Autor Wątek: Inspirujący ludzie  (Przeczytany 14336 razy)

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-08, 22:10:27 »
oglądam wybory miss, inspirujące dziewczyny

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-08, 18:07:46 »
Hej. Mam pytanie. Jak czujecie tą panią? Czy ktoś uczestniczył w prowadzonych przez nią kursach?
http://www.youtube.com/watch?v=RNu3mkU8Dtg

Edyta

  • Gość
[#]   « 2013-12-07, 22:33:45 »
Edyta
Ok. Napiszę, że oprócz takiego prowadzenia przez guru ważna jest, nawet bardzo inspiracja. Choćby np. taka: czuję, że prowadzi mnie Bóg, czasem on mówi poprzez wewnętrzny głos a czasem posługuje się innymi ludźmi. Kiedy pojawia mi się jakiś problem, natchniony tym prowadzeniem otwieram niby przypadkową książkę i jest szybka odpowiedź.
Wiele osób mówi, że sam kontakt z ludźmi dość rozwiniętymi ich oświeca, motywuje, uzdrawia.   

Oj tak zgadzam się bardzo często tego doświadczam mam to szczęście że jestem blisko z wysoko rozwiniętą osobą i gdy coś uzdrawiam od tamtej osoby płyną słowa albo gesty które rozjaśniają, motywują , często dostaję modlitwę napisaną tak że trafia w mój problem w 100%.
Też tak mam z książkami, a nawet filmami :) to niesamowite Bóg jest wszędzie :)

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-07, 21:16:00 »
Mateusz

mi  tez  duzo  pomogl

i zeby  bylo  smieszniej  to  bylo  w  czasach  gdy  nie  slyszalem  o  czyms  takim  jak  rozwoj  duchowy, a  mimo  to  dzialalo

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-07, 20:34:41 »
WG
O tak, Jiddu Krishamurti jest super. Czytałem go dużo, bardzo mi pomógł.
Fajnie odbieram też Swami Ramię, Ramana Maharshi, Sai Babę.

Edyta
Ok. Napiszę, że oprócz takiego prowadzenia przez guru ważna jest, nawet bardzo inspiracja. Choćby np. taka: czuję, że prowadzi mnie Bóg, czasem on mówi poprzez wewnętrzny głos a czasem posługuje się innymi ludźmi. Kiedy pojawia mi się jakiś problem, natchniony tym prowadzeniem otwieram niby przypadkową książkę i jest szybka odpowiedź.
Wiele osób mówi, że sam kontakt z ludźmi dość rozwiniętymi ich oświeca, motywuje, uzdrawia.   

Edyta

  • Gość
[#]   « 2013-12-07, 12:04:36 »
Aha nie jestem odosobniony w odczuciach. Dzięki wszystkim za podzielenie się.

Mnie książki Osho się podobają, zrobiły na mnie wielkie wrażenie, i bardzo wiele skorzystałem. Na mój gust ma on głębokie wglądy i pewnie mówi z poziomu medytacyjnego. Ale co do jego osoby, to już nie za bardzo. Podejmuję ten temat, bo moja pś mi sugeruje, że rozwój duchowy prowadzi do takiego własnie stanu, jak Osho, czego nie chciałbym przejawiać.     
Nie chciałem sugerować, dlatego teraz dopiszę, że mam wrażenie, że jest bardzo mocno "przerobiony" przeróżnymi praktykami duchowymi i wbrew temu, co pięknie mówił, że najważniejsze jest bycie sobą, właśnie u niego tego bycia sobą nie ma z powodu starych praktyk lewej ręki.
   
nie zawsze wglądy guru idą w parze z samoświadomością, czasami guru ma różne wglądy i przekazy ale jego samoświadomość jest stosunkowo niska wtedy można w kontakcie z guru doznać rozczarowania gdy posiada się wyższą samoświadomość od niego/niej bo człowiek wyraźnie czuje że guru ma depresję (emanuje smutkiem) lub nerwicę (emanuje nerwowością) albo jest w transie  a my oczekiwaliśmy przecież czegoś innego. 
Guru jest potrzeby do czasu aż człowiek sam nie zwróci się ku Bogu do czasu gdy sam nie oczyści się z tego co blokowało kontakt z Bogiem (Źródłem) potem guru już nie jest potrzebny. Sam guru odgrywa ważną rolę dla ludzi którzy nie są gotowi na żywy kontakt z Bogiem (Źródłem). 

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-06, 22:50:58 »
dla  mnie  nr  1  jest  Jiddu  Krishamurti

jeszcze  teraz  pamietam  co  przezywalem  i  jak  mnie  czyscilo  podczas  czytania  jego  ksiazek  i  sluchania  jego  wykladow

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-06, 22:26:40 »
Aha nie jestem odosobniony w odczuciach. Dzięki wszystkim za podzielenie się.

