyż miłość nie wybiera. Jednak... 
Zauważam wolne kobiety, z którymi harmonizuje wysoko. Spotykam się z nimi często przy różnych neutralnych okazjach. Po pewnym czasie zauważam, że np. jakaś jedna kobieta zaczyna mnie interesować coraz bardziej. Wydaje mi się coraz bardziej atrakcyjna, bliska. Czuję że się powoli zakochuję, jednak wiem, że ta osoba ma inne preferencje życiowe. One powodowały by że ani ja, ani ona nie czulibyśmy się w pełni spełnieni. I dlatego w takim wypadku nie angażuję się w rozwijanie miłości między nami.
Czyli pytanie, kogo warto pokochać ma sens.
« Ostatnia zmiana: 2012-01-25, 21:14:14 wysłana przez Mateusz »

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-01-25, 20:20:41 »
Jeśli się kierują intuicją pod tym kątem, to tak.
No potrzeba poznania się:) Ale jeśli przynajmniej jedna strona kieruje się od początku intuicją w danej relacji, to druga zazwyczaj szybko chwyta pod warunkiem regularnego kontaktu

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-01-25, 20:05:17 »
Witek
Tak, ale czy te osoby z którymi harmonizujemy zdają sobie sprawę z bliskości w stosunku do nas. Często nie, chyba że są dość rozwinięte duchowo.
Poznając nowe osoby trzeba się zbliżyć do siebie, nawiązać nić porozumienia, poznać. To jest podobne do budowania relacji między osobami, które nie zapałały miłością do siebie od pierwszego wejrzenia. Kiedy nawiązały kontakt, otworzyły się, to z czasem pojawiło się głębokie uczucie miłosci. Mam na myśli osoby harmonizujące ze sobą.
Czasem trzeba do tego dość długiego czasu.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-01-25, 19:50:57 »
Jest karma która przyciąga, jest harmonia która może przyciągać:) Pierwsze zmusza do odtwarzania pewnych relacji, pewnych uczuć (aczkolwiek można wynieść też pozytywnie - otwartość na to co fajne z tą osobą) drugie się pojawia samo gdy jest się otwartym. A to potem człowiek się może decydować, czy mu się to podoba, czy nie :)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-01-25, 19:45:32 »
Nie badałem związków połówkowych, ale skłaniam się do opinii Olgi.
Parę razy pytałem siebie, dlaczego ciągnie mnie do jednych osób a do innych nie. Pojawiła się odpowiedź, że to za sprawą harmonii, ale nie tylko. Oprócz niej osobami wyjątkowymi dla nas są po prostu osoby z którymi wiąże nas karma, czy też długi, razem przezyty czas.

Byłem zdziwiony jak moja pś ciągnęła nawet do mojego kata z dawnych czasów. Taki wydawał mi się jakbyśmy byli z jednej gliny, tak bliski.

Konkludując powiem tak: Pś ma wiele zapamiętanych przeżyć z osobami, z którymi spędziliśmy wiele wcieleń i ona traktuje ich jako swoich, bliskich, wyjątkowych, niezastąpionych, pomocnych, wspierających nas, dających nam poczucie spełnienia, poczucie jednosci, głębokiego spokoju, sensu życia itp.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-25, 12:02:52 »
Laka, łobuzie :p

Swego czasu medytowałam nad sprawą połówkową i dostałam wyraźna inspirację, że NIE MA różnicy między istotami harmonijnymi z nami ( na poziomie serc, dusz). Nie ma:) Różnice są tylko w pś. I faktycznie tak jest, nie inaczej.
Jeżeli bliskość buduje się na poziomie wj, na czystym poziomie, to zaufaj, będziesz czuła bliskość zawsze. To że z P czujesz max, to tez sprawa pś, POZATYM, to, że uwarzasz że z innym połówkiem tego nie osiagniesz, to tylko twoje wyobrażenia:)) Bo realnie nie jestes z innym połówkiem, nie miałaś innej takiej relacji.
Wydaje mi się, ze puki nie zmienisz tego w sobie, to   mało jest prawdopodobne, ze zwiążesz sie z taka istotą. Po prostu twoja pś nie dopuszcza ze z kimś możesz czuć taka sama, a może lepsza bliskość- bo tego tez nie wiesz;)
Poza tym, każda relacja jest jak kwiat, nie zależnie od tego z jakiego pułapu "bliskości" startujesz, możesz to rozwinąć poprzez wspólne cele, miłość, sex

