Autor Wątek: Pytania różne do Leszka  (Przeczytany 261354 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-12-21, 10:49:12 »
Grzes
Medytować, medytować i jeszcze raz medytować. Jak najmniej myśleć :)

Zielona wróżka
1. Robię wszystko najlepiej jak potrafię jest ok, ale może też być Robię wszystko najlepiej jak to jest możliwe.
2. Zasługuję na uznanie i docenianie. (moja praca, moje działania zasłuują ....)
3. Chyba musi tak zostać z afirmacją.
4. Opłaca mi się przebaczać. To ja korzystam, gdy przebaczam. itd.
5. Przebaczam sobie (moje zaprzestanie i  przebaczenie jest wystarczającą rekompensatą)
6. Potrafię dstrzegać coraz więcej wartości w życiu i korzyści z życia.

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-12-20, 23:58:24 »
Od pewnego czasu mam wrażenie jakby moje myśli były z gumowej plasteliny, coś jak to https://www.youtube.com/watch?v=OmMuGr0UFbs

Wie Pa jak myśleć żeby nie dać się zalepić ? Nie ulegać wpływom i mieć swoje określone cele ale jednocześnie być otwartym?

Zielona wróżka

  • Wiadomości: 74
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-12-19, 21:53:06 »
Mam pytanie odnośnie afirmacji :) i byłabym bardzo wdzięczna za pomoc :)

1.Całe życie miałam wrażenie i nadal mam,że wszyscy mówią,że robię wszystko źle. Czy afirmacja że :Robię wszystko najlepiej jak potrafię jest ok?

2. Nawet jak daje z siebie wszystko i padam na przysłowiowy ryj to to jest nic. Czyli,że nawet jak się bardzo staram to jest nic i że np, moje uczucia,czy wartość wewnętrzna to jest nic. I tu nie wiem co napisać.

3. Jak napisać afirmację odnośnie tego,że byłam nie w porządku wobec siebie bądź innych. Jakoś bez słowa nie afirmacja mi nie wychodzi. Myślałam o takiej- Wybaczam sobie,że byłam nie w porządku wobec innych i jestem z tym niewinna i w porządku.

4. No i jak przekonać siebie do korzyści płynących z wybaczania sobie i innym,jakoś widzę,że taka zakręcona jestem i mam jakby takie poczucie,że, "no ale jak ja mam jemu bądź jej wybaczyć, przecież był taki nie w porządku,taki zły...I,że jak ja komuś wybaczę, to jakbym mu przyznała rację,że to było ok,mimo,że nie było (choć zdaje sobie sprawę,że dana osoba karmicznie mogła coś do mnie mieć,chcieć się mścić za coś itd.)" I co ciekawe, jakoś mam poczucie,że ja się po prostu boję,że jak komuś coś wybaczę, to że ja o tym zapomnę i ten ktoś zrobi mi to znowu.... Zakręcone co? Jakieś takie "memento" ...
Czy to się na sesję kwalifikuję?Takie to jakieś zakręcone...

5. Jak mogę zrekompensować komuś coś co źle zrobiłam w sumie mam wrażenie,że nic co bym zrobiła nikomu nic nie zrekompensuje, bo ciężko zwrócić komuś coś niematerialnego jak np.że kogoś nie doceniałam i byłam zaślepiona na kogoś, albo że np.komuś sprawiłam przykrość czy np.miałam intencje walki z kimś?

Takie mam spore katolickie obciążenia zw. z cierpieniem i umartwianiem się,że nawet mogłabym się pochlastać czy coś, gdyby to faktycznie mogło coś komukolwiek zrekompensować,ale chyba nie zrekompensuje...jakoś mimo,że przez ileś wcieleń nie doceniałam życia i w tym też, to jednak zaczynam widzieć jakąś wartość mojego życia....i chcę żyć mimo ciężkich obciążeń wyjść na prostą. Tylko tego tyle mam,że trochę mnie to przytłacza.

Przepraszam,że tak dużo napisałam, ale bardzo potrzebuję wsparcia i mądrej rady.

matek

  • Gość
[#]   « 2014-12-18, 22:16:37 »
Dzieki, Leszku.

Slucham ostatnio duzo niejakiego Trechlebowa (jak by nie bylo, madry i ciekawy gosc), to od niego - podobno z Wed.