Mnie książki Osho się podobają, zrobiły na mnie wielkie wrażenie, i bardzo wiele skorzystałem. Na mój gust ma on głębokie wglądy i pewnie mówi z poziomu medytacyjnego. Ale co do jego osoby, to już nie za bardzo. Podejmuję ten temat, bo moja pś mi sugeruje, że rozwój duchowy prowadzi do takiego własnie stanu, jak Osho, czego nie chciałbym przejawiać.     
Nie chciałem sugerować, dlatego teraz dopiszę, że mam wrażenie, że jest bardzo mocno "przerobiony" przeróżnymi praktykami duchowymi i wbrew temu, co pięknie mówił, że najważniejsze jest bycie sobą, właśnie u niego tego bycia sobą nie ma z powodu starych praktyk lewej ręki.
     

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-06, 12:49:27 »
mnie książki Osho rozczarowały, komuś je rozdałam.
Były o wszystkim i niczym.
Nie doczytałam ich do końca.
W ogóle sam Osho taki nieciekawy energetycznie się wydaje, ale ja ogólnie jestem ostra w ocenach, więc nie musicie się z tym zgadzać.

Edyta

  • Gość
[#]   « 2013-12-06, 12:23:41 »
na szczęście w obecnych czasach mamy wylęgarnie guru i każdy znajdzie dla siebie inspirującego :)

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2013-12-06, 11:13:01 »
wg mnie, choc moje zdanie ne musi byc miarodajne, bo jestem raczej poszukujacy niz zaawansowany, ksiazki sie czyta jednym tchem,zawieraja jak u kazdego mistrza wiele cennych uwag a niby taki buntownik/ i obrazoburaca a  obserwujac go intuicyjnie widac wysokie, uduchowione wibracje, mysle ,ze jest ok.

Edyta

  • Gość
[#]   « 2013-12-05, 20:20:22 »
Ciekaw jestem jakie macie odczucia co do Osho. Mam z nim karmę. Jego książki mnie bardzo inspirowały; wykłada kawe na ławe, widać, że erudyta zaznajomiony niemalże ze wszystkim. Jednak po pewnym czasie, jak go zobaczyłem na filmikach, nie budził we mnie zachwytu, raczej jakieś zamieszanie z tymi mądrościami jakie były w książkach. Czy można się u niego dopatrzeć wysokich wibracji, radości życia, szczęścia, czy wolności. Ja, nie. Jest natomiast nieprzytomność, smutek, wycofanie i ograniczenia. Czy jest tak bardzo nieprzytomny, że aż tak jakby był nieobecny, w jakimś letargu. Nie chodzi o to, żebym go niedoceniał. Ale moja podświadomość, pewnie z powodu karmy mówi, czy to jest droga do oświecenia? Czy taki ma być guru.
No, jeszcze mam z nim coś do uzdrowienia, wkurza mnie.
Może ktoś napisze, jakie ma odczucia?
mam jedną jego książkę i nie doczytałam jej do końca, męczyła mnie takim chaosem jak by
oglądnęłam 1 filmik z nim i musiałam wyłączyć głos bo hipnotyzował, ograniczyłam obraz tylko do napisów bo na okulary nie mogłam patrzeć ze względu na nieprzyjemne uczucie na 3 oku oglądałam więc napisy i same dłonie i zdziwiło mnie że ma damskie dłonie :) sam tekst jakoś mnie nie poruszył bo oglądałam innych nauczycieli duchowych którzy jaśniej przedstawiali temat

mam nadzieję że nie obraziłam wyznawców :) nie miejcie mi za za złe wasz guru po prostu do mnie nie przemówił

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-05, 19:34:01 »
Ciekaw jestem jakie macie odczucia co do Osho. Mam z nim karmę. Jego książki mnie bardzo inspirowały; wykłada kawe na ławe, widać, że erudyta zaznajomiony niemalże ze wszystkim. Jednak po pewnym czasie, jak go zobaczyłem na filmikach, nie budził we mnie zachwytu, raczej jakieś zamieszanie z tymi mądrościami jakie były w książkach. Czy można się u niego dopatrzeć wysokich wibracji, radości życia, szczęścia, czy wolności. Ja, nie. Jest natomiast nieprzytomność, smutek, wycofanie i ograniczenia. Czy jest tak bardzo nieprzytomny, że aż tak jakby był nieobecny, w jakimś letargu. Nie chodzi o to, żebym go niedoceniał. Ale moja podświadomość, pewnie z powodu karmy mówi, czy to jest droga do oświecenia? Czy taki ma być guru.
No, jeszcze mam z nim coś do uzdrowienia, wkurza mnie.
Może ktoś napisze, jakie ma odczucia?   
« Ostatnia zmiana: 2013-12-05, 19:38:21 wysłana przez Mateusz »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-11-25, 15:50:16 »
A to w sumie dość ciekawe zagadnienie jest - przejmowanie się tym, co inni ludzie sądzą o sobie i co inni ludzie sądzą o tych ludziach. Z czego to wynika? Z potrzeby kontroli rzeczywistości? Z walki o urojoną sprawiedliwość/prawdę/itp? Z potrzeby burzenia cudzych uroń, które burzą nasze własne urojenia?

Edyta

  • Gość
[#]   « 2013-11-25, 15:21:23 »
;)