Lynd!
Rowniez przepraszam ze ociagam sie z odpisaniem, ale w ktorys dzien, kiedy pisalem dosc dlugi elaborat, zostalo mi brutalnie przerwane, natomiast potem jakos zupelnie odeszla mi wena odpisywac - glownie dlatego, ze w trakcie naszej dyskusji doszlo do mnie, ze ani ja Ciebie do niczego nie przekonam ani Ty mnie (nie uwazam, ze taki musi byc cel dyskusji, jednak w poczatkowym etapie jakos emocjonalnie ciagnelo mnie do udzialu w niej, teraz zas calkowicie "odpadlo"), natomiast (jak zwykle podczas forumowych rozmow) sam sobie wyjasnilem pare spraw i w sumie mi to wystarczy. Zaczelo sie od szczepionek, przeszlismy do ogolnie pojetej nauki, wiec mozna dyskutowac by dlugo - tym bardziej, ze warto by poszczegolnym galeziom nauki przyjrzec sie z osobna. Nie uwazam sie tez za bardzo kompetentna osobe do takiej dyskusji - nauke od jakiegos czasu traktuje "po macoszemu".
pozdrawiam i zycze (szczerze!) sukcesow w naukowym wyjasnianiu swiata:)