Jednakoz, jak tak sobie licze - gdyby kazde pokolenie mialo po 16 potomkow, to w 8. czy 9. pokoleniu liczba ludzkosci naplodzona przez te jedna rodzine wynosilaby ponad cztery miliardy ludzi:)To juz chyba troche za duzo nawet jak na obowaizek wobec przodkow:D

Chociaz idea odradzania praslowianskiej kultury wydaje mi sie dosc pozyteczna.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-12-18, 08:10:30 »
matek
To bzdura. Co prawda w izolowanych społecznościach tak bywa, że kobieta nie może zajść w ciążę, póki nie zemrze ktoś ze spoeczności. Uprawianie seksu nie  ma tu nic do rzeczy.
W większości jednak społeczeństw rozmnażanie się w liczne rodziny wynikało z uprawiania seksu, a nie powiązań karmiczno -rodzinntch.

mandarynka
Jak sprawdzę, to się wypowiem :)

mandarynka

  • Wiadomości: 8
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-12-18, 00:37:45 »
Leszku, co sadzisz o tej rosyjskiej metodzie odrastania zebow, do ktorej podawales tu na forum linki do filmikow instruktazowych? :)

matek

  • Gość
[#]   « 2014-12-17, 18:05:03 »
Leszku,

co sadzisz o pogladzie, ze czlowiek jest karmicznie zobowiazany umozliwic swoim przodkom wcielenie sie i ewolucje w ciele fizycznym, skoro sam dostal taka mozliwosc? Podobno w dawnych czasach uwazano, ze kazdy powinien miec minimum 9, a najlepiej 16 dzieci.
Z drugiej strony, mialo to sie wiazac ze swiadomym sciaganiem odpowiednich dusz.

Wiem ,ze sam nie jestes fanem rodzicielstwa, ale prosze - jesli mozesz to napisz, co wiesz na temat:)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-12-15, 20:50:54 »
Zrobiłam też to wszystko sobie z lenistwa-życie wydawało mi się ciężkie, więc łatwiej było si wycofać zamiast walczyć o spokój i radość, które inne dzieci miały za darmo, a walka też kojarzyła się z wysiłkiem. Dobrze wiedziałam, że źle robię, ale myślałam, że nie dam rady tak ciągle walczyć.
chociaż w sumie i tak potem była walka z rodzicami więc w sumierównowaga została zachowana☺.
cóż,, niektórzy mają gorzej, warto się tak nieraz wypowiadać żeby to sobie uświadomić  w końcu przeżyłam i jest lepiej? więc może przesadam, bo ni e wiem co robić z energią.
mam nadzieję, że to nikomu nie przeszkadza że tak się rozpisałem,  to z tego wyalienowania już mi odbija nieraz.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-12-15, 18:45:57 »
dodatkowo zdaję sobie sprawę że te decyzje zaważyły na całym moim życiu i że po takim czasie to już chyba niemożliwe to odkręcić, zmiany w psychice poszło za daleko. Uświadomienie jak bardzo się skrzywdziłam było w zeszłym tygodniu bardzo bolesne i tylko dzięki odwróceniu mojej uwagi przez szefa podczas wyjazdu służbowego nie mam teraz mega doła.
Ale cóż, zawsze pozostanie mi cieszyć się, że mam 2 rece, nogi, gdzie spać, co jeść, pracę, ludzie ze mną rozmawiają, jakoś się przekulam do śmierci i może nastepnym razem będzie lepiej. Tyle, że ciągle muszę się ukrywać...

