1. Dlaczego wahadło ostre OM jest poza ofertą?
Bo może być niebezpieczne w rękach niewprawnego czy bezmyslnego wahadlarza. NIE WOLNO nim bezmyslnie kręcić w lewo! Można w ten sposób wyrządzić krzywdę osobie, nad którą się go używa. Ostry OM wyciąga energie na życzenie. I nie ma znaczenia, czy jest to dobra energia, czy zła. Dlatego moze być używane przez odpowiedzialne osoby.
A często widzę, jak ludzie pracują z ATL i... ręce opadają. Im jest wszystko jedno, jak kręcą, byle się kręciło.
Szpiczasty OM kondensuje energię, jak laser. Kulisty OM daje milą, PRZYJEMNĄ ENERGIĘ, która może być używana do uzdrawiania , lub podnoszenia potencjału energetycznego. WADA JEST TAKA, ŻE NA SPORĄ CZĘŚĆ OSÓB TA ENERGIA JAKBY NIE wpływała, bo nie są otwarte na jej przyjecie. Jest zbyt wysoka jak na ich możliwości odbiorcze.
2. Jeśli ATL, to tylko duży. Bo daje silniejszy strumień energii niż maleństwa. Też nie należy nadużywać kręcenia w lewo. Kręcenie w lewo zawsze wycjaga energię. A w prawo dodaje.
3. Mer Izis, szczególnie w wersji dużej, ma rzeczywiście niesamowitą energię. Uspokaja, lagodzi, ale też rozświetla aurę tak, że wygania astralne paskudztwa (podpięcia, duchy, demony). Za jego pomocą można zakłądać SILNĄ ochronę radiestezyjną / energetyczną wokoł ludzi. Natomiast z rozwalaniem wzorcow słabo daje sobie radę.
HISTORIA
Duże ATL to był pomysł Piotra Gorausa, świetnego radiestety z Zabrza, na potrzeby Regresingu. Nie wiem, kto to najpierw produkował, bo wymaga zastosowania skomplikowanych obrabiarek sterowanych numerycznie. A takie ma mało który zakłąd prywatny. Ma je Ciszak.
Do pierwszych OM-ow, srebrne odlewy mógł wykonać tylko Ciszak. Ale wahadła robił ktoś inny. Potem produkcję przejął Ciszak. Po uzgodnieniu z Gorausem.
Pomysł z wahadłem OM, (jako ideę) zaproponowałem przez Pawła Strycharczyka Piotrowi Gorausowi. Miał być ostry i zawierać 4 OM-ki. No, ale trzeba było wykonać sporo prób badawczych, które potwierdziłyby, czy coś takiego w ogóle miałoby właściwości, jakich spodziewaliśmy się na początku. Jakiś czas Piotr Goraus ze wspolpracownikami robili eksperymenty. Kiedy Paweł przywiózł mi pierwszego ostrego OM-a, byłem rozczarowany. Nie tak go sobie wyobrażałem. No, ale kiedy zaczałem nim pracować, byłem bardzo zadowolony. Rezultat okazał się lepszy, niż podejrzewałem
Tym niemniej jednak, marzy mi się wahadlo z 4 OM-ami. Czuję,że mogłoby dawać jeszcze jakieś inne rezultaty, ktorych nie można uzyskać przy wahadłach z 3 OM. Ale musialoby być bardzo cięzkie.
Potem pojawił się OM kulisty. Nie pamiętam juz, czy najpierw wersja mała, czy duża. Mam obie i uzywam na zmianę. Tego małego bardziej lubię, bo wydaje mi się bardziej harmonijny, jeśli chodzi o proporcje znaku OM do całosci (kuli).