Autor Wątek: Pytania różne do Leszka  (Przeczytany 261286 razy)

Khmiel Ali

  • Wiadomości: 45
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-24, 17:05:29 »
Leszku zaglądasz tu czasem, czy pochłonął Cie "wątek ukraiński"? ;) <swoją drogą dobrze sięgnąć pamięcią wstecz i przypomniec sobie od czego  to sie zaczęło...>

Khmiel Ali

  • Wiadomości: 45
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-21, 14:42:02 »
Witam Leszku,
jak można zinterpretować widziane dwie postaci przy noworodku - jedna z nich to zdecydowanie Anioł (Stróż) a drugą była ciemna postać, która z czasem znikła. Jak to rozumieć?

ElohimMihael

  • Wiadomości: 9
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-08-19, 15:18:04 »
Witam.

Od urodzenia nad moim życiem wisi ciągle matka. Do dwudziestego roku życia około 90% czasu, który pamiętam to Ona. Pomiędzy rokiem około 10 - 15 poza pewnymi urywkami czy ogólnymi informacjami czuję się jakbym widział białą ścianę. Nadal do chwili obecnej ciągle stara się jakąkolwiek presję na mnie wywoływać i wymuszać pewne rzeczy, którym jestem przeciwny i się mi niepodobają. Ciągle stara się rządzić i ustawiać moje życie.

Nawet jeśli mówi, że chce by się mi wszystko ułożyło to czuję, że chce mnie podświadomie ściągnąć siebie pod pantofel czemu jestem ewidentnie przeciwny. Zaznaczam, iż w chwili obecnej mieszkam w Gdańsku a Ona na szczęście w Elblągu. Generalnie walczę z tym świadomie jak i nieświadomie. W pewnych moich reakcjach widzę nieco nieświadomy sprzeciw bo mam już dość traktowania mnie jak dziecko. Pewne rzeczy, które teraz robię nawet nieświadomie są reakcją na to, że brak mi ich było w dzieciństwie.

Czy moje problemy z nauką i ze znalezieniem obecnie pracy mogą wypływać z tego, że Ona chce mnie do siebie pod skrzydła/pantofel ściągnąć??? Nie powiem żeby mi się to podobało a z prawdziwą rozkoszą chciałbym się od niej w końcu uwolnić.  Próby wybaczenia albo spełzają na niczym albo są krótko trwałe. Nie wierzy w magię i wielkie mi z ojcem ziemskim z tego powodu robiła. Odnoszę wrażenie, że to, że moje próby wybaczenia nie odnoszą skutku ponieważ ona sama nie chce sobie wybaczyć, i mi. Czy mogę tu mieć rację?

Generalnie z mojej strony nie czuję, iż ma to związek z karmą z mojej strony, z przeszłości. Bardziej odczuwam, że to jest dla niej karma do przepracowania niż moja. Ma straszne zapędy dyktatorskie więc przypuszczam, iż musi się w końcu nauczyć, iż nie może wiecznie nad wszystkimi kontroli sprawować bo stanowi to poważne konsekwencje w przyszłości.

Nie wiem co mam zrobić w tej sytuacji.

Czy regresing na tą sytuację może mi pomóc uwolnić się od niej? Nie chodzi mi o to, żeby się od niej odwrócić tylko żeby w końcu te nicie zostały przerwane.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-18, 20:06:55 »
i jeszcze o jedna chciałam spytać: wychodzi mi obecnie poczucie winy, że byłam wrednym, złośliwym, czasem kłamliwym dzieckiem a potem nastolatką, czym sie szczycilam (wzorem była chyba mama). Cięty język gdzieś mi sie zresztą jeszcze chowa i tylko samowychowywanie powstrzymuje mnie przed użyciem czasami. Czy sprawę załatwi pisanie afirmacji wybaczającej sobie? Być może to również reakcja na afirmację, że doświadczam i akceptuję, że ludzie mnie lubią lub efekty po zabiegu co mi pan polecił(dziś, w  1 dzien w pracy każdy mnie przytulił na powitanie, tak sam z siebie, zawstydzaja mnie takie dowody sympatii masakrycznie, bo czuję, że nie zasługuję na to, bo kiedyś byłam wredna i wstydze się okazać im że też ich lubię).

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-18, 18:49:48 »
Czy na potrzeby moich przyszłych wizyt w domu rodzinnych nie powinnam się zaopatrzyć w odpromiennik (wspominał Pan tydzien temu)? Jeśli tak gdzie go dostać, czy jakoś oczyszczać, specjalnie używać itp?

Czy kawa wg pięciu przemian (gotowana) nie zamula i można ją pić? Jakimś substytutem dla mnie jest.

