Autor Wątek: Poezja  (Przeczytany 6474 razy)

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-05-10, 00:24:32 »
StArfire,

pozwol ze dygnę w podzięce :-)

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-10, 00:14:20 »
Amelka:

Super, szczególnie #2 i #3 :)

A wiersze nie koniecznie muszą być 'wywalankowe'. Tego samego talentu można użyć do wyrażania treści wznoszących i duchowych, i jakichkolwiek innych :) Egzystencja dostarcza całego spektrum, z którego dowolnie można sobie wybierać.
« Ostatnia zmiana: 2012-05-10, 00:17:33 wysłana przez StArfire »

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-05-09, 23:59:15 »
Dariusz,

ok,tytuly sa spoko :-)
Swoja droga nigdy nie tytulowalam wierszy.

Jolanta,

dziekuje za slowa uznania. Chyba wlasnie o to mi chodzilo zeby zobaczyc jakis mily komentarz :-) ze sie tak nieskromnie wyraze :-)
a co mi szkodzi sie przyznac :-)
ale jakby ktos napisal ze sa denne to nie obrazilabym sie az tak bardzo zeby zabic....wzrokiem.

Black Rose,

masz racje ze wiersze najlepiej pisze sie w smutku. Ja wiekszosc mam takich lzawych
ale sie wstydzilam je pokazac. Jakbym wstydzila sie pokazac moje slabosci...

Jesli wiersze pisza ludzie z DDA to wnioskuje ze ludzie bez tego syndromu pisza skecze i kabarety :-) Moj maz lubi kabarety, to moze faktycznie zaczne je pisac - zawsze mi troche wiecej humoru i luzu w krew wejdzie.

"Obecnie im lepiej się czuję, tym bardziej moje zdolności poetyckie zanikają ;0"
Tez tak mam :-)

Dariusz

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dariusz Łuszcz
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-09, 21:46:23 »
Nie wiem na ile to się sprawdza, ale najlepsze wiersze piszą DDa, bądź osoby z innymi problemami. Cała nadwrażliwość na wierzchu.
Zdefiniowanie i akceptacja stanu istniejącego widzę jako punkt wyjścia do naprawy.

Muszę w sobie odnaleźć radość tworzenia.
« Ostatnia zmiana: 2012-05-09, 21:49:17 wysłana przez Dariusz »

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-05-09, 21:38:06 »
Nie wiem na ile to się sprawdza, ale najlepsze wiersze piszą DDa, bądź osoby z innymi problemami. Cała nadwrażliwość na wierzchu.

Dla mnie pisanie zawsze było jakąś formą rozładowania emocjonalnego, zrozumienia siebie. Fakt, że pisałam najczęściej w depresji i wchodziłam w traumę pozwalało mi ujmować cierpienie w słowa. Obecnie im lepiej się czuję, tym bardziej moje zdolności poetyckie zanikają ;0


Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-05-09, 21:28:29 »
Nie wiem czemu nagle zainteresowalam sie wierszami...sprawia mi przyjemnosc poezja....zwlaszcza jak slowa sa piekne i glebokie...

Amelka bardzo ladne wierszyki zwlaszcza nr.3 ;)

Piszcie kochani wiecej...

:-)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-05-09, 20:16:35 »
Jolanta,

dzięki ;)

miło czytać jak się coś podoba.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-05-09, 20:15:45 »
Amelka, Dariusz,

dziękuję za cenne rady, docenienie. To dałam przy okazji, patrząc w stare zeszyty, może dorzucę coś jeszcze. Nie chcę samych dołujących, ale przyznam, że swojego czasu tylko takie tworzyłam. Artyście najlepiej się pisze w smutku, przynajmniej mi się to sprawdzało ; )

Lepiej dzielić się radosną twórczością, być może taki wiersz odnajdę.:)

Dariusz

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dariusz Łuszcz
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-09, 20:06:23 »
Amelka

Moim zdaniem nadanie czemuś nazwy jest ograniczające - bo wybiera z dużej ilości opcji tą jedną, jedyną - ale mimo tego (nieproszony) pokusiłem się o nadanie nazw dla poszczególnych wierszyków, tak jak to widzę:

Wierszyk 1: ,,Moje egzystencje"
Wierszyk 2: ,,Wyznanie"
Wierszyk 3: ,,O pełni"
Wierszyk 4: ,,Świat wyobrażeń" (jak napisałaś w ostatnim wersie ale jakoś mi pasuje.)