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-25, 00:03:17 »
Clint

:) Na szczescie nie czuje takiego buntu przeciwko Bogu o jakim piszesz.
Ale pewnie kiedyś czułam.
Mi o dziwo nie wali, ze jak bede indywidualna, inna od Boga( a tak powinno byc) to nikt do mnie nie bedzie pasowal.
Wrecz przeciwnie, obawiam sie, ze wybierajac Boga zostane sama, do tego odrzucona przez bliskie mi istoty, bo z tego co pamietam tak bylo. Ja mam jazde, ze za malo jestem wyindywidualizowana i do nich nie pasuje, nie jestem juz dla nich interesujaca, atrakcyjna, wrecz nudna i nieciekawa.  Jakby brak buntu przeciwko Bogu i brak zachlannosci na inne pseudoduchowe w moim przekonaniu koncepcje rozwojowe mial byc powodem odrzucenia mnie. Tak chyba karmicznie bylo. Kiedys mi wywalalo, ze te aniolki sa ze soba i sie swietnie bawia, a ja nie. Ze cos trace. Teraz wiem, ze kiepska to zabawa i w sumie mnie to nie interesuje. Choc czasem nadal sie lapie ze mam tendencje sie dostroic jeszcze do bliskiego i wyindywidualizowanego aniolka by z nim byc. Niestety konczy sie to zanizeniem wibracji i wdawaniem w jakies jazdy, zaslepianiem. Odpada.
Oczywiscie mialam juz wtedy pomieszanie na temat Boga od Przedwiecznych, bo od tych istot sie zaczelo, ale nabywalam ich coraz nowszych.
Gdy zeszlam na ziemie, to juz mialam ta jazde i wkrene, z archaniolkowa, wiec byla kontynuacja. Co jak co, ale archanioly karaly za wybieranie przyjemnosci, radosci i milosci. W to byl moj polowek zaangazowany. Tu chyba byl poczatek. Ciagnie sie za mna ta trauma od tego czasu, jak teraz sobie mysle. I tu chyba dlatego temat mi tez znow wraca w tym kontekscie.
Chyba skupie sie na wybaczeniu sobie, jemu, im, Bogu.
« Ostatnia zmiana: 2012-01-25, 00:05:23 wysłana przez Laka »

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-01-24, 21:22:30 »
Witek
Jestem człowiekiem z krwi i kości, i z pochodzenia...

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-24, 20:17:47 »
Laka
"to ze Bog dajac wolna wole stworzyl niedoskonaly swiat, nie moze mi zapewnic tego co najlepsze- tj partnera z ktorym bede miala taka bliskosc jak z polowkiem.  Bo to juz zalezy od wolnej woli, ona powoduje chaos."
Pomedytuj sobie nad wolną wolą i zgodnością Twojej wolnej woli z cudzą wolną wolą :)

Nie ma żadnego chaosu. Zakładasz czysto teoretycznie, że gdy Twoją wolą jest mieć harmonijnego partnera to się może zdarzyć, że wolą wszystkich harmonijnych partnerów będzie nie być z Tobą. W praktyce jest to jednak niemożliwe. Zawsze znajdą się istoty, które mają cele zbieżne z Twoimi i po prostu nie ma opcji, aby przy całym bogactwie świata zabrakło osób, które chciałyby tego samego co Ty. Mówię oczywiście o celach zgodnych z ND, bo cele wynikające z mocno wyindywidualizowanego ego mogą być tak szalone, pokręcone i pomieszane, że rzeczywiście może zabraknąć osób, które chciałyby tego samego.

I myślę że to właśnie jest sedno problemu - gdy taki aniołek osiągał szczyt "wyjątkowości" i pomieszania w wyniku indywidualizacji - sprawiał że rzeczywiście nie było już istot, które by do tego pasowały. Na rozum można było sobie wyciągać wnioski, że skoro Bóg nie ma nikogo kto by do mnie pasował w takiej sytuacji - to jest niedorobiony i nieelastyczny, a na dodatek ja jestem poniekąd zmuszony do przejawiania się po Bożemu albo nici z harmonijnego związku - no i tu się uaktywniał bunt i robienie na przekór Bogu.