Wobec kazdego człowieka jestem inna. Rozmawiam w inny sposób, innym tonem, poruszam wygodne tematy. Od zawsze tak było. Żeby złapać kontakt, mieć o czym rozmawiać, podswiadomie, żeby być akceptowaną zapewne. Można tłumaczyć to checią dopasowania się do czyichś fluidów -wyczuwam je instynktownie i raczej bezbłędnie. Czy to świadczy o problemie mojej osobowości czy też psychiki czy też o jej bogactwie?:D Nie wiem która postawa jest najprawdziwsza, nie wiem gdzie jestem najbardziej sobą. Może to jest głupie pytanie.

Miałam 1 zabieg metodą BARS. Jak na razie miałam lękowy dzień w sobote i łapię się na powrocie do lęków z dziecinstwa do dziś. Taka reakcja to może być efekt uwalniania?

Dziękuję za odp.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-14, 17:52:34 »
wiem, ale ja się wstydzę na forum tak pisać:). To dobrze, że tylko tydzień.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-08-14, 17:48:52 »
Mówiłem o tygodniu pisania. Ale chodziło o CUDOWNE niespodzianki :)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-14, 17:43:38 »
Czy może mi Pan przypomnieć, jak długo jeszcze mam pisać afirm: moja przyszłość jest bezpieczna i pełna niespodzianek?
Zapomniałam zapisać i spytać na końcu, może pytałam na poczatku w poniedziałek ale wyleciało mi z głowy.
Czuję, że trochę już działa, nawet we Francji działało, ale czy 100% to pewności nie mam-wątpliwosć jakaś jest. A teraz piszę dość absorbujące pozostałe 2 afirm i chciałabym się na nich skupić, no i mnie trochę ręka boli i spada mi motywacja jak tak dużo piszę, hehe.
Dziękuję bardzo.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-08-12, 19:42:50 »
ania.82
Mogła spaść, ale nie poniżej 50% :)
A samopoczucie... no cóż, może to kawa, a może jeszcze rodzinka. Powinno się poprawiać.


loni.moni długo się czaił, aż 2 miesiące. Wniosek, że czekał na taka okazję, kiedy bedzie mowa o uzdrawianiu dzieci. I wreszcie dał upust swoim urojeniom na temat szkodzenia przez uzdrowicieli. Jak na byłego pracownika (zapewne) resortu siłowego, nie zapomniał o postraszeniu Prokuratorem. :)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-08-12, 18:09:32 »
Mariusz,
Już chciałem powiedzieć że Twój pomysł rozmowy kwalifikacyjnej mimo wszystko był słabszy od rejestrowania się na cudzie za 10 zł, ale przebiłeś stawkę ;)

Moim zdaniem nie ma co roztrząsać kwestii, bo przecież nic się nie stało. Żadna dusza pokalana nie została, a że ktoś przyszedł na forum duchowe nawracać z dala od metod alternatywnych, no cóż ;)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-12, 18:07:51 »
haha, dobry pomysł na biznes, a i satysfakcja gwarantowana ; )

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-08-12, 17:59:51 »
ja bym był skłonny osiągać satysfakcję z powodu wolności OD romów z delikwentami, a jeśli już to niech za to płacą :-) czyli 20 zł za rozmowę kwalifikacyjną umożliwiającą zostawianie postów na tym zacnym forum bez gwarancji że się ją przejdzie pozytywnie (większość oszołomów już sama taka bariera zniechęci)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-12, 17:56:00 »
jak już się stało bo nie było rozmowy kwalifikacyjnej ; ) to można poświęcić chwilę na rozmowę wychowawczą z nawiedzonym delikwentem, choć pewnie wyniknie z tego tylko satysfakcja własna : )

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-08-12, 17:52:42 »
nie ma co dyskutować, to pewnie jeden z furiatów z gazeta.pl. Ja bym od razu kasował, banował :-). I wprowadził jakieś ograniczenia w logowaniu nowych użytkowników.... może krótką rozmowę kwalifikacyjną przez skype? W końcu nie loguje się tu aż tak wielu nowych piszących

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-12, 17:45:53 »
loni.moni podał jeden przykład śmierci dziecka w wyniku błędu znachora, co w jego oczach czyni wszelkie niekonwencjonalne metody uzdrawiania szkodliwymi, a nie przeszkadza mu tych kilka - kilkadziesiąt tysięcy ludzkich zgonów rocznie w wyniku leczenia konwencjonalnego - błędów lekarskich... do tego pewnie można by doliczyć tzw. skutki uboczne toksyczynych leków...

w przeciwieństwie do loniego dla którego 1 (słownie: jeden) przykład nadużycia czy błędu, dyskredytuje wszystkie niekonwencjonalne działania i metody , ja nie jestem przeciwnikiem medycyny konwencjonalnej (pomimo tych wielu tysięcy ofiar błędów lekarskich w skali roku i kraju, czyli dużego ryzyka i skutków ubocznych toksycznych chemikaliów) , ale warto dawać odpór takim ludziom o sekciarskiej i fanatycznej mentalności, którzy robią z medycyny świętego bożka, a z niekonwencjonalnych metod demona

http://www.dobrametoda.com/ARTYKULY/lekarze_przyczyna_zgonow.htm