Amelka, Black Rose

Krytyk ze mnie nietypowy bo gdy próbuję oceniać cudzą twórczość to cieszy mnie sam fakt obcowania z wartością wydaną na świat przez inny umysł. Moim zdaniem to co piszecie jest autentyczne więc pozostaje mi przyklasnąć i zachęcić do dalszego tworzenia.

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-05-09, 18:13:41 »
BlackRose,
ladny wierszyk. Spokojny taki a jednoczesnie jakby pokazywal Twoja palaca wrecz potrzebe bycia szczesliwa...Ale to moje subiektywizmy :-)

a ja tez sie pochwale swoimi wierszykami z 1995 roku :-)

Wierszyk 1

"Nie pomalowane okno. Widok stary
i siwe golebie na parapecie.
I rozmyslania nad sensem wiary
w nocy o trzeciej.
Mieszaja sie slowa,jak zmrok ze switem,
jak liscie w parkowej alejce.
Ten halas zabiera mi cisze.
Rozumiesz?Nic wiecej.
Nie umiem siebie zapytac
kim jestem.
Ukrytym sloncem?
wiatrem?
deszczem?
Znow inne piosenki, inne plany.
Inne twarze i maski.
Listy nie podpisane.
Nie podpisane obrazki."

Wierszyk 2.

"Zabrzmial telefon: dryn, dryn.
Ktoz o tej porze dzwoni?
Powiedzial moj glos, a w nim
lęk jakby cisze przegonil.
"Tak, sluuucham"- bez cienia obawy
leniwie pytam.
I dziwnym akcentem kulawym
(znow tym akcentem!) Cie witam.
Platki dmuchawca czuje w uszach
a w sercu dwie pelargonie,
ledwo ustami poruszam,
tak krew mi plynie przez skronie.
Zamiast slow chłonę dotyk
czulszy niz wszystkie slonca
i wtulam sie w Ciebie - w narkotyk,
bez konca...
O zmroku i rankiem wczesnym
Twoj oddech na ustach nosze
i w cichym zakatku lesnym
o zapomnienie prosze...
- Chcialem powiedziec, ze...
(chyba nie jestem skupiona)
...ze Aniu, kocham Cie.
jedyna Ty, upragniona."

Wierszyk 3.

"Nie chce siegac myslami
do zlych chwil nie nastalych.
Nie chce rozbierac w myslach
mojego ducha z czasteczek.
Wole byc nieswiadoma
tego co kiedys bedzie.
Wole nie szukac siebie
bo moge sie znalezc wszedzie."

Wierszyk 4.

"Jednorodzinne domki za miastem,
uklony okien w kaluze.
Nad kaluzami chmury pierzaste
male i duze.
W domkach piece kaflowe,
w piecach wesole plomienie.
Na stolach lampy naftowe
a w lampach - wspomnienie.
Przed domkami sprochniale laweczki,
wiadra z woda i pasza.
A nad dachami gwiazdeczki
co sie zapalaja i gasza.
A na laweczce kot szary
z zaropialymi oczami
a obok gazeta i okulary
z pomazanymi szklami.
Nadchodzi wiatr polozyc do snu
zmeczone, jak piasek twarze.
Wilgotna poduszka z lnu.
Swiat wyobrazen."





 

Dariusz

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dariusz Łuszcz
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-09, 15:09:40 »
"Niewiele mi trzeba,

Tak mi ten wers zalatuje ascezą ale to pewnie moje ascetyczny filtry tak to odberają ;-)

Odbieram podmiot liryczny jako usposobiony melancholijnie i refleksyjnie.
Wiersz całkiem sympatyczny jak dla mnie.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-05-09, 14:38:21 »
woooow - bardzo ladny wierszyk....poprosze o wiecej :)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-05-07, 18:06:01 »
"Niewiele mi trzeba,
Aby dostrzec ból malowany ludzką twarzą,
Wyglądając przez okno,
Dopijam poranną herbatę.
W oddali liść już opadł, jeden, a za nim drugi,
Wołają mnie myśli moje,
Czekam.

Niewiele mi trzeba,
Widzę jak życie rozgrywa nowy koncert,
Wszystko majestatycznie, niespodzianie
W oddali przybiera świeże kształty.
Już tyle razy słońce wracało,
I wciąż czekałam.

Niewiele mi trzeba,
Ta jedna chwila,
Wszak to budzącego się dnia nadzieje,
Pokaż mi nowe życie, pokaż mi to, co we mnie,
To, czego tak pragnę skrycie.
Pozwól mi słyszeć szum liści zielonych,
Ciche rozmowy o życiu,
Niech to będzie kolejny dobry dzień. "

Mój wierszyk, może sprzed dwóch lat.