ma przyznać że cały jego dorobek życia opierał się na błędnych założeniach dotyczących rzeczywistości i generalnie może sobie spuścić do kibla wszystko co wypracował przez tyle lat? Koleś tak po prostu ma stracić wszystko i zostać z niczym?
Clint, nauka tak nie działa

Teorie naukowe (czyli interpretacje praw, nie mylić z "teorią" w powszechnym rozumieniu), są uznawane dlatego, że ich trafność została potwierdzona. Oczywiście są pewnym przybliżeniem, ale są najlepszym przybliżeniem jakie na ten moment znamy. I teraz, kiedy pojawia się nowa teoria, nie tylko musi wyjaśnić co nowego wnosi, ale również musi wyjaśnić
dlaczego stara teoria działała. Odkrycie teorii względności przez Einsteina nie spowodowało, że równania Newtona poszły do kosza. Po prostu mechanika newtonowska zawiera się w ramach szerszej mechaniki relatywistycznej.
Mechanika newtonowska świetnie sprawdza się przy mniejszych prędkościach i mniejszej dokładności. Mechanika relatywistyczna zaczyna odgrywać rolę kiedy mamy do czynienia z większą prędkością/dokłądnośnią (np satelity GPS biorą już poprawkę na to, że czas na nich płynie inaczej niż na Ziemi).
Podobnie newtonowska i relatywistyczna zawierają się w mechanice kwantowej -- tylko ta znowu działa na bardzo małą skalę.
Więc tak naprawdę nie ma "spuszczenia w kibel", co raczej wybudowanie kolejnego piętra na domu, albo rozszerzenie hasła w wikipedii.
I, swoją drogą, dlatego świat nauki nie bierze na poważnie niektórych paranaukowców, którzy zamiast pokazać jak ich teoria rozszerza i
potwierdza aktualnie dzałające rozumienie świata, wolą się awanturować że "OMG nauka jest dogmatycznie materialistyczna i cała się myli! Hgasfdskhldhsfsadfadfff!!!1"