Autor Wątek: Pytania różne do Leszka  (Przeczytany 261814 razy)

Jarek G

  • Wiadomości: 77
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-05-24, 15:01:43 »
Jeszcze o konflikcie serologicznym:
Konflikt na poziomie biologicznym oczywiście ma swoje odbicie na innych poziomach. W sensie karmicznym może to być karma kat-ofiara z odmianami mściciela i zemstą do zrealizowania. Wariantów jest pewnie wiele.
W okresie prenatalnym trwa z różnym nasileniem walka pomiędzy płodem a matką. Może się to objawiać też problemami zdrowotnymi matki i płodu. Aspekt energetyczny sytuacji obejmuje "napierdzielanki" po trzecim oku i inne "atrakcje".
W zależności od manifestacji w zakresie problemów z porodem bądź ich braku można mówić o łagodniejszym przebiegu. A gdy matce uda się ograniczyć zagrożenie ze strony płodu w sensie zagrożenia jej zdrowia i życia, że "działania" mściciela zostały ogarnięte.
Z punktu widzenia matki należy sobie oczyścić intencje z dziećmi, bo mogą potem (pewnie w wieku ich samodzielności) się uruchamiać ich intencje do "przywalenia" mateczce. Z punktu widzenia dzieci mogą ich trzymać przy matce intencje do zaszkodzenia jej w jakimś stopniu, żeby się troszczkę chociaż zemścić, co będzie najczęściej zawoalowane i na pierwszy rzut oka niewidoczne.
Oczywiście to część tylko wzorców i dotyczy faktycznego konfliktu serologicznego.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-05-24, 10:08:23 »
Po roku to już z musu chyba jak wyczerpie się energia życiowa i wsysa w materię karma.

Mi się zdarzyła podmiana

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-24, 09:51:15 »
Leszek,
czy osoba po śmierci wciela się najszybciej po roku, czy może to się odbyć szybciej ?
I pytanie drugie czy przy poczęciu już jest wybrana dusza czy czasem się podmieniają ?

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-05-22, 15:35:32 »
Grażynka obie były cesarki...niestety u syna z rozsądku...bo ja nie chciałam ryzykować i lekarze tez byli tego zdania. W ciąży z synem dostawałam zastrzyki na konflikt chyba z 3 sztuki. Profilaktycznie po porodzie tez. Wiem ze poród naturalny jest lepszy, ale kiedy cieżko przebiega lub są trudności to wtedy jest cieżko, bo odpowiedzialność leży po stronie matki. Ja musiałam wybrać jak chce rodzic, kiedy,którego dnia i rodzaj narkozy.troche dużo trudnych decyzji jak na jeden poród...hmmm ale minęło teraz jest ok.

Profilaktycznie to były te 3 zastrzyki w ciąży. A po porodzie zastrzyk przy konflikcie jest standardem :)

A intencje mogą dotyczyć nie tyle samego konfliktu, co kobiecości i porodów itp.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-22, 15:25:13 »
Grażynka obie były cesarki...niestety u syna z rozsądku...bo ja nie chciałam ryzykować i lekarze tez byli tego zdania. W ciąży z synem dostawałam zastrzyki na konflikt chyba z 3 sztuki. Profilaktycznie po porodzie tez. Wiem ze poród naturalny jest lepszy, ale kiedy cieżko przebiega lub są trudności to wtedy jest cieżko, bo odpowiedzialność leży po stronie matki. Ja musiałam wybrać jak chce rodzic, kiedy,którego dnia i rodzaj narkozy.troche dużo trudnych decyzji jak na jeden poród...hmmm ale minęło teraz jest ok.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-05-22, 14:43:25 »
Wrócę do konfliktu serologicznego, dobrze konflikt krew dziecka może być inna niż matki, ale ja odziedziczyłam grupę Brh - po mojej mamie, córka ma tez minusowa, czyli byłam  skazana na konflikt z każdym dzieckiem. Co ciekawe mężczyźni w rodzinie dziedziczą grupę 0 rh +, a dziewczyny maja minusowa! mój syn tez ma plusowa zerówek , czy to są intencje?
 Czy jak ja miałam minusowa i córka taka tez, to czy miałyśmy konflikt? Z punktu medycznego tak, ale czy naprawdę?

