Autor Wątek: Pytania różne do Leszka  (Przeczytany 262050 razy)

matek

  • Gość
[#]   « 2014-06-01, 16:44:04 »
Witku,

a jak to wyglada obiektywnie - czy rzeczywiscie jestes osoba, ktora zawsze wykreuje sytuacje, ze trzeba jej pomagac i czy Ty sam czujesz ze inni nieustannie sa "zmuszeni" Ci pomagac? Bo widze w swoim otoczeniu takie osoby (glownie jednak dziewczyny/kobiety), i mimo ze sa one calkiem mile, to nie ciagnie mnie do wchodzenia w blizsze relacje, gdyz jesliby juz wytworzyla sie blizsza wiez "przyjazni", to prawdopodobnie mialbym non stop "okazje" do pomagania lub wyciagania z tarapatow:) I takie relacje rzeczywiscie sa raczej meczace, chyba ze ktos czerpie przyjemnosc albo dowartosciowuje sie pomaganiem innym.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-06-01, 15:54:02 »
Kojarzy mi się wcielenie gdzie byłem kobietą i spodziewałem się dziecka, za wszelką cenę chciałem ukryć, opóźnić też poród, aż do ostatniej chwili, a jak już się urodziło, to tłumaczyełm że nie trzeba, że i tak dużo dla mnie zrobiono a każdą osobę próbującą pomóc (z czymś z czym nie potrafiłem sobie poradzić sam) zbywałem bo to obciążenie dla nich. Na koniec weszła niechęć do brania odpowiedzialności za swoje dziecko (a potem i swoje czyny) z nieumiejętności poradzenia sobie i unikanie, ukrywanie się wobec odpowiedzialności gdy zachodził proces nad którego przebiegiem nie miałem kontroli. Gdy w desperacji zwracałem się do innych otrzymywałem "nie potrafię Ci pomóc". Nikt nie chciał "za mnie" wziąć odpowiedzialności bo było trzeba też to wziąć wraz z moja nieporadnością (za którą i za dziecko ciągle przepraszałem, za obciążanie) i problemem (dzieckiem). Wtedy się pojawiło poczucie bezradności

Sesion per forum :) Patrzeć/pisać z rezerwą, później przeniosę

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-06-01, 15:22:09 »
Witek
Chyba pora odreagować szok porodowy, sam początek życia i presje mamusi z okresu prenatalnego.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-06-01, 15:20:05 »
U mnie coś podobnego wynikało z mocno stłumionych emocji, że jestem g*wno warty, że jestem ciężarem i innych takich samoocenowych pocisków, które wynikały z silnego poczucia winy, nadmuchanego głównie przez UBA-klimaty. Tu problemem było patrzenie na siebie przez pryzmat przeszłości i ocen z tamtego czasu stworzonych przez pryzmat prania mózgu. Tak więc kluczem byłoby skoncentrowanie się na sobie i swojej wartości TU I TERAZ bez obciążenia przeszłością.

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-01, 15:11:25 »
" czuję że związywanie się ze mną, powoduje jakieś wielkie brzemię i obciążenie..."
W jaki sposób  ?
Jesteś marudą czy tyranem ... uściślij dlaczego dla ludzi to jest ciężar i już masz odpowiedź czy to po twojej czy ich stronie leży problem.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-06-01, 14:39:35 »
Mam pytanie tak do Leszka jak i do innych.

Chcę sobie poradzić z takim wzorcem : czuję że związywanie się ze mną, powoduje jakieś wielkie brzemię i obciążenie, a ja nie chcę obciążać innych, więc nie dopuszczam ich do związywania się ze mną.
Druga strona to, bycie u mnie czasem takim miłym, ale nie w zgodzie ze mną, raczej będąc potulnym, starając się być miłym, trochę naginając się. Wiąże się z tym wzorcem poczucie niezasługiwania ale też to, że nie chcę być źródłem dyskomfortu dla innych. Czasem się tworzy w takiej atmosferze szarpnięcia, obłok pomieszanej energii ode mnie tak że dla ludzi jest skomplikowane ze mną rozmawiać (pewnie, gdy mają podatność) ja od tego się odcinam i wchodzę właśnie w postawę miłego i potulnego.
Bycie źródłem dyskomfortu, problemów, czy cierpienia dla innych - to jest problem że jak pomyślę to często staram się żyć tak, żeby nie doprowadzić do takiej sytuacji, nawet za cenę nierozwiązania swoich problemów, wycofania się na bok i cierpienia w ciszy. Wysyłam komunikat "nie trzeba, idźcie już, nie pomagajcie, ja już i tak was dość obciążyłem (samym tym, że trzeba mi było poświęcać czas)". To dominuje w moim uczuciu zasługiwania i jest chyba główną przeszkodą względem tego.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-05-28, 11:58:14 »
Z moich podrozy mam mnóstwo pięknych zdjęć. I na razie mi to wystarcza, bo przy braku zachłanności na mocne wrażenia, zazwyczaj nie ma co opisywać :)

anka4444

  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-27, 11:51:08 »
Panie Leszku ,może napisal by Pan cos o swoich podrożach jakas nowa ksiazkę ,w swojej biblioteczce mam Pana ksiazki i czesto do nich .

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-05-25, 19:27:46 »
Jest OK :)

Michał

  • Wiadomości: 108
  • Michał Blachowski
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-25, 19:24:20 »
Podniesienie samooceny chyba raczej nie jest chciejstwem. :)))
Dzięki :)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-05-25, 19:05:00 »
Częściowo zaakceptować, szczególnie jeśli cel był tylko chciejstwem.
A jak jest ważny, to DOCENIAM i realizuję z checią. :)

Michał

  • Wiadomości: 108
  • Michał Blachowski
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-25, 18:59:16 »
Leszku mam pytanie,
czasem żeby zrealizować jakiś cel trzeba wcześniej zrobić kilka rzeczy tak, żeby przygotować sobie pole do działania np. coś wymaga cierpliwości to poafirmować tą cierpliwość, czy że jest się wystarczająco cierpliwy. Zauważam jednak, że czasem po zrobieniu tego co konieczne sam cel jakby traci wartość. Pole do działania jest "czyste" przeszkód brak, ale też chyba woli do dalszego działania brak. Tak jakbym podśw. tracił zainteresowanie nim. Jak sobie z czymś taki poradzić?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-05-25, 13:22:37 »
Jeśli umiera dziecko, nie ma możliwości świadomego odniesienia się do swej traumy, tak więc ta  trauma przenosi się na kolejne życie. Może to dotyczyć kilku wcieleń dziecięcych, jeśli stanowią one ciąg.
Zdarzają się też obciażenia z wcieleń dziecięcych starszych.

J034
Może nic ważnego :)

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-25, 11:40:35 »
Chyba głębszy temat jak to jest z dziecinstwem w pop. wcieleniach i czemu "nie ma znaczenia" dla podświadomości teraz. Jak coś grubego to wyjdzie w życiu jako aktualna sytuacja do uzdrowienia tak czy inaczej.

Dopytam co do ost. postu- czemu akurat z dwóch dziecinstw , a nie z całej reszty ?

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-25, 11:32:29 »
Leszek,
ja też nie pamiętam kompletnie nic z jednego wcześniej.
Na początku myślałem, że to lęk, ale po tylu regresingach to chyba zwykła skleroza, albo nic ważnego ;)