A o upartym trzymaniu się połówka i przekonywaniu Boga, że jego wolna wola powinna być zgodna z Twoją już nawet nie wspominam. :P

A prawda jest taka, że istot harmonizujących z nami na poziomie miłości jest naprawdę cała masa - jeżeli odsiać z nich tych, którzy mają inne cele życiowe i pozostałe istotne czynniki - wciąż zostaje spory wybór, choć może on w poszczególnych przypadkach wymagać pewnych zmian w naszym życiu np. przeprowadzki. No, ale jeśli nie chcemy tej przeprowadzki czy innej zmiany to już nie wina Boga że nic dla nas nie ma, ale wina naszego przywiązania do danej rzeczy z powodu jakiś ograniczeń.

"Obawiam się, że z innym nie polowkiem nie bede tego czula. Ze nie bedzie tej jakosci, bliskosci. O to mi w sumie chodzi w takiej relacji. Bede zawsze czula, ze cos jest nie na swoim miejscu, nie dosc pelne i doskonale."
Skąd w ogóle przekonanie że z innym nie może być tak samo dobrze? Czemu miałaby w całym wszechświecie istnieć tylko jedna taka istota?

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-01-24, 20:07:37 »
Laka,

załużmy na chwilę że wszystko co jest od boga, jest super cenne i wartościowe. To co jest takiego cennego i wartościowego w wolnej woli że ją Ci dał ? Albo jeszcze lepiej co jest takiego cennego i wartościowego w tym że twój półówek, ty i inni ludzie macie wolną wolę ?

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-24, 20:01:19 »
Lucjan

:) Zapraszam

No ludzie to chyba mają jednak łatwiej:)

Dla mnie polowkowatosc ma pewne znaczenie w tym sensie, że przy moim polowku czulam coś takiego fajnego, czego nie czulam wczesniej przy zadnym aniolku, nawet harmonijnym. Poczucie jednosci, glebokiego spokoju, chocby sie walilo i palilo z pś, ja bym to okreslila spelnieniem na glebokim poziomie.
Nie wiem dlaczego, bo tak rozowo realnie, materialnie nie bylo miedzy nami.Ale czulam pewna wewnetrzna radosc, entuzjazm. Moze te okreslenia nie sa trafione, ale staram sie przyblizyc.
Jednosc i gleboka blogosc, jakby nie bylo granic, wiedzialam ze to jest TEN wlasciwy aniolek i nie rozumialam dlaczego nam nie wychodzi.

Obawiam się, że z innym nie polowkiem nie bede tego czula. Ze nie bedzie tej jakosci, bliskosci. O to mi w sumie chodzi w takiej relacji. Bede zawsze czula, ze cos jest nie na swoim miejscu, nie dosc pelne i doskonale.
Nie wiem z czego to wynika.
Im bardziej sie otwieram tym bardziej widze ta harmonie miedzy mna a nim, jakbysmy byli ta sama istota tylko podwojną. To mnie bardzo kreci, jest cudowne.
A te wywalki ktore opisalam wczesniej odbieraja mi nadzieje ze jest ktos inny taki dla mnie, z kim bede miala taka jakosc. A moj polowek jak polowek maswoje obciazenia i wolna wole. Nic na to nie poradze.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-01-24, 19:50:56 »
Lucjan, a zapytam przewrotnie, ty jesteś człowiekiem ? ;)

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-01-24, 19:45:53 »
Nie ma za co, wpadnę na lomi lomi :D
A, bo Ty jesteś aniołkiem więc masz nieco inne wzorce niż ludzie z tą materią i upadkiem.
No to miałaś rzeczywiście dosłowny upadek :) Czasem duchowe lekcje są bardzo materialne ;-)
Osobiście, to nigdy nie sprawdzałem czy ja jestem połówkiem dla swojej "połówki" ale nie mam takiej potrzeby, bo jesteśmy w pełni szczęśliwi w związku. Najlepiej nie uzależniać swojego szczęścia od tego czy ktoś jest połówkiem czy nie jest, tylko korzystać i cieszyć się.