Przy dwóch minusach nie ma konfliktu - tak mi się przynajmniej wydaje.
Konflikt jest gdy matka ma - a dziecko +

Jola z córką nie masz konfliktu, więc to tylko genetyka.
Z synem jeśli poród przeszedł bez problemów, też możesz nie mieć konfliktu. Dopiero z kolejnym gdyby dziecko miało + mogą być problemy.
Co do intencji - to może ci coś powiedzieć przebieg porodu.

Moja tylko taka wskazówka. W przypadku syna uważajcie by do 1 roku życia nie robić mu transfuzji krwi. Bo uaktywni mu się system odpornościowy i w dorosłym życiu będzie miał problemy przy przetaczaniu krwi.
« Ostatnia zmiana: 2014-05-22, 14:52:59 wysłana przez Grażyna Anna »

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-22, 14:36:14 »
Wrócę do konfliktu serologicznego, dobrze konflikt krew dziecka może być inna niż matki, ale ja odziedziczyłam grupę Brh - po mojej mamie, córka ma tez minusowa, czyli byłam  skazana na konflikt z każdym dzieckiem. Co ciekawe mężczyźni w rodzinie dziedziczą grupę 0 rh +, a dziewczyny maja minusowa! mój syn tez ma plusowa zerówek , czy to są intencje?
 Czy jak ja miałam minusowa i córka taka tez, to czy miałyśmy konflikt? Z punktu medycznego tak, ale czy naprawdę?

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-22, 14:08:40 »
no widzisz, nie ma tego złego ... ;d

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-05-22, 14:04:46 »
łolaboga, niedobry tatuś :)

ojciec O.K kasę wziął i założył firmę która mu dobrze prosperowała
a potem mi oddał całą kasę z odszkodowania kiedy miałam 20 lat i sobie kupiłam mieszkanie :D
takim to sposobem zarobiłam na moich strażnikach

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-22, 05:44:48 »
oj tak, medytacja czyni cuda

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-05-21, 21:56:11 »
Na poziomie komórkowym przy konflikcie serologicznym pozostają zapisy energetyczne aż do usunięcia ich. Jak sie głeboko medytuje, mogą zejść same :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-21, 21:31:07 »
Mateusz

az sie nie chce wierzyć, że nie było nigdy skutków tego przecież, gdy zachodzi konflikt serologiczny, to na poziomie komórkowym następuje wzajemne zwalczanie się organizmów. Widocznie po Twoich narodzinach jakoś szybko przepracowaliście ten problem :)

Ja ze swoją matką też przepracowałam ten konflikt, ale dużo później dopiero jakies 2 lata temu. I ciągle się doczyszcza. Miałąm tak wielki lęk przed nią, że spowodowałam, że mnie nawet ona nie wychowywała tylko babcia, matkę widywałam raz na kilka lat, obecnie trochę częściej :)
« Ostatnia zmiana: 2014-05-21, 21:36:00 wysłana przez Karina »

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-21, 21:07:50 »
Karina
Ja mam konflikt serologiczny z matką, co ciekawe nie mam skutków tego. Myślę, że to dzięki pozytywnym programom z obu stron. Jak tu nie wierzyć w moc pozytywnego myslenia i miłości :)


Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-21, 21:01:58 »
To znaczy, że to jest trochę coś innego ;)

Cytuj
haha na jednej próbie zabicia mnie mój ojciec nawet nieźle zarobił - dostał potężne odszkodowanie jak na tamte czasy. Miałam wtedy 5 miesięcy.

łolaboga, niedobry tatuś :)
« Ostatnia zmiana: 2014-05-21, 21:04:40 wysłana przez Karina »

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-05-21, 20:55:21 »
Karina
nie mam :) moja grupa z żadną nie konfliktuje :)
haha na jednej próbie zabicia mnie mój ojciec nawet nieźle zarobił - dostał potężne odszkodowanie jak na tamte czasy. Miałam wtedy 5 miesięcy.
« Ostatnia zmiana: 2014-05-21, 20:58:23 wysłana przez Edyta »