Psychologia jako nauka wg sceptyków:
Walczą oni o to, by psychologia przestała być jak to oni nazywają – „sztuką”, a stała się „nauką”. Oczywiście, nauką w ich subiektywnym rozumieniu. Ich myślenie jest bardzo proste.
Jeśli wirtuoz psychologii wyleczy mnie metodami pozanaukowymi, to jest to szarlataneria, pseudonauka i trzeba tego zakazać.Zaś jeśli psycholog o poglądach racjonalistycznych będzie mnie „leczył” latami, często do końca życia, i pomimo tego mój stan się nie poprawi, to wtedy według ich ideologii jest wszystko w porządku. Jest takie znane powiedzenie:
„Skuteczność jest miarą prawdy”. Jeśli coś nie przynosi skuteczności, a mimo to jest powtarzane przez nas i przez miliony innych ludzi z uporem maniaka – to znaczy, że nie ma w tym prawdy, a jest fałsz.
http://kefir2010.wordpress.com/2014/05/25/ostateczny-zmierzch-psychologii-ta-pseudonauka-nie-dziala/"Nauki chrześcijańskie są bardzo podobne do racjonalistycznej psychologii w pewnym aspekcie. W obu przypadkach, Ty, człowiecze, masz poznawać, pomagać, służyć, inwestować w innych, byle tylko nie w siebie. Według tych doktryn miłe i chwalebne jest pomaganie i pocieszanie innych, ale podwyższanie swojej samooceny, docenienie siebie i pomaganie sobie? Poznawanie siebie? To już jest wg tych doktryn: „niegodne”, narcystyczne, „niemiłe Bogu”, żałosne.."