Lilliole,
A z którymi konkretnie punktami się nie zgadzasz i jakie masz kontrargumenty? Njalepiej z linkami do konkretnych zagdnień, bo zdaje mi się że większość obiegowych argumentów antyszczepionkowych znam.
"Technologie medyczne rozwinęły sie w ostatnich 100 latach bardziej niż w całej historii ludzkości" - zgadzam się
"Kiedyś ofiary chorób zakaźnych widzieliśmy na każdym kroku" - zgadzam się
"Dzisiaj w krajach rozwiniętych to rzadkość" - zgadzam się
"i zawdzięczamy to przede wszystkim szczepieniom"- propaganda
Czasy kiedy ludzie masowo umierali na choroby zakaźne to były czasy wojen, głodu i brudu. Największe epidemie były tam gdzie były duże skupiska ludności. W miastach. Nie było łazienek, ubikacji. Odchody były wylewane często na ulice i kananałami ściekowymi płynęły czasem do rzeki. Czasem dochodziło do zakażenia wody pitnej. Resztki jedzenia tez pewnie było wyrzucane na ulice. Stąd mnóstwo szczurów.
Brud, głód,niedożywienie i fatalne warunki sanitarne powodowały to, że choroby infekcyjne były groźne dla życia. Dla wycieńczonego, niedożywionego organizmu taka choroba jak odra czy świnka może być groźna. Dla przeciętnego organizmu nie.
Ja jestem jeszcze bardziej radykalna niż antyszczepionkowcy:)
Bo w ogóle nie używam leków. I uważam, ze odchorowywanie chorób infekcyjnych jest korzystne dla organizmu.
Ja i moja córka od lat kilku odchorowujemy choroby infekcyjne bez żadnych leków, ziół czy czegokolwiek.
Stosuję tylko kilka zasad:
W czasie choroby infekcyjnej - chory potrzebuje przede wszystkim odpoczynku i spokoju.
Jeżeli jest gorączka to ma leżeć w łóżku a nie pałętać się po domu. I pic wodę, żeby nie dopuścić do odwodnienia. Staram się wietrzyć co jakiś czas. I tyle.
Potrzeba szczepień jest uzasadniana tym, jakoby choroby zakaźne były śmiertelnie niebezpieczne. I to wszystkie.
Nie mam w tej chwili przy sobie, ale polecam książkę "Szczepienia - niebezpieczne, ukrywane fakty" Ian Sinclair.
Tam jest dokładnie napisane kiedy zamierały epidemie, a kiedy wprowadzono szczepionki na te choroby. Ilość ofiar tych chorób malała znacznie wcześniej niż wprowadzono szczepionki. Gdy zaczęto zwracać uwagę na higienę osobistą.
Ja nie neguje wszystkich szczepionek. Nie widzę tylko potrzeby szczepienie wszystkich na wszystko niezależnie od tego czy jest zagrożenie czy nie ma. Bo nie da się zaszczepić przed wszystkim i uchronić przed wszystkim.