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-12-15, 18:41:49 »
czy mógłby Pan jednak zerknąć w chwili wolnej, czy ten dekret ogólny wybaczajacy, który mam w głowie nie rozwaliłby mnie? (czyli nie spowodował jeszcze cięższego wywalenia niż miałam dotychczas)
czy jeśli nie mam wizji szcześliwego życia (a pisał Pan o tym kiedyś gdzieś, że to konieczne), nie dam rady się uzdrowić?
Czy to możliwe, że karma jogina, która obciaża mnie w 10% (wynik ARD z 2004 roku) powoduje, że jestem alienem?
Kwestia totalnego wybaczenia sobie chodzi za mną od kilku dni. Dekret uzdrawiający wewnętrzne dziecko uruchomił wspomnienia jak głupio i krzywdząco dla swojego umysłu myślałam w wieku lat 9. Chciałam sama się wycofać z życia i ukryć i zniszczyć oraz nigdy nie dorosnać, wybierając dołowanie i niszczenie, bo nie miałam wsparcia w domu (nad którym dopiero teraz pracuję jak Pan może pamięta) i po odrzuceniu na WFie, które było traumą i przy braku poczucia własnej wartości (nie wiedziałam nawet, że coś takiego istnieje) stwierdziłam, że lepiej abym sama się niszczyła niż miałby zrobić to świat (to byłoby bardziej bolesne) oraz uzyskać kontrolę nad swoim umysłem. Oczywiście wiedziałam gdzieś, ze takie wycofanie z życia nie jest dobre i też kosztowało mnie energię, ale bałam się, że jeśli sama nie bedę się niszczyć zrobi to moja rodzina. Poza tym nie wiedziałam co robić ze swoją energią, musiałam być we wszystkim najlepsza w szkole, bo to stanowiło o mojej wartości i racji bytu w ogóle,  a miałam wrażenie, ze wszystkie dzieci wokoło wiedzą kim są i co chcą robić w życiu, a ja jestem upośledzona nie mając czy nie wiedząć czegoś co mają one oraz przez swoje przewrażliwienie czy nadwrażliwość.   wydawało mi się, że gdyby nie odrzucono mnie na WFIe byłabym beztroska i miałam nadzieję, że w końcu się oświecę gdy już ta trauma minie, tzn, ze pojawi się Bóg w końcu i będę w końcu wolna i nieskończenie szczęśliwa (serio jako dziecko już o tym myślałam), a jednocześnie bałam się, że ta miłość może mnie zabić i że stracę kontrolę i że ludzie mnie zniszczą, jeśli nie będe myśleć tak jak oni.
NIe umiem sobie tego wybaczyć i boję się, że moje uzdrawianie będzie trwało latami, a chciałabym sobie po prostu pożyć trochę. Wiem, że mam  dużo (rzadko zdaję sobie z tego sprawę gdy akurat mi nie wywala ani nie wzbiera przed wywalaniem), mogę się też leczyc we wręcz cieplarnianych warunkach, ale boję się, że nie będzie to trwać wiecznie, że w tym życiu nie zdążę i że zrobiłam sobie nieodwracalną krzywdę.
Ktoś może powiedzieć, że sama sobie nagrabiłam(choć gdybym nie miała za co się leczyć to dopiero byłaby kaplica), ale to nie pomaga a wręcz jeszcze dokłada i potęguje poczucie winy, rezygnację, brak wiary i złosć o brak zrozumienia (nie mówię tu o Panu, bo umiem takie cos  na bieżąco wyjaśniać przecież;-)). Ale serio jeśli mam każda afirmację wybaczającą traktować osobno to zajmie mi to kolejne 5 lat a potem będę sobie musiała wybaczać, że straciłam młodosć itd...A teraz mam wenę na coś kompleksowego no i ...brak cierpliwości...
Dziękuję i mam nadzieję, że Pan przeczytał.

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-12-15, 17:21:19 »
Raczej nie, bo zaczęły wychodzić następne rzeczy.
Ale ta książka Afirmacje sukcesywne jest dobra. Najlepsze chyba jest stopniowanie. Efekty są widoczne prawie natyczmiast

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-12-14, 22:53:28 »
Chyba te afirmacje wystarczą.

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-12-14, 16:34:52 »
Kiedyś skrzywdziłem mojego kolegę i po tej krzywdzie próbowałem mu się odpłacać. Doszło do tego że jak on coś chciał ode mnie to ja mu to przynosiłem bez względu na siebie. Po dłuższym czasie takiego odpokutowywania byłem przyzwyczajony do usługiwania na jego zachcianki.
Teraz myślę jaką ułożyć afirmację. Może Pan coś doradzić? Taka będzie dobra : Ja Grześ wybaczam sobie to że skrzywdziłem Mirka. Ja Grześ rezygnuję z odpokutowywania. Ja Grześ jestem wolny pokuty ?
« Ostatnia zmiana: 2014-12-14, 16:45:30 wysłana przez Grzes »

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-12-14, 13:48:59 »
Wie Pan jak ułożyć afirmacje dla osoby nieasertywnej, która odmawiała sobie myślenia o przyjemnościach na rzecz innej osoby, czasami z empatii? Jak nazwać cechy charakteru takiej osoby ?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-12-11, 05:50:37 »
W KAŻDEJ terapii regresywnej czy renkarnacyjnej uwolnieniu ulegają wzorce traumy z przeszłości, które mogłyby rzutować na przyszłość, a także te, które rzutują na teraźniejszość.
Czy to jest jedno wydarzenie traumatyczne czy całyich ciąg, zależy od tego, co przechowuje podświadomość. A nie od tego, co sobie zakładamy czy chcemy uwolnić.